17 kwietnia 2011

20 lutego 2011

Powrót ROXETTE !!

Po 10 latach milczenia mój ukochany szwedzki zespół Roxette wydał nową płytę !! To jest coś niesamowitego bo to się jakiś czas temu wydawało niemożliwe. Wokalistka zespołu Marie Fredriksson w 2002 zachorowała. Rozpoznano u Niej raka mózgu. Wyzdrowiała , dużo czasu minęło zanim wróciła do formy. Choroba pozostawiła widoczne ślady tj : nie widzi na jedno oko, ma problemy z mówieniem po angielsku, zapamiętywaniem tekstów i samodzielnym poruszaniem się. Zawsze ktoś jej towarzyszy i dyskretnie prowadzi. Musiała od początku uczyć się mówić , czytać …
Płyta może nie jest najlepsza w ich dorobku ale przyjemnie się jej słucha. Zespół istnieje 25 lat i przez te lata wydali wiele hitów tj : How Do You Do, Joyride , Listen to Your Heart , Spending my time i wiele wiele innych świetnych piosenek. Najnowszy singiel duetu to : She’s Got Nothing On ( But The Radio)

6 stycznia 2011

7/83

Zawada z zaciekawieniem obserwował jak Joasia przytula się do Pawła a Nowacki po kilku sekundach bezruchu delikatnie obejmuje dziewczynę. Basia odwróciła głowę


- szukałem Cię… Jezu , Asia ! Jak … ? – wykrztusił po chwili milczenia Paweł odrywając się od dziewczyny patrząc na Nią wciąż z niedowierzaniem
 - mieszkam w Monachium i niedawno w telewizji był reportaż o ujęciu ” Leśniczego”- wyjaśniła Joasia – dopiero wtedy wszystko mi się przypomniało bo ...nieważne ! Tak się cieszę że Cię widzę !! Tyle lat …
- no to macie sobie dużo do opowiadania – wtrącił Zawada i dopiero teraz pochwycił niepewne spojrzenie Nowackiego
- tak, wiele się wydarzyło – dodał Paweł spoglądając na Basię ,która wyszła na korytarz odbierając telefon- Michalscy już wiedzą ?
- nie, dopiero co przyjechałam do Warszawy – odpowiedziała Asia
- słuchajcie , patrol zatrzymał Marcinka , kręcił się w pobliżu lokalu randkowego – poinformowała Basia wracając do biura- wiozą go do Nas.
- super – odezwał się Zawada- jedźcie do domu, razem z Zuzią , Jackiem i Szczepanem damy sobie radę
- zostanę – oznajmiła Basia uśmiechając się do męża – macie sobie dużo do opowiadania
- na pewno ? – upewnił się Paweł a widząc potakujące skinienie głowy żony pocałował ją , szepnął ” Dzięki , kocham Cię ” i pośpiesznie opuścili z Joasią Komendę
- przecież mówiłem że sobie poradzimy - zauważył z lekkim wyrzutem Adam
- słyszałam ale nie chcę Im przeszkadzać - odpowiedziała Nowacka i uśmiechnęła się do Adama
- no dobra, jak chcesz- odpowiedział nadkomisarz- idę przesłuchać Marcinka
- ok, a ja pogrzebię w zyciorysie Molińskiego- stwierdziła Basia
Kasia w furii pakowała się.
- córeczko zastanów sie czy dobrze robisz- odezwała się ze smutkiem Mama Marka obserwując poczynania synowej
- ja się już nie mam nad czym zastanawiać – odpowiedziała Kasia- przykro mi że to się tak kończy
- przepraszam Cię … za Marka – niemal szeptem wypowiedziała te słowa Brodecka
- nie Mamo. Nie przepraszaj. Nie Ty !- rozpłakała się Kasia – wiesz, kiedy zobaczyłam go w tym pensjonacie myślałam że dobry znak. Że to coś oznacza. Ale teraz mam pewność że to nie miało żadnego znaczenia, że Marek nigdy mi nie wybaczy.
- wiesz jaki jest Marek, najpierw powie a dopiero potem pomyśli – Mama
- Mamo nie tłumacz go. Myślałam że się Nam uda, że będzie tak jak z Basią i Pawłem. Że się wszystko ułoży . Ale między Nami skończone- Kasia otarła łzy z twarzy i spojrzała na Teściową ze smutkiem – już nigdy nie będę przez Niego płakać , obiecałam to sobie. Będę Was odwiedzać tak często jak to będzie możliwe.
- kiedy wylatujesz ?
- jutro rano . Opiekuj się Markiem. Ma załatwiony transport ze szpitala do Sanatorium i rehabilitacje. Przylecę na rozprawę rozwodową we wrześniu – mówiła szybko Kasia
Komenda – pokój przesłuchań
- znasz ich ? – Zawada rozłożył kilka zdjęć przed zatrzymanym
- nie, a powinienem ?
- to ja tu zadaję pytania. Dobrze się zastanów zanim odpowiesz – Zawada
- Ją znam. Parę lat temu prowadziła moją sprawę – odpowiedział Marcin wskazując zdjęcie martwej pani adwokat
- masz coś wspólnego z lokalem w którym organizowane są Szybkie Randki? – zadał kolejne pytanie Adam
- tak, prowadzi go mój kumpel .Tylko tyle
- Oni wszyscy brali udział w tej zabawie a teraz nie żyją – zimnym głosem odezwał się nadkomisarz
- zaraz , zaraz ! W co Wy chcecie mnie wrobić ? Ja ich nie zabiłem ! Mariusz też nie ! – krzyknął Marcin
- no to kto ?
- jeżeli powiem to Mariusz zginie tak samo jak Oni- spuścił głowę Marcin – obiecałem że mu pomogę
- w czym ? – naciskał Zawada
- Mariusz potrzebował dużej kasy na operację synka za granicą – zaczął Marcin- z banku nie mógł wziąć kredytu więc pożyczył
- od kogo ?
- od Ludzi z Miasta – wydusił z siebie mężczyzna- zalega z ratami , lokal nie przynosi takich dochodów jak myślał Mariusz. Ten dziennikarz dowiedział się o tym przypadkiem i skontaktował się z z Nią – wskazał znów na adwokat
Basia z Izą przysłuchiwały się przesłuchaniu zza weneckiego lustra
- to by się zgadzało z informacjami które znalazłam w laptopie Szymona- odezwała się Iza po wyjściu męża z pokoju przesłuchań- od kilku tygodni mailowali do siebie .
- taak – pokiwał głową Zawada
- tylko dlaczego zginął weterynarz ? – zamyśliła się Basia
- może coś usłyszał albo to było ostrzeżenie – Adam
- z konta Molińskiego wypływały duże kwoty pieniędzy. Część poszła do Kliniki w Niemczech a kilka kwot na prywatne konta- Basia – Adam, musimy wejść do tego lokalu na te Szybkie Randki .
- Oliwia , Jacek , Zuzia i Szczepan już tam są – odpowiedział Zawada i odebrał telefon – no co tam ? Rozumiem , dobra robota .
- i co ? – zaciekawiła się Iza
- jajco, jakby powiedział Paweł – uśmiechnął się nadkomisarz – koniec sprawy. Złapali wszystkich randkowiczów a Moliński sypie równo .
- Asia się zjawiła – niespodziewanie powiedziała Basia idąc z Izą korytarzem komendy
- TA ASIA ? – dziennikarka zrobiła wielkie oczy – Basia i Ty to mówisz tak spokojnie ? A co jeżeli Paweł będzie chciał …
- do Niej wrócić ? – zapytała Nowacka – nie zrobi tego. Jestem o to spokojna.
- ale przecież mają dziecko , tak się kochali !
- no właśnie, kochali się – zaznaczyła Basia – a właśnie, Kasia wyjeżdza. Chodź pojedziemy się pożegnać .
Paweł otworzył drzwi mieszkania po sygnale dzwonka
- co jest Stary? Coś się stało ? Dzwoniłeś jak do pożaru – Michalscy weszli do środka
- tak ,stało się – odpowiedział Nowacki – Radek … chodzi o to że … pamiętasz jak parę miesięcy temu … cholera
- Asia !! – wykrzyknęła niespodziewanie Małgosia wpatrując się oczami jak spodki w przyjaciółkę , która wyszła z pokoju- Boże drogi!
- wiedziałem ! Czułem że to nieprawda ! – Radek objął mocno siostrę a po jego policzkach płynęły łzy wzruszenia – cały czas czułem że żyjesz !
Nowacki z rękami w kieszeniach oparł się o ścianę i obserwował trójkę przyjaciół.Próbował cieszyć się razem z Nimi ale nie potrafił . Radek w końcu wypuścił z objęć siostrę a gdy ujrzał nieobecny wzrok Pawła dotarło do Niego co może czuć przyjaciel ( * kontynuacja w przyszłości na Sile przyjaźni )
koniec cz . 83 .
Uff doprowadziłam sprawę do końca chociaż całkiem inaczej chciałam to przedstawić. Pozdrawiam wszystkich w Nowym Roku !

28 listopada 2010

Witajcie !

ak widać zabrałam się za mały remont bloga. Nad notką też popracuję , obiecuję.

Po raz drugi nie zdałam egzaminu na prawo jazdy. Tym razem było blisko . Pojechałam dobrze więc jest mi tym bardziej przykro z powodu wyniku. Chciałam urwać lusterko z drugiego samochodu ale pan egzaminator się nie zgodził . Po prostu nie zauważyłam go i bym zahaczyła prawym bocznym lustrem o lewe .
Niestety termin kolejnego egzaminu dopiero 28 stycznia . 2 miesiące czekania . Eeeech!
Pozdrawiam

31 października 2010

6/83

Komenda
- Adam chyba coś mam ! – zawołała Basia
- noo co ? – Zawada pochylił się nad koleżanką
- odciski palców palców należą do jednego z naszych znajomych . Marcinek Ładoga się uaktywnił - odpowiedziała Nowacka
- to by się zgadzało. Ostatnią sprawą jaką prowadziła nasza denatka to była jego sprawa. Trzeba by mu złożyć wizytę – Adam – jak wróci Paweł to tam pojedziemy .
- dokąd ? – zapytał Paweł wchodząc do biura
- odwiedzić starego znajomego. Coś masz ? – zapytał Adam
- jak zwykle stertę papierów – westchnął Paweł – to uczestnicy szybkich randek. Wśród nich są nasi denaci oraz kobieta , która dzwoniła do Krzysztofa. Oprócz tego to facet który wychodził z gabinetu szefa wydał mi się znajomy.
- no to wiesz co masz robić – stwierdził Adam patrząc na zegarek – mam plan
- jak w ” Gangu Olsena ” – Basia
- klawo jak cholera – Paweł
- to teraz ” Allo Allo ” słuchajcie uważnie bo nie będę powtarzać – powiedział Adam również cytat z filmu – Zuzia i Szczepan namierzą Marcinka a my się zajmiemy informacjami od Pawła
- słuchajcie a ja mam taki pomysł żeby wkręcić się na te szybkie randki – zaproponowała Basia – będziemy widzieć co się tam dzieje.
- dobry pomysł – pochwalił Adam – cześć Iza .
- cześć – przywitała się dziennikarka – mogę mieć do Was prośbę ?
- unieważnić mandat ? – zażartował Paweł zalewając kubki z kawą
- nie. Od kilku dni nie mam kontaktu z Szymonem – Iza spojrzała na Adama- to znaczy On zmienił pracę parę tygodni temu ale zobowiązał się dokończyć artykuł . Na bieżąco przesyłał materiały i a od kilku dni cisza.
- może gdzieś wyjechał ? – Basia
- nie, bo jego samochód stoi przed domem . Sprawdziłam też jego skrzynkę pocztową i jest pełna – mówiła szybko Iza
- wyślę tam patrol – odpowiedział Adam
- a nie możesz sam tego sprawdzić ? Proszę – Iza- Szef się wścieka bo nie ma artykułu do weekendowego wydania.
- i tylko dlatego mnie o to prosisz ? – Zawada spojrzał żonie w oczy
- proszę Ciebie bo jesteś najlepszym gliną jakiego znam a ten dupek mnie nie obchodzi - uśmiechnęła się Iza a Paweł zakrztusił się kawą
- dobrze, to załatwimy to od razu . Paweł żyjesz ? – roześmiał się Zawada
- nie, już tylko straszę – wykrztusił Nowacki
- nareszcie !! – Basia również śmiała się do łez – w końcu udało mi się pozbyć męża !! Huraa !! Iza dziękuję !
- ależ nie ma za co !- Iza
- nie lubię Was !- oznajmił Paweł
- skończyliście ? No to jedziemy – zdecydował nadkomisarz i po chwili cała czwórka maszerowała korytarzem Komendy do samochodu. Basia telefonicznie przekazała aspirantom co mają zrobić i przebijając się przez korki dotarli do mieszkania Szymona.
- zimny – Paweł dotknął maski samochodu Szymona i dołączył do reszty
Policjanci stanęli przed drzwiami mieszkania , Basia nacisnęła dzwonek ale odpowiedziała im cisza.
- poczekajcie – mruknął Adam i z kieszeni wyjął zestaw narzędzi do otwierania zamków i po chwili weszli do środka
- ja nic nie widziałam – westchnęła dziennikarka i bezceremonialnie usiadła przy stole włączając laptopa oraz przejrzała notatki
Kryminalni rozeszli się po mieszkaniu rozglądając się ciekawie wokoło.
- Adam – zawołała Basia z łazienki – możesz tu przyjść ?
- Adam znalazłam ! – Iza – możemy już iść !
Zawada zajrzał do małego pomieszczenia starając się zapamiętać jak najwięcej szczegółów zanim zanim przyjedzie ekipa techników.
- hej, co tam macie ciekawego ? Jezus Maria !! – Iza również zajrzała do łazienki i krzyknęła przerażona widząc martwe ciało Szymona leżące w wannie i cofnęła się odruchowo do przedpokoju wpadając na Pawła.
- wezwijcie ekipę – westchnął Zawada – Iza dotykałaś czegoś ?
- laptopa – wykrztusiła dziennikarka obserwując jak Adam wkłada przedmiot do jej torby – będziecie mieć problemy przeze mnie ?
- nie martw się, nakłamiemy ile się da – pocieszyła ją Basia – poczekaj w samochodzie
- wygląda na to że chciał odebrać telefon ,poślizgnął się i uderzył głową o ten murek – ocenił Paweł pokazując telefon leżący na półeczce
- i co możesz powiedzieć ? – Adam podszedł do Lekarza po kilkunastu minutach
- ciężka sprawa. Zwłoki leżą w wodzie od 2-3 dni- zaczął Leszek- tyle mogę Ci wstępnie powiedzieć a reszta jak zwykle po sekcji.
- Adam ! Zobacz ! – Basia trzymała w ręce kartonik z zaproszeniem na szybkie randki – dziś wieczorem jest impreza
- chłopaki zajmijcie się tu wszystkim – zarządził Adam- Basiu odwieziesz Izę do domu
- ok – rzuciła tylko Basia i szybko opuściła mieszkanie a chwilę po niej również Adam i Paweł wsiedli do auta.
- co zamierzasz ? – ostrożnie zapytał Nowacki
- przycisnąć właściciela lokalu – odpowiedział Zawada- nie podoba mi się to wszystko.
- mam lepszy pomysł – Paweł – może wrócimy na Komendę , spokojnie przejrzymy te papiery a wieczorem obstawimy lokal .
- masz racje – stwierdził Adam – powiadomisz właściciela o naszym planie.


Komenda
W niewielkim pomieszczeniu jakim jest gabinet Inspektora zebrał się cały zespół Adama , aspiranci oraz prokurator Dumicz.
- czyli podejrzewacie że wspólnym elementem , który doprowadził do śmierci prawniczkę, weterynarza oraz dziennikarza to lokal w którym odbywają się , jak to określacie, szybkie randki – Grodzki spojrzał na swoich podwładnych
- Rysiu wszystko na wskazuje – Adam krążył po niedużym pokoiku- dlatego będę potrzebował Was wszystkich do akcji dziś wieczorem. Musicie mieć oczy dookoła głowy i uważnie obserwować co się wokół Was dzieje .
- no dobrze – pokiwał głową Inspektor – a co z Ładogą ?
- zapadł się pod ziemię , kurka . Ale chłopaki znajdą go – oznajmił Żałoda
- Adasiu , mamy się zrobić na bóstwa ? – zażartowała Zuzia
- ależ oczywiście , jak randki to randki – zakpił Nowacki
- no dobrze, to do roboty . I uważajcie na siebie – oznajmił Grodzki dając do zrozumienia że nadszedł koniec narady.
- spotykamy się o 21 :00 a teraz macie już wolne – dodał jeszcze Adam
- zajrzymy do Marka ? – zapytała Nowacka
- no jasne. Zjemy coś u Tereski i odwiedzimy kolegę – Paweł – muszę jeszcze zadzwonić do Molińskiego
- no to dzwoń – Zawada przeglądał teczkę z uczestnikami zabawy
- dzień dobry, komisarz Nowacki . Byłem dziś u Pana. W internecie znalazłem informację o najbliższej zabawie i chcielibyśmy uczestniczyć w tym. No , nie mogę panu powiedzieć kto , chcielibyśmy poobserwować co się dzieje . Dobrze , na pewno. Dziękuję i do widzenia. – Nowacki rozłączył się i spojrzał na Adama – facet ma coś na sumieniu bo kręcił aż iskry leciały
- Adam jedziesz z nami do Marka ? – zapytała Basia
- wpadnę później, muszę jeszcze coś sprawdzić – odpowiedział Adam przeglądając w skupieniu papiery.

Szpital
- Marek , proszę. Musisz jeszcze zjeść jedną łyżkę ! Noo ! Aaam ! Za Mamusię ! – Kasia podsuwała mężowi porcje owsianki
- już nie mogę – marudził Brodecki – to jest paskudne!
- no dobrze, wygrałeś – poddała się Kasia odstawiając talerz na szafkę- jak się czujesz ?
- całkiem nieźle. Pospacerowałem trochę po korytarzu z rehabilitantem – odpowiedział Marek – opowiadaj co tam w domu. Krzyś bardzo rozrabia ?
- Marek, naprawdę nic nie pamiętasz ? Parę miesięcy temu urodziła się nam córeczka, Monika – Kasia uważnie obserwowała Brodeckiego – a trochę wcześniej Krzyś miał wypadek
Brodecki z niedowierzaniem wpatrywał się w żonę gdy nagle zalała go fala wspomnień. Kasia spuściła głowę czując na sobie spojrzenie Marka
- ty dziwko ! – syknął Marek – to wszystko przez Ciebie ! Zniszczyłaś mi życie !! Wszyscy jesteście siebie warci !!
Nowaccy stanęli jak wryci słysząc słowa Marka i widząc wybiegającą z sali zapłakaną Kasię
- Kasia ! – zawołała Nowacka
- zostaw mnie ! – krzyknęła Kasia – nic się nie zmieniło i już nie zmieni ! On zawsze będzie mnie obwiniał o śmierć Krzysia ! Czego ja się spodziewałam ?Że się obudzi i będzie tak jak wcześniej ?
- co chcesz zrobić ? – Paweł
- to co chciałam zrobić 2 tygodnie wcześniej. Wyjeżdżam ! – oznajmiła już spokojnie Brodecka ocierając łzy- On nie jest wart poświęceń.
Nowacki stanął w drzwiach sali Marka
- wynoś się – warknął Brodecki
- no stary, gratuluję. Spieprzyłeś to koncertowo – pokręcił głową Paweł i wyszedł ze szpitala.Obydwoje postanowili wrócić na Komendę.
- co Wy tu robicie ? – zdziwił się Adam
- Marek przypomniał sobie wszystko i sytuacja wróciła do punktu wyjścia. Kasia właśnie się pakuje i jutro rano wylatuje do Stanów – oznajmiła Basia siadając przy swoim biurku
- to było do przewidzenia – mruknął Adam- Paweł tego faceta widziałeś jak wychodził z biura ?
- mhm, ten sam. Kto to ? – Nowacki wziął do ręki fotografię
- znany gość w świecie rozrywkowym. Pojawia się wszędzie tam gdzie powstają nowe dyskoteki i inne tego typu lokale – Adam – chłopaki z wymuszeń mają na niego grubą teczkę .
- dobra , skoczę po to – zrozumiał aluzję Nowacki
- mam wstępny raport z sekcji Szymona- odezwał się znów Zawada – upozorowano nieszczęśliwy wypadek. Śmierć nastąpiła na skutek uduszenia.
- ciekawe jaki jest motyw tych zabójstw ? – myślała na głos Basia
- też chciałbym wiedzieć. Być może właściciel nie chce płacić za ” ochronę ” i w ten sposób ktoś daje mu do zrozumienia żeby jednak zapłacił ? – Adam
- dzień dobry, przepraszam. Szukam Pawła Nowackiego – rozmowę przerwał obcy damski głos i dwie pary zaciekawionych spojrzeń zatrzymało się na kobiecie – może ja się przedstawię , nazywam się …
- Joanna Michalska- przerwał jej Adam uważnie obserwując obydwie kobiety
- tak, skąd pan … – speszyła się Asia nerwowo poprawiając włosy
- Basia Nowacka – Basia podniosła się zza biurka i podała rękę na przywitanie- mąż zaraz wróci
- mąż ? Myślałam że to tylko zbieżność nazwisk – uśmiechnęła się Joasia zaskoczona
- proszę sobie usiąść - Adam podsunął krzesło
- Adam , nie uwierzysz – z korytarza dał się słyszeć wesoły śmiech Pawła- te bałwany dopiero szukają tych dokumentów !Zajmie im to jakieś 100 lat !
Nowacki niczego nie podejrzewając wszedł do biura nadal nabijając się z kolegów i dopiero po kilku sekundach spojrzał na siedzącego gościa
- Paweł ! Myślałam że … on powiedział że nie żyjesz !

- Asia ?? – z niedowierzaniem wypowiedział imię dziewczyny Nowacki

ciąg dalszy nastąpi !!!

Przepraszam że tak bardzo długo nie dawałam notki ale jakoś nie umiałam wkręcić się z powrotem w pisanie. Namieszałam straszliwie co ?

25 października 2010

Cześć !

We wtorek 19 października poległam na egzaminie .

Zdałam teorię z 2 dopuszczalnymi błędami – przynajmniej to z głowy
Placyk zaliczyłam , chociaż samochód zgasł na łuku ale mogłam go poprawić . Niestety stres był silniejszy i po kilkunastu minutach jazdy po mieście zamiast skręcić tak jak poleciła pani egzaminatorka pojechałam prosto co zdarzało mi się nawet w czasie jazdy z moim instruktorem.
Dziura w niebie się nie zrobiła, a widząc w jakim tempie kolejne osoby oblewają zupełnie się tym nie przejęłam. Kolejne podejście 24 listopada.
Pracuję nad notką i pozdrawiam wszystkich.

3 października 2010

Przerwa !

Kochani !

Ogłaszam małą przerwę techniczną. 19 października mam egzamin na prawo jazdy więc muszę trochę czasu poświęcić na przygotowania do tego wydarzenia. Trzymajcie kciuki !
Obiecuję że potem wrócę na bloga .

8 września 2010

5/83

Kasia siedziała przy łóżku męża. Brodeckiego godzinę temu przewieziono na normalną szpitalną salę gdzie powoli budził się ze śpiączki.

- pani doktor, proszę iść do domu – na salę zajrzała pielęgniarka – mąż powolutku dochodzi do siebie . Jak będzie całkowicie przytomny to zadzwonię. Musi pani odpocząć .
- chcę być przy nim gdy się obudzi – uśmiechnęła się Brodecka i pogładziła policzek śpiącego
- gadał dziad do obrazu – powiedział Paweł zaglądając na salę a za Nim stali Adam z Izą oraz Basia
- dziewczyny zajmijcie się koleżanką – Adam
- ale … – chciała zaprotestować Kasia
- nie ma żadnego ” ale ” – stwierdziła Iza , wzięła koleżankę pod ramię i wyprowadziła do drzwi
- Kasia ? Gdzie jestem ? Adam ? – niespodziewanie odezwał się Brodecki a przyjaciele zamarli zaskoczeni
- Marek ! Kochanie jesteś w szpitalu – Kasia natychmiast znalazła się przy mężu – zostałeś ranny
- nie pamiętam – odpowiedział Marek i spojrzał na żonę lekko zdziwionym wzrokiem – kto Ty jesteś ?
- Marek, to przecież ja, Kasia – odpowiedziała zdumiona Brodecka spoglądając rozpaczliwie na Adama
- co się stało ? Gdzie ja jestem ? – znów zapytał Brodecki
- w szpitalu, postrzelili Cię – odezwał się Adam podchodząc bliżej
- aha – odparł Marek rozglądając się wokoło . Na dłużej zatrzymał wzrok na Nowackich oraz Izie i zmarszczył brwi usiłując przypomnieć sobie kim są- jestem … zmęczony – dodał i zasnął .
- może mieć chwilową amnezję , to może być wynik śpiączki – Kasia -dlatego mnie nie poznał
- jutro będzie lepiej – Basia – a teraz chodź już do domu ! I nie ma żadnego ” ale ” . musisz odpocząć !
- dziękuję Wam za wszystko. Jesteście kochani , co ja bym bez Was zrobiła ? – wzruszyła się Brodecka
- zapłakałabyś się na śmierć . A nie, to nawet bez nas szło Ci całkiem nieźle – zażartował Paweł
- racja – przyznała Iza – pewnie byś umarła z głodu i zmęczenia . Chodźcie już.
Następnego dnia na Komendzie
- cześć Adam – przywitała się Basia – Paweł będzie trochę później
- mhm, pamiętam że miał podrzucić Kasię – Adam – skleroza mnie jeszcze nie dopadła
- no, miał też jeszcze pojechać do tego faceta od szybkich randek -dodała Basia- chcesz kawy?
- chętnie się napije – Zawada zajrzał do swojej pustej filiżanki – Oliwka się czymś zatruła więc musimy sobie jakoś poradzić
- a wątpisz w Nas ?
- jakże bym śmiał , Basieńko – uśmiechnął się Adam- przyszła daktyloskopia z domu prawniczki. Zajmiesz się tym ?
- jasne . A Ty co będziesz robił ? Tylko nie mów jak Paweł ” Pluł , łapał i drobił ” – Basia postawiła na biurku filiżankę z pachnącym napojem
- wybiorę się do kancelarii z Zuzią – odpowiedział Zawada – byłem rano u Marka. Jest przytomny i powoli sobie przypomina co i jak .
- to dobrze – odetchnęła z ulga Basia- myślisz że będzie chciał wrócić ?
- pewnie tak tylko pytanie czy będzie mógł – zasępił się Adam
Szpital
Kasia poszła porozmawiać z lekarzem prowadzącym Marka a Paweł zajrzał do sali chorego.
- cześć – przywitał się Nowacki
- o cześć Paweł – przywitał się całkiem przytomnie Marek
- nieźle nas nastraszyłeś – Nowacki przysiadł na taborecie- nie pytam jak się czujesz bo pewnie jakby się czołg przejechał chociaż i tak najgorszy okres przespałeś
- noo, tak mniej więcej dwa razy – przyznał Marek
- pamiętasz coś ?
- niewiele, na razie mam jedną wielką dziurę w głowie – stwierdził Brodecki – Adam był rano
- dziurę to miałeś gdzie indziej . Z Adamem wiedziałem że tak będzie . Kasia siedziała tu bez przerwy. Musieliśmy ją na siłę wyciągać i pilnować żeby cokolwiek jadła. O dzieciach w ogóle zapomniała- opowiadał Paweł – Adam usiłować zachowywać się normalnie ale jakoś mu nie wychodziło
- tęsknie za Krzysiem , może Kasia będzie mogła go przyprowadzić ? – zapytał z nadzieją Marek wprawiając w osłupienie Pawła i Kasię , która właśnie wchodziła na salę
- eee to na razie niemożliwe , nie wpuszczą ich – wybrnął z sytuacji Paweł spoglądając na Kasię- to ja już lecę. Mamy jak zwykle pełne ręce roboty . Trzymaj się kroplówki .
- cały Paweł – Kasia wróciła już do równowagi i usiadła przy łóżku
- taak, dobry z Niego kumpel – uśmiechnął się Marek – jak sobie radzisz beze mnie ? Dzieciaki pewnie dają Ci w kość ? Krzysiu pewnie nie chce chodzić do przedszkola, co?
- nawet nie bardzo, przez ten cały czas są u dziadków – ominęła temat Kasia – powinieneś odpocząć . Załatwiliśmy z Lekarzem że prosto ze szpitala pojedziesz do sanatorium. Musisz teraz troszkę o siebie zadbać – Kasia
- Ty też mizernie wyglądasz – zatroskał się Marek
- mną się nie przejmuj. Ty jesteś najważniejszy – uśmiechnęła się Brodecka
Nowacki zaparkował samochód przez lokalem gdzie odbywały się szybkie randki i wszedł do środka
- dzień dobry, czy mogę porozmawiać z właścicielem lokalu ? – Paweł podszedł do baru
- tak już proszę .A w jakiej sprawie mogę wiedzieć ? – zapytał młody chłopak
- policja – Nowacki pokazał odznakę a Barman zrobił wielkie oczy i zniknął w pomieszczeniu obok barku. Po chwili na zewnątrz wyszli dwaj mężczyźni oraz Barman. Jeden z mężczyzn pośpiesznie wyszedł a drugi podszedł do Pawła
- witam , Mariusz Moliński . W czym mogę pomóc?
- komisarz Paweł Nowacki z wydziału zabójstw z Komendy Stołecznej – przedstawił się policjant i pokazał zdjęcie denata – czy zna Pan tego mężczyznę ?
- tak, to stały klient.Coś się stało ?
- niestety, został zamordowany
- jak.. jak to za.. nie żyje ? – wyraźnie zaszokowany mężczyzna patrzył z niedowierzaniem na komisarza – kiedy ?
- 2 dni temu . Dowiedzieliśmy się że brał udział w organizowanych przez Państwa tzw ‘ szybkich randkach” . Może Pan wie z kim się spotykał ? – pytał Nowacki
- przykro mi , my tylko organizujemy spotkania – Moliński ochłonął – rozsyłamy imienne zaproszenia dla naszych stałych klientów .Wpisujemy ich do książki ale nie kontrolujemy czy się potem spotykają. Mogę panu pokazać listę klientów
- bardzo proszę – Nowacki po chwili przeglądał księgę gości – sporo tego
- tak, to takie niezobowiązujące. 5 minut wystarczy aby ludzie stwierdzili że to druga połówka
- coś w tym jest – uśmiechnął się Nowacki i zatrzymał wzrok na zdjęciu kobiety i pomyślał -” o pani prawnik też chciała znaleźć swoją drugą połówkę ” a głośno powiedział – mogę to pożyczyć ? Oddam na pewno .
- tak, oczywiście . Coś mi się przypomniało . Ten klient ostatnio tu zaglądał z kobietą, również naszą klientką . Zaraz ją znajdę , o ta !
- dziękuję jeszcze raz – podziękował Nowacki i wyszedł z lokalu
Komenda
- Adam chyba coś mam ! – zawołała Basia
- noo co ? – Zawada pochylił się nad koleżanką

- odciski palców palców należą do jednego z naszych znajomych . Marcinek Ładoga się uaktywnił - odpowiedziała Nowacka
- to by się zgadzało. Ostatnią sprawą jaką prowadziła nasza denatka to była jego sprawa. Trzeba by mu złożyć wizytę – Adam – jak wróci Paweł to tam pojedziemy .
ciąg dalszy nastąpi !!
Kochani wszystko co dobre zawsze się kończy. Jutro wracam do domu a w poniedziałek do pracy rodacy . Niestety . No i ostatnie godziny kursu prawa jazdy.

1 września 2010

4/83

Nowacki został na komendzie a Adam z Basią pojechali do mieszkania denata.

- dobrze się czujesz ? – zapytał Adam wsiadając do samochodu
- a dlaczego pytasz ? – odpowiedziała pytaniem na pytanie komisarz
- bo trochę blada jesteś – Adam
- nic mi nie jest – zapewniła Nowacka -chciałabym żeby Marek w końcu się obudził
- ja też -westchnął Zawada
W samochodzie zapanowała cisza , żadne z nich nie miało odwagi wypowiedzieć na głos swoich obaw . W milczeniu dojechali na miejsce
- zapomniałam kluczy ! – Basia złapała się za głowę
- oj Baśka , Baśka – pokręcił głową nadkomisarz i z kieszeni wyjął pęk kluczy, otworzył drzwi i weszli do mieszkania.
- ktoś nas uprzedził – stwierdziła Basia rozglądając się wokoło
- ściągnę techników, może ten Ktoś zostawił jakieś ślady – Adam wyciągnął komórkę i po krótkiej rozmowie dołączył do Basi.
Komenda
- Paweł chyba coś mam ! – zawołała Zuzia wpadając do biura
- noo ? – Nowacki z zaciekawieniem spojrzał na aspirantkę
- pogrzebałam trochę w naszych bazach i znalazłam w zaginionych Zofię Kruk- Zuzia położyła na biurku zdjęcie – podobna do naszej denatki
- mhm. Super- westchnął Paweł – masz coś o Niej ?
- tak, wszystko masz w tej teczce a ja już lecę bo jestem umówiona . Paa ! – Ostrowska pomachała komisarzowi i wyszła z biura.
- pa pa – mruknął do siebie Nowacki i sięgnął po teczkę.
Szpital
Kasia weszła na salę OIOMU i przysiadła na taborecie obok łózka. Brodecki pogrążony niespokojnie przewracał głowę na boki, dłonie zaciskały się w pięści aby po chwili opaść na koc.
- Marek , jestem przy Tobie – Kasia dotknęła twarzy męża – obudź się , proszę. Otwórz oczy, odezwij się do mnie . Walcz. Potrzebuję cię ! Kocham Cię , słyszysz ?
Brodecka poczuła delikatny uścisk dłoni męża i cichy szept
- Kasia ?
- Marek kochanie ! – po twarzy Brodeckiej spłynęła łzy wzruszenia – Marek ! – krzyknęła widząc że Brodecki znów traci kontakt z rzeczywistością – cholera !
-co się stało ? – zapytała pielęgniarka

- obudził się na chwilę , ścisnął mi dłoń irozpoznał – Kasia ukryła twarz w dłoniach – ja już nie mam siły, nie potrafięjuż dłużej .

-pani doktor , proszę wziąć się w garść –Pielęgniarka położyła dloń na ramieniu Kasi – mąż budzi się coraz częściej i nadłużej . To dobry znak. O proszę , znowu otwiera oczy



Komenda

-mam nazwisko drugiej ofiary – zawiadomił Paweł wchodzących Adama i Basię

-mhmm, rozumiem. Będę bardzo wdzięczny za te informacje . Już podaję numer faksu– Adam rozmawiając wszedł do swojego gabinetu .- tak , przekażę Izie i jeszczeraz dziękuję .

-koleżanka Izy – wyjaśniła Basia – co masz ciekawego ?

- Zuzia pogrzebała w bazie zaginionych iznalazła kobietę podobną z opisu do naszej denatki – Paweł – że też na to samnie wpadłem.

-też się dziwię – uśmiechnęła się Nowacka – chcesz kawy ?

-aa poproszę . Adam namierzyłem lokal w którym odbywały się ostatnie szybkierandki. Trzeba pogadać z właścicielem – ziewnąłPaweł – chyba zaraz zasnę.

-coś Ty w nocy robił hmm ? – zaciekawiłsię Adam

-za dużo chciałbyś wiedzieć – odpowiedziała Basia – Zofia Kruk , lat 39 , zzawodu prawnik, pracowała jako notariuszw prywatnej kancelarii a wcześniej jako obrońca w sądzie rejonowym , rozwódka . Nie ma dzieci , urodziła się i mieszkała wWarszawie

-weterynarz i prawniczka – zamyślił się Zawada i odebrał telefon – Zawada słucham. Dobra robotachłopaki. Na razie .

-coś ciekawego ? – Paweł

-tak , w mieszkaniu denata znaleziono odciski palców – Adam – ktoś się włamał i pogrzebał zostawiając mnóstwo śladów. Mam teżjego laptopa . Paweł zajmiesz się nim jutro i z Oliwką albo z Jackiem sprawdzicie ten lokal . A ja i Basia sprawdzimy prawniczkę. Być może to ktoś z dawnych klientów .

- Adaś mogę się już urwać ? Umówiłam się z Gośką i Zuzią na ploty – zapytała Basia

- zapytaj męża o zgodę – zażartował Adam

- możesz się urwać byle nie z choinki – uśmiechnął się Nowacki – to ja też się będę zbierał . Wpadnę na chwilę do szpitala a potem z Łukaszem idziemy do kina .

- fajnie – Adam -czasami Ci zazdroszczę takiego dużego dzieciaka

- niedługo Ty też będziesz chodził z Małą do kina – odpowiedział Paweł wyłączając komputer- a ja zazdroszczę Wam że możecie obserwować od początku rozwój dziecka.

- cierpliwości . Myślę że już niedługo i Wam się poszczęści

- obyś miał rację – westchnął Nowacki i spojrzał na Adama – myślisz że … ?

- nie wiem Stary , no. Tego długo ukrywać się nie da , nie ? zażartował Zawada

- no tak, masz rację – roześmiał się Nowacki i nagle spoważniał – wiesz , rok temu myślałem że … nic dobrego mnie już nie spotka ale jak widać myliłem się . Spadam !

- byle nie ze schodów – odpowiedział Adam i sam po kilku minutach wyszedł z komendy.

Szpital

- cześć Kasieńko , jak tam ? – Nowacki podszedł do Kasi , która spacerowała korytarzem

- zabrali go na badanie . Paweł , On się budzi ! Naprawdę ! – Kasia

- a nie mówiłem ? Zebrał siły i wraca – Paweł objął przyjaciółkę – nie płacz już kobieto .

Galeria Handlowa

- cześć dziewczyny ! Sorki za spóźnienie – zawołała Basia podchodząc do Małgosi i Zuzi- to co robimy ?

- najpierw idziemy na jakąś kawę. Muszę moim mężczyznom kupić jakieś ciuchy – Michalska – Bartek wyrósł ze wszystkiego a Radkowi przydałoby się też wymienić garderobę .

- hmm, musiałabym też Pawła zmusić do tego. Ale najpierw to musiałabym go uśpić – Basia – Zuzia a jak się układa Tobie i Szczepanowi ?

- co ? Skąd wiesz że … ? – Ostrowska zrobiła wielkie oczy

- kochana tego się nie ukryć . Przypadkowe spojrzenia , uśmiechy itp - Basia- a poza tym to widziałam Was w samochodzie podczas niedawnej obserwacji samych siebie .

- kurka – mruknęła Ostrowska wywołując serdeczny śmiech u dziewczyn

- nie martw się, Adam wie i też Wam kibicuje – Basia – o Paweł dzwoni . Halo ?

Mieszkanie Zawadów

Iza skończyła artykuł , wrzuciła zapisaną dyskietkę do torebki i wyszła ze swojego gabinetu z myślą o gorącym prysznicu.

- cześć Tato ,co robisz ? – zapytała Ojca siedzącego w kuchni

- porządkuję zdjęcia – odpowiedział Jan – z Waszego ślubu , chrzcin i wakacji .

- trochę się tego uzbierało – Iza wzięła do ręki zdjęcie zrobione rok wcześniej przy ognisku – świetnie to wyszło Małgosi . Ma dziewczyna talent .

- to też jest piękne – Jan podał Izie grupowe zdjęcie przyjaciół

- tak, idę wziąć prysznic i spać . Oczy mi się same zamykają ze zmęczenia – Iza weszła na piętro i zastała Adama siedzącego przy stole

- co się stało ? – przestraszyła się dziennikarka widząc nieobecną twarz męża

- godzinę temu Marek … – Zawada przerwał a Iza wstrzymała oddech myśląc o najgorszym – odzyskał przytomność – dokończył Adam

ciąg dalszy nastąpi !

Kochani notka trochę bardziej poświęcona wątkom prywatnym . Ale takie też czasami potrzebne. Pozdrawiam !

1 sierpnia 2010

3/83

Iza weszła cicho do mieszkania . Zdjęła buty , torebkę powiesiła na haczyku w szafie u przysiadła w kuchni na krześle. Była zmęczona całonocnym czuwaniem przy Kasi, która budziła się co chwilę twierdząc że ma złe przeczucia i musi pojechać do szpitala. Iza napiła się wody mineralnej i weszła na górę do pokoju dziecinnego. Alicja spała jak mały susełek z rączkami w górze . Dziennikarka czule pogładziła córeczkę po policzku, poprawiła kocyk i przeszła do sypialni. Położyła się w ubraniu obok Adama i natychmiast zasnęła.



Komenda

- cześć Basiu – przywitała się Zuzia – sama jesteś ?

- tak, Adam dzwonił że będzie później a Paweł pojechał do Patologa – odpowiedziała Nowacka - Olki dziś nie będzie bo ma do załatwienia parę spraw

- chcesz kawy ? – zapytała Ostrowska włączając czajnik

- nie, jakoś nie mam ostatnio ochoty na kawę – Basia

- co robisz ? – Ostrowska usiadła obok Basi ,która zamyślona wpatrywała się w ekran komputera- co tak przeliczasz ?

- Zuzia ja chyba …

- jesteś w ciąży ? – przerwała Zuzia z promiennym uśmiechem – to cudownie !

- nie jestem pewna, to dopiero parę dni opóźnienia .Nie mów nikomu . Już parę razy myśleliśmy że się udało ale potem okazywało się że to fałszywy alarm . Chcę mieć całkowitą pewność zanim komukolwiek powiem – poważnie odpowiedziała Nowacka – Paweł pewnie się domyśla ale nie pyta tylko się podejrzanie przygląda.

- Baśka jestem pewna że tym razem to nie fałszywy alarm . Masz klasyczne objawy – Zuzia objęła Basię – uśmiechnij się w końcu !

- cześć dziewczynki – przywitał się Paweł- nad czym spiskujecie ?

- cześć chłopczyku – odpowiedziała Ostrowska i puściła do Basi oczko- za dużo chciałbyś wiedzieć

- mam raporty od patologa – Paweł usiadł za biurkiem – są jakieś wieści o Marku ?

- tak samo jak wczoraj – westchnęła Zuzia – przyjechała siostra denata . Zidentyfikowała ciało .

- a co z tą drugą ofiarą ? – zapytała Basia biorąc do ręki jeden z raportów Patologa

- szukam. Wprowadziłem odciski palców do bazy danych ale na razie nic nie ma – rzucił Paweł

- witam – do biura zajrzał Jacek Dumicz – macie już coś ?

- cześć. Na razie nic – odpowiedziała Basia – przyczyną zgonu weterynarza było uduszenie , ma zmiażdżoną krtań . Włókna znalezione na skórze to bawełna z dodatkiem syntetycznej tkaniny. Ślad alkoholu .

- pewnie wypił piwo na imprezie i wracał do domu na piechotę. Napad rabunkowy wykluczam od razu bo miał wszystkie dokumenty i cenniejsze przedmioty przy sobie – Paweł – żadnych śladów walki , otarć nie ma. Czysty jak łza .

- a ta kobieta , która dzwoniła ? Nie odezwała się ? – zapytał Jacek

- nie . Spróbowałem dzwonić na ten numer ale ” abonent jest poza zasięgiem ” – Paweł upił łyk zimnej kawy i skrzywił się - paskudztwo . Zresztą numer jest na kartę więc i tak nie ustalimy jej tożsamości .

- czyli dupa blada – zamyślił się Dumicz

- pan prokurator za dużo czasu spędza z Nami – roześmiał się Nowacki

- cześć dzieciaki, przepraszam za spóźnienie ale nie nastawiliśmy budzika – wytłumaczył się Zawada

- nic się nie stało . Druga ofiara zmarła na skutek pęknięcia podstawy czaszki , doszło do wylewu krwi do mózgu . Narzędzie zbrodni to kamień , który technicy znaleźli obok denatki – Basia przeczytała raport – niestety nie dało się zabezpieczyć żadnych linii papilarnych bo kamień ma chropowatą i nierówną powierzchnię .

- coraz ciekawiej – westchnął Jacek – jakby co to dajcie znać . Mam wolniejsze dni więc mogę Wam trochę pomóc .

- dzięki – Adam przysiadł na biurku Basi – byliście w mieszkaniu denata ?

- jeszcze nie . Możemy teraz tam zajrzeć – Basia

- w jego pracy też nie . Oliwka miała tam pojechać ale dziś ma wolne – odezwał się Paweł

- dzwoniła rano i przekazała że Krzysztof był dobrym pracownikiem itp . Miał dobre podejście do zwierzaków, właściciele mu ufali . Podobno od niedawna spotykał się z kobietą . Wprawdzie nic o niej nie wiedzą ale Krzysztof mówił że to chyba coś poważniejszego – Basia

- to pewnie ta co dzwoniła – Paweł

- mhm. pewnie tak – zgodził się Adam

- Oliwka mówiła coś o szybkich randkach i że właśnie tam ją poznał – dodała jeszcze Basia

- a co to takiego ? – zaciekawił się Zawada

- takie 5 minutowe randki – wyjaśniła Nowacka – przychodzisz do lokalu , podchodzisz do stolika , rozmawiasz 5 minut a potem przechodzisz do kolejnej osoby i tak dalej.

- trzeba sprawdzić kiedy odbyła się ostatnia taka impreza i gdzie – zamyślił się Zawada

- albo kiedy będzie następna – dodała Basia

- Pawełek to będzie zadanie dla Ciebie – oświadczył Adam – Basiu, chodź jedziemy do tego mieszkania .

- cześć pracusie – do biura weszła Iza – trochę podsłuchałam waszą rozmowę i mogę Wam trochę pomóc. Marta pisała ostatnie artykuł na ten temat więc może Wam wskazać miejsca i godziny takich spotkań.

- dobrze czasami mieć wtyczkę w prasie – uśmiechnął się Adam – już po szczepieniu ?

- nie. Lekarka powiedziała żeby Mała ma zaczerwienione gardło i nie chce ryzykować infekcji . W przyszłym tygodniu mamy ponownie zajrzeć – Iza przyglądała się Basi

- coo ? – Basia wyczuła spojrzenie koleżanki

-pstro – odpowiedziała Iza – jakie mamy plany urlopowe ?

- no właśnie nie obraźcie się ale w tym roku pojedziemy sami – Adam

- właściwie to nam to pasuje . Chcemy pobyć z Łukaszem – Paweł – ale na kilka dni do Wisły wpadniecie ? Ciocia mnie udusi jak się nie zjawicie chociaż na tydzień

- oj , nie możemy na to pozwolić – Iza

- sprawdziłem w kadrach i obydwoje macie zaległe urlopy do wykorzystania – Adam – więc po zakończeniu tej sprawy pakujcie manatki i nie chcę Was widzieć do końca wakacji . Jasne ?

- pogięło Cię ? 1,5 miesiąca urlopu ? Sam chcesz rozwiązywać wszystkie sprawy ? -oburzył się Paweł

- są jeszcze Zuzia, Ola i Szczepan . Zresztą my też chcemy wyjechać na dłużej – odpowiedział Adam

- no chyba że tak – Paweł

- a we wrześniu Grodzki ostatecznie odchodzi na emeryturę – dodał jeszcze Adam

- myślisz że do tego czasu Marek … – Basia spojrzała niepewnie na przyjaciół

- na pewno – stanowczo powiedziała Iza

ciąg dalszy nastąpi !! Kochani przepraszam że notka tak bardzo krótka ale idzie mi okropnie opornie. Obiecuję że następna notka będzie dłuższa i zaskakująca !