Adam , Grodzki i Paweł próbowali wymyslec rozwiązanie sprawy.
- czesc, nad czym tak myslicie?- Marek
- a ty co tu robisz? – Adam
- Kasia przyjechała wczesniej wiec jestem- Marek- co sie dzieje?
- mamy morderstwo w wiezieniu dla kobiet ale milczą jak zaklete- Paweł
- czesc chłopaki! Chciałam wam przedstawic moją siostre Agatę- wpadły siostry Storosz
- czesc Agata jestem
- a to jest Marek, Adam, Paweł i nasz szef – Basia- co jest?
- widze ze macie jakies sekrety wiec ja sie wybiore na zakupy- Agata- narazie!!
- witam państwa- wszedł na komende naczelnik wiezienia- chyba mam pewne rozwiązanie w naszej sprawie
- dzien dobry- Grodzki- no prosze przedstawic swój plan
- proponuje zeby jakas policjantka weszła do wiezienia jako jedna z nich- naczelnik
- to jest wykluczone- Grodzki
- to jest jedyne rozwiązanie- naczelnik ( rozmowe tez skądś znamy no ale cóż )
Basia zamysliła sie na chwile, spojrzała na Adama stojącego pod scianą. Zawada spoglądał przez okno ale wyczuł spojrzenie koleżanki.
- znajdziemy inne. Moze uda sie jeszcze jakos nakłonic do zeznań- Paweł
- panie inspektorze…- zaczeła Basia cicho
- Basia nawet o tym nie myśl- przerwał jej Adam
- ale posłuchajcie mnie. Zuzie widzieli a to jest chyba naprawde dobry pomysł- Basia
- Basia oszalałas?- Paweł
- to jest zbyt niebezpieczne- Marek
- poza tym Basienko nikt nie uwierzy ze mogłas kogos zabic- Adam
- dlaczego?- Basia
- no bo jestes naszą Basieńką- Paweł
- to nie jest argument- Basia- spróbuje wejsc tam
- naprawde chcesz?- Adam
- tak. Jestem pewna ze sie uda- Basia
- no to pani Basiu mam cos tutaj dla pani- naczelnik- to jest twój nowy życiorys. Musisz sie go nauczyc i miec oczy i uszy szeroko otwarte. Bedą próbowały wszystkiego zeby sprawdzic Cię.
- poradze sobie- Basia
- no i jeszcze jakas charakteryzacja- Marek
( szkoda ze nie mam jakiegos zdjecia Basi )
2 godziny później do biura weszła jakas dziwna dziewczyna. Za nią szedł Grodzki i naczelnik.
- Marek wez ją i spisz zeznania- Grodzki
- a w jakiej sprawie?- Marek
- morderstwa- sykneła dziewczyna
- Baśka ??- Adam i Marek- jezuu co ty zrobiłas?Te tatuaze są prawdziwe?
- no co wy!- Basia- i nie jestes Basia tylko Grażyna Marzec ksywa Grażka albo Grazi
- panie naczelniku chyba ma pan transport do wiezienia- Adam
W wiezieniu
- macie nową!
- heja!- Basia
- no hej. Nowa ?
- nowa ale stara- Basia
- za co?
- jednemu nie spodobała sie moja fryzura to go skosiłam- Basia
- a poprzednio gdzie ?
- Bytom ( jest tam wiezienie albo areszt dokładnie nie wiem)
- dobra, wybierz sobie miejsce , Klara jestem
- Grażka
- Kocica jestem albo Kicia
Na komendzie
- jest juz cos od patologa?- Adam
- nie, zastepuje go jakis nowy bo nasz Jacus ma grype- Paweł
- i twierdzi ze nie umie nadażyc ze wszystkim bo tak jest bałagan- Marek
- zwłoki mu uciekają?- Adam- no cóz , poczekamy.
- martwie sie o Basie- Paweł
- nie ty jeden stary- Adam- jezeli sie z nami jutro nie skontaktuje naczelnik to pojutrze tam jedziemy
Wiezienie nastepnego dnia
- ty Grażka, byłas we Wrocławiu- Klara
- no a jak – Basia vel Grażka
- a poznałas Matylde?
- niezły numer ale to ci sie nie uda- Grażka- i nie próbuj wiecej bo dostaniesz z pięty
- ty Grażka nie bądz taka wyrywna – Kicia- bo ci sie moze cos przytrafic
- tak jak Malwie?- Grażka
- a ty skad wiesz ze Malwe wykosili?- Kicia
- uszy mam to słyszałam- Grażka- to jak to z nią było?
- jakżes taka mądra to sie sama dowiedz- Klara
Zapadła noc. Basia spała ale co chwile budziły ją jakies odgłosy. Nagle cela otwarła sie, do srodka wszedł strażnik i podszedł do Klary. Dziewczyna bez protestu wyszla razem ze straznikiem.
ciag dalszy nastapi.
Pozdrawiam wszystkich i mam nadzieje ze bedzie duuuzo komentarzy!! Buzi !!
6 maja 2006
4 maja 2006
2/15
LENISTWO!!
Od 15-stej siedze przed kompem i zabieram sie za notke. Ale co chwile wpadam na jakies blogi albo inne stronki. Jak widac zlikwidowałam niektóre linki i uzupełniłam Wydział Kryminalny i tak juz zostanie. Sa to blogi na które zagladam regularnie i chetnie czytam te opowiadania. Wiecej nie bede dopisywac linków chyba ze ktos kto zrezygnował z pisania wróci to chetnie wpisze z powrotem.
Notka zaraz sie bedzie produkowac. Postanowiłam wrócic do mojego starego pomysłu z wiezieniem,do którego ktos z naszej ekipy pojdzie na ochotnika.I nie bedzie to Adam. Kiedys złapałam sie na tym ze podejrzewałam ekipe Kryminalnych ze korzystaja z moich pomysłów. Czepiam sie bo przeciez oni to krecą dużo wczesniej. Ale miło jest wiedziec ze w niektórych sprawach mam podobne pomysły co scenarzysci serialu.
Moze niektórym sie to nie podoba ale pisze tak mało o Marku bo go prostu nie lubie. Uwielbiam za to pozostałych i dlatego najczesciej pojawia sie o Adamie , Basi i Izie.
Rano w domu Zawady
- pobudka- Adam
- dopiero 7:00, po co mnie tak wczesnie budzisz?- Iza- w pracy mam byc dopiero na 10:00
- no to mamy czas- Adam
- aahaa- Iza
( chyba nie musze pisac na co mają czas, zresztą zdjecie jest w fotkach do notek)
W tym samym czasie Basia i Paweł smacznie spali gdy zadzwoniła komórka
- Paweł to twoja- mrukneła sennie Basia
- to Monika. Nie odbieram. Zadzwonie do niej pozniej- Paweł
- a dlaczego nie teraz?- Basia
- bo nie mam ochoty z nia gadac- Paweł- zreszta nie mamy o czym
3 godziny pozniej na komendzie była juz cała czwórka
- Marek a ty co w nocy robiłes?- Adam
- Krzysiek ma gorączke a Ania świnke- Marek- a Kasia pojechała wczoraj do Gdańska i wraca dopiero jutro
- a dzieci z kim są?- Basia
- z moją mamą- Marek
- no to chłopie ja nie wiem co ty tu jeszcze robisz- Adam- bierz wolne i ma cie tu nie byc
- ok- Marek- czesc.
-Paweł potwierdziłes juz nasz urlop w Wiśle?- Adam
- no pewnie. Cały domek do naszej dyspozycji bo oni tez wyjeżdzają- Paweł- bedzie tylko moj kuzyn
- no to super- Basia
- no super ale macie nową sprawe- wszedł Grodzki- w wiezieniu dla kobiet mamy morderstwo
- to zbieramy sie- Paweł
- chłopaki ja nie moge- Basia- zapomniałam ze moja siostra dzis przyjeżdza
- oj Basia ty kiedys głowy zapomnisz- Adam- masz dzis wolne. Paweł zbieramy sie. O Zuzia bierz Szczepana i jedziemy
- dzieki Adam- Basia- czesc!
- Baska !!- krzyknął Paweł
- no??-
- podejrzewam ze bedziesz z siostrą spac w swoim mieszkaniu co?- Paweł
- dobrze podejrzewasz- Basia- Paa !!
Zawada , Paweł , Zuzia i Szczepan weszli do budynku wiezienia. Przy wejsciu oczekiwał ich naczelnik.
- dzien dobry nadkomisarz Adam Zawada i podkomisarz Paweł Nowacki- przywitał sie Zawada- a to posterunkowi Ostrowska i Żałoda
- Stefan Fabiankowski-przedstawił sie naczelnik- prosze za mną
- co tu sie stało?- Paweł
- rano w okolicach kuchni znalezlismy zwłoki jednej z wieźniarek- naczelnik- Malwina Krupska wyrok 25 lat wiezienia, ma pseudonim Malwa
- a co robiła przy kuchni?- Adam
- pomagała kucharce- naczelnik
- za co siedziała?- Adam
- morderstwo – naczelnik- na zwolnieniu warunkowym w dodatku. Tu macie liste kobiet które miały dostęp do kuchni i pomieszczeń gospodarczych
- czesc Leszek i co tam?- Adam
- została uderzona w skroń jakimś tępym narzedziem- Leszek- wiecej sie dowiesz po sekcji
- a kiedy nastapił zgon?- Paweł
- moge okreslic ze jakies 5-8 godzin temu- Leszek- no to ja juz lece. Czesc
- Paweł , Szczepan wezcie zacznijcie przesłuchiwac więźniarki a ja i Zuzia pogadamy ze strażnikami- zdecydował Zawada
Kilka minut później znalezli sie w małym pomieszczeniu gdzie stał tylko stół i kilka krzeseł.
- ale ponure miejsce. Nie chciałbym kurka tu kiblowac- Szczepan
- ja tez- Paweł- Zaczynamy. Znałas Malwę?
- moze tak a moze nie
- mozesz nam pomóc. Widziałas kto ją zabił?- Paweł
- fajny jesteś. Masz ochote na mały numerek? W trojke bedzie jeszcze lepiej
- odpowiadaj na pytania!!- Szczepan
Następne
- kto zabił Malwe? Wiem ze siedziałyscie razem- Paweł
- a co ? Chcesz do nas dołaczyc?
- słuchaj jezeli nam pomozesz to moze zmniejszymy ci wyrok- Paweł
- za dwa miesiace wychodze na zwolnienie warunkowe, wiec spadaj frajerze
- no to mozesz sie porzegnac z wolnoscią- Szczepan
I jeszcze jedno
- byłas w poblizu gdy to sie stało- Paweł
- jestem slepa i głucha
- i moze jeszcze niemowa?- Szczepan
- trafiłes kochanie
I ostatnie z kolekcji
- Malwa to była pierwsza dupa do wszystkiego. Zawsze sie pierwsza pchała wszedzie
- wiesz kto ją zabił?- Paweł
- nie i nie chce wiedziec. Lepiej darujcie sobie te rozmówki
Tymczasem Adam i Zuzia pogadali ze strażnikami
- Malwina zawsze sprawiala problemy. Ciagle jakies bójki i kłótnie o wszystko- strażnik
- a miała tu jakich wrogów- Zuzia
- tutaj wszyscy sa wrogami- strażnik
- dziekujemy- Adam- Zuzia idziemy do chłopaków. Moze cos maja
- własnie idą- Zuzia
- i jak?- Adam
- nic, one wiedza kto zabił ale nie chcą tego ujawnic- Paweł- to bez sensu
- no dobra to wracamy na komende i spróbujemy cos wymyslec- Adam
- taa, Malwina Krupska sama uderzyła sie w skron tępym narzedziem- Paweł- tylko to mi przychodzi do głowy
- ciekawa teoria Paweł- Szczepan
- bardzo interesująca- Adam- jak nie bede wiedział co napisac w raporcie to mam nadzieje ze mi podpowiesz
- zawsze- Paweł
Na komendzie
- i jak?- Grodzki
- nikt nic nie wie- Adam- idziemy do domu
Troche wczesniej Basia odebrała z dworca siostre Agate
- Basiek !!!!!
- czesc Młoda ale sie zestarzałas!!- Basia
- ej!! Wariatka!- Agata- gdzie jedziemy? A jak ten twój Paweł?
- dzis jedziemy do mnie. Chyba mamy duzo spraw do obgadania co? A jutro poznasz wszystkich- Basia
- super!!- Agata
W domu u Adama
- i jak w tym wiezieniu wam poszło?- Iza
- kiepsko- Adam- nic nie mamy. A co ty porabiałas?
- byłam na zakupach. Kupiłam sobie sukienke na zjazd absolwentów- Iza
- na zjazd czy dla Roberta co?- Adam
- oj przestań marudzic dobrze?- Iza- po prostu nie widzielismy sie tyle lat
- i kupiłas sobie nową sukienke specjalnie na tą okazje- Adam- a nie mozesz ubrac czegos innego?
- i wszystkie dziewczyny mnie wysmieją- Iza- Adaś głuptasie przeciez to tylko zjazd kolegów
- i dawna miłosc- Adam
- dla mnie wazniejsza jest ta aktualna- Iza
- tak?- Adam
- mhm- Iza- czesc!
- a gdzie sie wybierasz teraz?- Adam
- do Anki! Umowiłysmy sie ze bedziemy pisac artykuł razem. Bede dzis u niej nocowac wiec nie czekaj. Paa!
- pa pa- Adam
ciag dalszy nastapi !!
Licze na was i wasze komentarze! Musiałam sobie obejrzec kawałek odcinka ” Zemsta” zeby napisac scene przesłuchania w wiezieniu. Ale chyba sie udalo. Ocenicie to?
Pozdrawiam!!
Od 15-stej siedze przed kompem i zabieram sie za notke. Ale co chwile wpadam na jakies blogi albo inne stronki. Jak widac zlikwidowałam niektóre linki i uzupełniłam Wydział Kryminalny i tak juz zostanie. Sa to blogi na które zagladam regularnie i chetnie czytam te opowiadania. Wiecej nie bede dopisywac linków chyba ze ktos kto zrezygnował z pisania wróci to chetnie wpisze z powrotem.
Notka zaraz sie bedzie produkowac. Postanowiłam wrócic do mojego starego pomysłu z wiezieniem,do którego ktos z naszej ekipy pojdzie na ochotnika.I nie bedzie to Adam. Kiedys złapałam sie na tym ze podejrzewałam ekipe Kryminalnych ze korzystaja z moich pomysłów. Czepiam sie bo przeciez oni to krecą dużo wczesniej. Ale miło jest wiedziec ze w niektórych sprawach mam podobne pomysły co scenarzysci serialu.
Moze niektórym sie to nie podoba ale pisze tak mało o Marku bo go prostu nie lubie. Uwielbiam za to pozostałych i dlatego najczesciej pojawia sie o Adamie , Basi i Izie.
Rano w domu Zawady
- pobudka- Adam
- dopiero 7:00, po co mnie tak wczesnie budzisz?- Iza- w pracy mam byc dopiero na 10:00
- no to mamy czas- Adam
- aahaa- Iza
( chyba nie musze pisac na co mają czas, zresztą zdjecie jest w fotkach do notek)
W tym samym czasie Basia i Paweł smacznie spali gdy zadzwoniła komórka
- Paweł to twoja- mrukneła sennie Basia
- to Monika. Nie odbieram. Zadzwonie do niej pozniej- Paweł
- a dlaczego nie teraz?- Basia
- bo nie mam ochoty z nia gadac- Paweł- zreszta nie mamy o czym
3 godziny pozniej na komendzie była juz cała czwórka
- Marek a ty co w nocy robiłes?- Adam
- Krzysiek ma gorączke a Ania świnke- Marek- a Kasia pojechała wczoraj do Gdańska i wraca dopiero jutro
- a dzieci z kim są?- Basia
- z moją mamą- Marek
- no to chłopie ja nie wiem co ty tu jeszcze robisz- Adam- bierz wolne i ma cie tu nie byc
- ok- Marek- czesc.
-Paweł potwierdziłes juz nasz urlop w Wiśle?- Adam
- no pewnie. Cały domek do naszej dyspozycji bo oni tez wyjeżdzają- Paweł- bedzie tylko moj kuzyn
- no to super- Basia
- no super ale macie nową sprawe- wszedł Grodzki- w wiezieniu dla kobiet mamy morderstwo
- to zbieramy sie- Paweł
- chłopaki ja nie moge- Basia- zapomniałam ze moja siostra dzis przyjeżdza
- oj Basia ty kiedys głowy zapomnisz- Adam- masz dzis wolne. Paweł zbieramy sie. O Zuzia bierz Szczepana i jedziemy
- dzieki Adam- Basia- czesc!
- Baska !!- krzyknął Paweł
- no??-
- podejrzewam ze bedziesz z siostrą spac w swoim mieszkaniu co?- Paweł
- dobrze podejrzewasz- Basia- Paa !!
Zawada , Paweł , Zuzia i Szczepan weszli do budynku wiezienia. Przy wejsciu oczekiwał ich naczelnik.
- dzien dobry nadkomisarz Adam Zawada i podkomisarz Paweł Nowacki- przywitał sie Zawada- a to posterunkowi Ostrowska i Żałoda
- Stefan Fabiankowski-przedstawił sie naczelnik- prosze za mną
- co tu sie stało?- Paweł
- rano w okolicach kuchni znalezlismy zwłoki jednej z wieźniarek- naczelnik- Malwina Krupska wyrok 25 lat wiezienia, ma pseudonim Malwa
- a co robiła przy kuchni?- Adam
- pomagała kucharce- naczelnik
- za co siedziała?- Adam
- morderstwo – naczelnik- na zwolnieniu warunkowym w dodatku. Tu macie liste kobiet które miały dostęp do kuchni i pomieszczeń gospodarczych
- czesc Leszek i co tam?- Adam
- została uderzona w skroń jakimś tępym narzedziem- Leszek- wiecej sie dowiesz po sekcji
- a kiedy nastapił zgon?- Paweł
- moge okreslic ze jakies 5-8 godzin temu- Leszek- no to ja juz lece. Czesc
- Paweł , Szczepan wezcie zacznijcie przesłuchiwac więźniarki a ja i Zuzia pogadamy ze strażnikami- zdecydował Zawada
Kilka minut później znalezli sie w małym pomieszczeniu gdzie stał tylko stół i kilka krzeseł.
- ale ponure miejsce. Nie chciałbym kurka tu kiblowac- Szczepan
- ja tez- Paweł- Zaczynamy. Znałas Malwę?
- moze tak a moze nie
- mozesz nam pomóc. Widziałas kto ją zabił?- Paweł
- fajny jesteś. Masz ochote na mały numerek? W trojke bedzie jeszcze lepiej
- odpowiadaj na pytania!!- Szczepan
Następne
- kto zabił Malwe? Wiem ze siedziałyscie razem- Paweł
- a co ? Chcesz do nas dołaczyc?
- słuchaj jezeli nam pomozesz to moze zmniejszymy ci wyrok- Paweł
- za dwa miesiace wychodze na zwolnienie warunkowe, wiec spadaj frajerze
- no to mozesz sie porzegnac z wolnoscią- Szczepan
I jeszcze jedno
- byłas w poblizu gdy to sie stało- Paweł
- jestem slepa i głucha
- i moze jeszcze niemowa?- Szczepan
- trafiłes kochanie
I ostatnie z kolekcji
- Malwa to była pierwsza dupa do wszystkiego. Zawsze sie pierwsza pchała wszedzie
- wiesz kto ją zabił?- Paweł
- nie i nie chce wiedziec. Lepiej darujcie sobie te rozmówki
Tymczasem Adam i Zuzia pogadali ze strażnikami
- Malwina zawsze sprawiala problemy. Ciagle jakies bójki i kłótnie o wszystko- strażnik
- a miała tu jakich wrogów- Zuzia
- tutaj wszyscy sa wrogami- strażnik
- dziekujemy- Adam- Zuzia idziemy do chłopaków. Moze cos maja
- własnie idą- Zuzia
- i jak?- Adam
- nic, one wiedza kto zabił ale nie chcą tego ujawnic- Paweł- to bez sensu
- no dobra to wracamy na komende i spróbujemy cos wymyslec- Adam
- taa, Malwina Krupska sama uderzyła sie w skron tępym narzedziem- Paweł- tylko to mi przychodzi do głowy
- ciekawa teoria Paweł- Szczepan
- bardzo interesująca- Adam- jak nie bede wiedział co napisac w raporcie to mam nadzieje ze mi podpowiesz
- zawsze- Paweł
Na komendzie
- i jak?- Grodzki
- nikt nic nie wie- Adam- idziemy do domu
Troche wczesniej Basia odebrała z dworca siostre Agate
- Basiek !!!!!
- czesc Młoda ale sie zestarzałas!!- Basia
- ej!! Wariatka!- Agata- gdzie jedziemy? A jak ten twój Paweł?
- dzis jedziemy do mnie. Chyba mamy duzo spraw do obgadania co? A jutro poznasz wszystkich- Basia
- super!!- Agata
W domu u Adama
- i jak w tym wiezieniu wam poszło?- Iza
- kiepsko- Adam- nic nie mamy. A co ty porabiałas?
- byłam na zakupach. Kupiłam sobie sukienke na zjazd absolwentów- Iza
- na zjazd czy dla Roberta co?- Adam
- oj przestań marudzic dobrze?- Iza- po prostu nie widzielismy sie tyle lat
- i kupiłas sobie nową sukienke specjalnie na tą okazje- Adam- a nie mozesz ubrac czegos innego?
- i wszystkie dziewczyny mnie wysmieją- Iza- Adaś głuptasie przeciez to tylko zjazd kolegów
- i dawna miłosc- Adam
- dla mnie wazniejsza jest ta aktualna- Iza
- tak?- Adam
- mhm- Iza- czesc!
- a gdzie sie wybierasz teraz?- Adam
- do Anki! Umowiłysmy sie ze bedziemy pisac artykuł razem. Bede dzis u niej nocowac wiec nie czekaj. Paa!
- pa pa- Adam
ciag dalszy nastapi !!
Licze na was i wasze komentarze! Musiałam sobie obejrzec kawałek odcinka ” Zemsta” zeby napisac scene przesłuchania w wiezieniu. Ale chyba sie udalo. Ocenicie to?
Pozdrawiam!!
3 maja 2006
Do Różyczki czyli Kryminalnej 90
Różyczko masz pretensje o to ze usunełam cie z linków i o zdjecia. O ile wiem masz lat 16 wiec mozesz je spokojnie ogladać. A poza tym te fotki nikogo innego nie bulwersują tylko Ciebie. Twojego bloga nie odwiedzałam wiec usunełam go- logiczne jak dla mnie.
Ja sobie żyję spokojnie i błogo bez Ciebie i mam swietny humor.Im bardziej ty sie na mnie wkurzasz i wypisujesz swoje bzdury to moj humor jest lepszy. Nie mam zamiaru ci grozic i nigdy tego nie robiłam. Poinformowałam cie tylko o sytuacji. Bo to ty mnie wyzywałas od „szmat , idiotek i innych „ żądając mojego numeru obrażając przy tym nieznaną Ci osobe. I chyba nawet nie pisałam smsa tylko maila. A własnie jezeli pisze o mailach to podaje twojego do wiadomosci publicznej.
E-mail od Różyczki czyli Kryminalnej 90 do mnie
„Pisze ten e-mail bo to co mam do powiedzenia jest po prostu nie dopuszczalne do pokazania publicznie. Przypisujesz sobie wszytkie pomysły, jakie pały w serialu! Tylko po gówno? Myślisz że tym sobie zjednoczysz czytelników? Kpina… Najpierw jesteś miła a jak przychodzi co do czego to….. pożal się Boże…. posuwasz się nawet do gróźb pod moim adesem! Ale nie wiem czy wiesz, że ja mam do tej pory tego SMS-a z groźba! Jak mi jeszcze w jakikolwiek sposób podskoczysz to ja ide z tym na policje! A…. jak Cie dopodną to pójdziesz siedzieć na długie lata! Oby się tak stało! I nie groź mi wiecej! Bo to się robi delikatnie mówiąc….. śmieszne, podobnie jak Ty i ten twój zasrany blog……… Jak go wykasujesz pół Onet,pl się ucieszy! Ja najbardziej…… Swinia! zegnam > > — > Różyczka14 ”
Nigdy nie przypisywałam sobie nigdy niczyich pomysłów w odróznieniu od Ciebie. Powtarzam ze nikogo nie zmuszam do czytania moich opowiadan wiec jak tak bardzo ci sie nie podoba to nie zagladaj i nie czytaj. Po co masz sobie psuc humor moimi wypocinami. Szkoda ze tylko pół Onetu a nie cały .
Chyba poswieciłam ci juz zbyt duzo czasu wiec koncze odpisywac na twoje wszystkie zarzuty.
Pozdrawiam
Ja sobie żyję spokojnie i błogo bez Ciebie i mam swietny humor.Im bardziej ty sie na mnie wkurzasz i wypisujesz swoje bzdury to moj humor jest lepszy. Nie mam zamiaru ci grozic i nigdy tego nie robiłam. Poinformowałam cie tylko o sytuacji. Bo to ty mnie wyzywałas od „szmat , idiotek i innych „ żądając mojego numeru obrażając przy tym nieznaną Ci osobe. I chyba nawet nie pisałam smsa tylko maila. A własnie jezeli pisze o mailach to podaje twojego do wiadomosci publicznej.
E-mail od Różyczki czyli Kryminalnej 90 do mnie
„Pisze ten e-mail bo to co mam do powiedzenia jest po prostu nie dopuszczalne do pokazania publicznie. Przypisujesz sobie wszytkie pomysły, jakie pały w serialu! Tylko po gówno? Myślisz że tym sobie zjednoczysz czytelników? Kpina… Najpierw jesteś miła a jak przychodzi co do czego to….. pożal się Boże…. posuwasz się nawet do gróźb pod moim adesem! Ale nie wiem czy wiesz, że ja mam do tej pory tego SMS-a z groźba! Jak mi jeszcze w jakikolwiek sposób podskoczysz to ja ide z tym na policje! A…. jak Cie dopodną to pójdziesz siedzieć na długie lata! Oby się tak stało! I nie groź mi wiecej! Bo to się robi delikatnie mówiąc….. śmieszne, podobnie jak Ty i ten twój zasrany blog……… Jak go wykasujesz pół Onet,pl się ucieszy! Ja najbardziej…… Swinia! zegnam > > — > Różyczka14 ”
Nigdy nie przypisywałam sobie nigdy niczyich pomysłów w odróznieniu od Ciebie. Powtarzam ze nikogo nie zmuszam do czytania moich opowiadan wiec jak tak bardzo ci sie nie podoba to nie zagladaj i nie czytaj. Po co masz sobie psuc humor moimi wypocinami. Szkoda ze tylko pół Onetu a nie cały .
Chyba poswieciłam ci juz zbyt duzo czasu wiec koncze odpisywac na twoje wszystkie zarzuty.
Pozdrawiam
29 kwietnia 2006
Kłopoty kryminalnych cz.15
Jak widac popracowałam nad nowa tapetką. Jest skromna ale chyba ładna. POdoba sie wam? CZekam na wasze opinie!!!
Poniedziałek na komendzie zaczał sie troche nerwowo.
- przydałoby sie dodatkowe biurko- Grodzki- ciasno wam tu bedzie
- na te dwa tygodnie nie opłaca sie nic zmieniac- Marek- jest połowa czerwca, w lipcu jedziemy na urlop a potem ja sie przenosze
- spokojnie, ja z Pawłem zmiescimy sie przy jednym- Basia
- w to nie wątpie ale mam pomysl- Adam- Marek mozesz sie dostawic do mnie
- dostawic sie? Nie dzieki ale wole dostawiac sie do Kasi- Marek
Wszyscy parskneli smiechem.
- Paweł rozkładaj sie na tym i nie ma gadania- Zawada- Marek zbieraj graty i zrob miejsce obok mnie. Zaraz jakis fotel skombinujemy.
Godzine później wsród smiechów i żartów załoga wydziału kryminalnego przemeblowała niewielkie pomieszczenie i dostosowała do czterech osób.
- czekajcie a nie lepiej to biurko troche przesunąc?- Basia
- możesz ale murowane ze ktos sie uderzy w róg blatu- Paweł
- tak jest dobrze- Marek- Basia zrobisz kawy?
- przydałaby sie kelnerka- Basia- rączki odpadły?
- no dobra zrobie- Marek
- czekaj z tą kawą bo chyba bedziemy miec robote- powiedział Paweł wskazując na rozmawiającego przez telefon nadkomisarza( przypominam ze awansowali).
- aa nie , z taką miną to rozmawia z Izą- Basia
- słuchajcie nie ma nic do roboty wiec macie wolne. Jakby co to bede dzwonił- Grodzki
- Basia to idziemy na ten film?- Paweł
- jeszcze sie pytasz!- Basia
- Adam nie masz mi za złe ze sie przenosze?- Marek
- daj spokój, chyba na twoim miejscu zrobiłbym to samo- Adam- ale zawsze miejsce na ciebie czeka
- to w porzadku- Marek- ja lece. Jakies plany z Izą?
- Iza pojechała na jakis wywiad i wraca późno- Adam- Marek a kiedy planujecie ślub?
- w październiku zapomniałes? Mam nadzieje ze przyjedziecie wszyscy?- Marek
- myslałam ze to bedzie w Warszawie?-Basia
- raczej pod Warszawą.Adam a ty z Izą kiedy?- Marek
- chyba w grudniu w drugi dzień świąt albo w Sylwestra- Adam
- a my w marcu- Basia- a w Sylwestra chyba lepiej.
- no to do jutra !- Basia – Paweł juz na mnie czeka.
- ja tez. Czesc- Adam
Poznym wieczorem
- Adam wiesz co?- Iza
- nie wiem ale zaraz sie dowiem-Adam
- w piątek mam spotkanie absolwentów z liceum- Iza
- no i?- Adam
- juz sie nie moge doczekac- Iza
- czego?
- a raczej kogo- Iza- po 10 latach zobacze Aske i Magde i Julke i Roberta
- a kto to jest Robert?- Adam
- mój były chłopak z liceum. Chodzilismy razem prawie dwa lata- Iza
- ahaa- Zawada- i juz sie nie mozesz doczekac zeby go zobaczyc?
- Adam! Jestes zazdrosny- Iza
- nie, wcale.Dobranoc- Adam
ciag dalszy nastapi.
Czy Adam jest zazdrosny i czy licealna miłosc przetrwała dowiecie sie w dalszej czesci opowiadania.
Mam nadzieje ze bedzie troche wiecej komentarzy niz poprzednio??
Poniedziałek na komendzie zaczał sie troche nerwowo.
- przydałoby sie dodatkowe biurko- Grodzki- ciasno wam tu bedzie
- na te dwa tygodnie nie opłaca sie nic zmieniac- Marek- jest połowa czerwca, w lipcu jedziemy na urlop a potem ja sie przenosze
- spokojnie, ja z Pawłem zmiescimy sie przy jednym- Basia
- w to nie wątpie ale mam pomysl- Adam- Marek mozesz sie dostawic do mnie
- dostawic sie? Nie dzieki ale wole dostawiac sie do Kasi- Marek
Wszyscy parskneli smiechem.
- Paweł rozkładaj sie na tym i nie ma gadania- Zawada- Marek zbieraj graty i zrob miejsce obok mnie. Zaraz jakis fotel skombinujemy.
Godzine później wsród smiechów i żartów załoga wydziału kryminalnego przemeblowała niewielkie pomieszczenie i dostosowała do czterech osób.
- czekajcie a nie lepiej to biurko troche przesunąc?- Basia
- możesz ale murowane ze ktos sie uderzy w róg blatu- Paweł
- tak jest dobrze- Marek- Basia zrobisz kawy?
- przydałaby sie kelnerka- Basia- rączki odpadły?
- no dobra zrobie- Marek
- czekaj z tą kawą bo chyba bedziemy miec robote- powiedział Paweł wskazując na rozmawiającego przez telefon nadkomisarza( przypominam ze awansowali).
- aa nie , z taką miną to rozmawia z Izą- Basia
- słuchajcie nie ma nic do roboty wiec macie wolne. Jakby co to bede dzwonił- Grodzki
- Basia to idziemy na ten film?- Paweł
- jeszcze sie pytasz!- Basia
- Adam nie masz mi za złe ze sie przenosze?- Marek
- daj spokój, chyba na twoim miejscu zrobiłbym to samo- Adam- ale zawsze miejsce na ciebie czeka
- to w porzadku- Marek- ja lece. Jakies plany z Izą?
- Iza pojechała na jakis wywiad i wraca późno- Adam- Marek a kiedy planujecie ślub?
- w październiku zapomniałes? Mam nadzieje ze przyjedziecie wszyscy?- Marek
- myslałam ze to bedzie w Warszawie?-Basia
- raczej pod Warszawą.Adam a ty z Izą kiedy?- Marek
- chyba w grudniu w drugi dzień świąt albo w Sylwestra- Adam
- a my w marcu- Basia- a w Sylwestra chyba lepiej.
- no to do jutra !- Basia – Paweł juz na mnie czeka.
- ja tez. Czesc- Adam
Poznym wieczorem
- Adam wiesz co?- Iza
- nie wiem ale zaraz sie dowiem-Adam
- w piątek mam spotkanie absolwentów z liceum- Iza
- no i?- Adam
- juz sie nie moge doczekac- Iza
- czego?
- a raczej kogo- Iza- po 10 latach zobacze Aske i Magde i Julke i Roberta
- a kto to jest Robert?- Adam
- mój były chłopak z liceum. Chodzilismy razem prawie dwa lata- Iza
- ahaa- Zawada- i juz sie nie mozesz doczekac zeby go zobaczyc?
- Adam! Jestes zazdrosny- Iza
- nie, wcale.Dobranoc- Adam
ciag dalszy nastapi.
Czy Adam jest zazdrosny i czy licealna miłosc przetrwała dowiecie sie w dalszej czesci opowiadania.
Mam nadzieje ze bedzie troche wiecej komentarzy niz poprzednio??
27 kwietnia 2006
3/14
Nastepnego dnia na komendzie byli juz Basia z Pawłem.
- czesc dzieciaki- wkroczył Zawada
- czesc. Jak film?- Basia
- Basia zapytaj lepiej czy byli w kinie czy na filmie- Paweł
- a jest jakas róznica?- Grodzki
- duuża- Paweł
- he he , bardzo smieszne- Adam- film był fajny. A jak wam poszło przesłuchanie?
- zatrzymalismy byłego męża Olewskiej- Grodzki
- podejrzewamy ze to on zabił Karcza- Basia
- córka Olewskiej powiedziała ze ojciec wielokrotnie odrażał sie ze zabije nowego faceta- Paweł- ale mamy problem
- jaki problem?- Adam
- w chwili morderstwa widzialo go około 100 ludzi. W knajpie w której był własnie puszczali mecz. Był ze znajomymi i nie opuszczał lokalu – Basia
- mógł kogos wynająć- Paweł
- ciekawe kogo?- Basia- widziałes jego wyciag z konta bankowego? Za cienki jest do wynajmowania fachowca
- a kto powiedział ze to fachowiec? Moze jakis kumpel?- Paweł
- wydaje mi sie ze Paweł ma racje- Adam- trzeba go bedzie przycisnąc. Sa juz raporty jakies?
- jest od patologa i daktyloskopia- Grodzki
- no i co wyczytałes?- Adam
- nic, bo nie czytałem- Grodzki- miłej pracy a ja jade do Stasia. Adam wiadomo juz cos?
- na razie nic. Wczoraj miał gorączke i stwierdzili ze ma lekko podwyzszone cisnienie- Adam- nie wiem, moze mi sie wydaje ale chyba ostatni schudł
- tez mi sie tak wydawało- Grodzki- czesc
- Adam na worku znaleziono odciski palców ale nie należa do Olewskiego ani do Karcza- Basia
- pokaż- Paweł- czekajcie spróboje pogrzebac
- z raportu patologa wynika ze zmarł w wyniku uduszenia- Basia – ale i tak stracił duzo krwi wiec to tez mozna uznac ze przyczyne zgonu. Poza tym liczne slady pobicia, złamana szczęka i nos, peknieta wątroba i wiele innych obrażeń
- ktos sie nad nim solidnie znęcał- Adam
- słuchajcie chyba mam- Paweł- odciski palców należa do niejakiego Krystiana Wilkowskiego
- Baska sprawdz co to za typ- Adam- dobra robota Pawel
- mmm nie mamy go w naszej bazie- Basia- Paweł moze ty cos znajdziesz. Jestes lepszy w te klocki
- oprócz włamania do mieszkania to nic wiecej na niego nie ma- powiedział Paweł po kilku minutach.
- no nic. Jedziemy po niego- Adam- masz jego adres?
- Ogrodowa 15/2/25- Basia- Adam telefon ci dzwoni
- Zawada, tak to ja. Rozumiem, dobrze bede za jakies 20 minut- Adam- słuchajcie musze jechac do szpitala. Sa juz wszystkie badania ojca. Zajmiecie sie sprawą?
- no pewnie ze tak- Basia- czesc!!
Zawada pojechał do szpitala a Basia z Pawłem udali sie na ulice Ogrodową.
- panie doktorze i co?- Adam
- wszystko sie wyjasniło. Pański ojciec ma nadczynnosc tarczycy.Stad te wszystkie objawy- lekarz
- czyli to nic powaznego?- Adam
- w tym momencie nie. Ale za jakis czas mogłoby sie stac bardzo powazne. To dopiero poczatek i dobrze sie stało ze trafił do nas- Lekarz- bedzie musiał brac leki i co jakis czas pojawiac sie u nas na kontroli
- dziekuje bardzo- Adam- mozna go juz wypisac?
- oczywiscie ze tak. Tu sa badania , wypis i recepta- Lekarz- Do widzenia
Adam wszedł na sale.
-spakowany?- Adam
- no chodz juz- ojciec
- juz chwila tylko odbiore telefon- Adam- słucham, no co jest Basiu? Taa, mhm, no to sprawa zakonczona. No czesc.
- co jest?- Grodzki
- Wilkowski popełnił samobóstwo ale napisał list ze to on zabił Karcza na zlecenie Olewskiego- Adam- Olewski sie juz przyznał.
- Rysiu odwieziesz Tate do domu? Ja jeszcze podjade na komende- Adam
- nie ma sprawy- Grodzki
- jak was znam to pojedziecie na strzelnice- Adam- miłej zabawy
KONIEC cz.14
KOchani wybaczcie ze notka dopiero dzis ale taka piekna pogoda ze nie umiem wysiedziec przed kompem.
Mam nadzieje ze skomentujecie?? Pozdrawiam!!!!!
- czesc dzieciaki- wkroczył Zawada
- czesc. Jak film?- Basia
- Basia zapytaj lepiej czy byli w kinie czy na filmie- Paweł
- a jest jakas róznica?- Grodzki
- duuża- Paweł
- he he , bardzo smieszne- Adam- film był fajny. A jak wam poszło przesłuchanie?
- zatrzymalismy byłego męża Olewskiej- Grodzki
- podejrzewamy ze to on zabił Karcza- Basia
- córka Olewskiej powiedziała ze ojciec wielokrotnie odrażał sie ze zabije nowego faceta- Paweł- ale mamy problem
- jaki problem?- Adam
- w chwili morderstwa widzialo go około 100 ludzi. W knajpie w której był własnie puszczali mecz. Był ze znajomymi i nie opuszczał lokalu – Basia
- mógł kogos wynająć- Paweł
- ciekawe kogo?- Basia- widziałes jego wyciag z konta bankowego? Za cienki jest do wynajmowania fachowca
- a kto powiedział ze to fachowiec? Moze jakis kumpel?- Paweł
- wydaje mi sie ze Paweł ma racje- Adam- trzeba go bedzie przycisnąc. Sa juz raporty jakies?
- jest od patologa i daktyloskopia- Grodzki
- no i co wyczytałes?- Adam
- nic, bo nie czytałem- Grodzki- miłej pracy a ja jade do Stasia. Adam wiadomo juz cos?
- na razie nic. Wczoraj miał gorączke i stwierdzili ze ma lekko podwyzszone cisnienie- Adam- nie wiem, moze mi sie wydaje ale chyba ostatni schudł
- tez mi sie tak wydawało- Grodzki- czesc
- Adam na worku znaleziono odciski palców ale nie należa do Olewskiego ani do Karcza- Basia
- pokaż- Paweł- czekajcie spróboje pogrzebac
- z raportu patologa wynika ze zmarł w wyniku uduszenia- Basia – ale i tak stracił duzo krwi wiec to tez mozna uznac ze przyczyne zgonu. Poza tym liczne slady pobicia, złamana szczęka i nos, peknieta wątroba i wiele innych obrażeń
- ktos sie nad nim solidnie znęcał- Adam
- słuchajcie chyba mam- Paweł- odciski palców należa do niejakiego Krystiana Wilkowskiego
- Baska sprawdz co to za typ- Adam- dobra robota Pawel
- mmm nie mamy go w naszej bazie- Basia- Paweł moze ty cos znajdziesz. Jestes lepszy w te klocki
- oprócz włamania do mieszkania to nic wiecej na niego nie ma- powiedział Paweł po kilku minutach.
- no nic. Jedziemy po niego- Adam- masz jego adres?
- Ogrodowa 15/2/25- Basia- Adam telefon ci dzwoni
- Zawada, tak to ja. Rozumiem, dobrze bede za jakies 20 minut- Adam- słuchajcie musze jechac do szpitala. Sa juz wszystkie badania ojca. Zajmiecie sie sprawą?
- no pewnie ze tak- Basia- czesc!!
Zawada pojechał do szpitala a Basia z Pawłem udali sie na ulice Ogrodową.
- panie doktorze i co?- Adam
- wszystko sie wyjasniło. Pański ojciec ma nadczynnosc tarczycy.Stad te wszystkie objawy- lekarz
- czyli to nic powaznego?- Adam
- w tym momencie nie. Ale za jakis czas mogłoby sie stac bardzo powazne. To dopiero poczatek i dobrze sie stało ze trafił do nas- Lekarz- bedzie musiał brac leki i co jakis czas pojawiac sie u nas na kontroli
- dziekuje bardzo- Adam- mozna go juz wypisac?
- oczywiscie ze tak. Tu sa badania , wypis i recepta- Lekarz- Do widzenia
Adam wszedł na sale.
-spakowany?- Adam
- no chodz juz- ojciec
- juz chwila tylko odbiore telefon- Adam- słucham, no co jest Basiu? Taa, mhm, no to sprawa zakonczona. No czesc.
- co jest?- Grodzki
- Wilkowski popełnił samobóstwo ale napisał list ze to on zabił Karcza na zlecenie Olewskiego- Adam- Olewski sie juz przyznał.
- Rysiu odwieziesz Tate do domu? Ja jeszcze podjade na komende- Adam
- nie ma sprawy- Grodzki
- jak was znam to pojedziecie na strzelnice- Adam- miłej zabawy
KONIEC cz.14
KOchani wybaczcie ze notka dopiero dzis ale taka piekna pogoda ze nie umiem wysiedziec przed kompem.
Mam nadzieje ze skomentujecie?? Pozdrawiam!!!!!
22 kwietnia 2006
2/14
Następnego dnia na komendzie.
- gadałam wczoraj z Markiem- Basia
- no i co?- Adam
- Kasia dostała propozycje pracy w Gdańsku- Basia- Marek mysli zeby z nią pojechać
- chce odejsc z policji?- Adam
- nie, prawdopodobnie przeniesie sie na komende w Gdańsku- Basia- zalezy im zeby byc razem
- nie dziwie mu sie- Adam- na jego miejscu zrobiłbym to samo- Adam- przeprowadzaja sie na stałe?
- nie wiem. Kasia ma tam zorganizowac filie domu aukcyjnego i pierwszą wystawe wiec to potrwa kilka miesiecy a potem niewiadomo- Basia- a jak twój tata?
- w porzadku. Dzis mu robią jakies specjalne badania- Adam- dzwonił zeby mu przyniesc cos do czytania
- to moze podjedziemy?- Basia
- Iza w drodze do redakcji mu podrzuciła- Adam- ale skoro Marek nas opuszcza to trzeba bedzie pomyslec nad nową osobą. Jak tam Paweł?
- jutro wraca do pracy- Basia- rehabilitacja zakonczona, złamania nie były takie skomplikowane i wszystko sie dobrze skonczyło
- o wilku mowa- Adam- czesc Paweł
- drugi wilk równiez sie zjawił- Basia- czesc Marek
- słuchajcie mam sprawe- Paweł- dzwoniłem do mojego kuzyna do Wisły i powiedział ze cały wrzesien ma juz zajety.Jak chcemy to mozemy jechac koniec czerwca lub poczatek lipca
- czekaj, poczatek lipca tez nie jest zły- Adam- mysle ze damy rade załatwic urlop na 10 dni
- no to swietnie bo ja z Kasią 20 lipca mamy juz byc w Gdańsku- Marek- gadałem juz z Grodzkim i załatwi mi przeniesienie
- z jednej strony dobrze robisz ale ta druga strona podoba mi sie mniej- Adam
- mam nadzieje ze znajdziecie kogos na moje miejsce do tego czasu- Marek- to ja spadam do domu. W poniedziałek wracam. Czesc
- czesc- Basia- Paweł a jak ty z pracą?
- wiesz byłem u Zbyszka ale stwierdził ze daje sobie rade sam wiec nie wiem- Paweł- moze poszukam czegos w firmie komputerowych?
- a moze zostaniez u nas?- Adam- to by było dobre rozwiazanie
- pracowalismy juz razem- Basia
- Adam jestes wielki!!- Paweł- dzieki. To co? Od jutra?
- od jutra- Adam- idz sie zgłos Grodzkiemu.
Kilka minut pozniej dzwoni komorka nadkomisarza
- Zawada, co? Gdzie, dzieki zaraz tam jedziemy- Adam- Baśka mamy robote.
- a co sie dzieje?- Basia
- pod szkołą znalezli trupa- Adam
Na miejscu
- czesc Leszek, i co tam masz dla nas?- Adam
- męzczyzna lat około 40, wyrażne ślady pobicia, rany kłute ale zmarł w wyniku uduszenia. Ktos mu załozył foliową torbe na głowe- Leszek- nie miał szans bez szybkiej pomocy lekarza
- kto go znalazał?- Basia
- dzieciaki wyszły na boisko – Szczepan- grały kurka w piłke i znalazły go
- ma jakies dokumenty?- Adam
- nie, ale wiemy kto to jest- Szczepan- wsród tych dzieciakiów był jego syn
- o cholera- Basia- gdzie on jest teraz?
- u dyrektora razem z narzeczoną denata- Szczepan
- Basia zrobimy tak. Ty pogadasz z tym chłopcem a ja z narzeczoną. Szczepan ustal mi czy facet miał zone i gdzie ona jest- Adam
Na komendzie
- no i czego sie dowiedzieliscie?- Grodzki powitał wchodzacych policjantów
- zaraz, tylko moze najpierw zrobie kawy co?- Adam
- chetnie- Basia
- no i macie cos?- Dorota
- kawe. Chcesz?- Adam
- kawy sie chetnie napije ale pytałam o sprawe- Dorota- a jak sie czuje twój ojciec?
- swietnie, Iza mowiła ze chciał sie wypisac ze szpitala- Adam- ale wytłumaczyła mu ze ma zostac. A dowiedzielismy sie róznych ciekawych rzeczy
- ja mam zaczac czy ty?- Basia
- moze Szczepan- Adam
- o kurka. Denat to Stefan Karcz,wdowiec. Pierwsza żona odeszła do innego a druga zmarła kilka lat temu- Żałoda- z tą drugą mieli syna. Facet jakies 1,5 roku temu poznał jedną babke i chyba zaczeli cos kombinowac bo remontowali mieszkanie
- wiemy kim jest ta nowa narzeczona?- Dorota
- tak, to Jolanta Olewska. Lat 39 ma córke z pierwszego małżenstwa- Basia- mąz siedział w wiezieniu za znecanie sie i pobicie zony i córki. Rozwiedli sie 5 lat temu
- macie jakies podejrzenia?- Grodzki
- na razie jeszcze nie- Adam- rozmawiałem z Olewską. Mowi ze chcieli stworzyc rodzine. Było jej trudno zaufac Stefanowi ale udało sie. Mieli sie dzis spotkac ale nie zjawił sie a komorka była wyłaczona
- no a na przerwie dzieciaki znalazły go- Basia- trzeba porozmawiac z córka Olewskiej i przesłuchac byłego meża
- dobra to tym zajmiemy sie my z Basią a ty idz dotrzymac towarzystwa Stasiowi- Grodzki- to rozkaz
- tego nie musiales mowic- Adam- to ja spadam. Wpadne do szpitala a potem z Izą idziemy do kina
- jaki film?- Dorota
- ” Różowa pantera” w najnowszej wersji- Adam
- oo super, ale te stare były najlepsze- Basia- zwłaszcza jak Drejfus był w wariatkowie przez Clouse albo jak wszyscy mysleli ze on nie zyje a Drejfus myslał ze mu sie duch pokazuje. Albo jak Kato miał go atakowac i demolowali całe mieszkanie
- nie wiedziałem ze ogladałas te filmy- Adam
- jak byłam mała to przebierałam sie za Clousee- Basia- miłego ogladania. Moze ja tez z Pawłem sie wybierzemy
- to ja lece. Czesc- Adam
ciag dalszy nastapi. Co byscie powiedzieli na nową tapetę??
Musze sie wam przyznac ze przekazałam Basi moje upodobanie do inspektora Clouse. Uwielbiam stare odcinki Rózowej pantery. Ile razy ogladam zawsze jestem spłakana ze smiechu.
Przepraszam ze notka taka krótka ale dzis Kryminalni i juz sie nie moge doczekac a poza tym taka piekna pogoda…
gratuluje Biedroneczce zdobycia pracy ( mnie czekaja podobne wrazenia w poniedziałek) a Kryminalnej Asi napisania 800-setnego komentarza na blogu!!!!
A tymczasem 41 opowiadanie jest w toku.Ciekawe czy dociagne do 100 opowiadan??
- gadałam wczoraj z Markiem- Basia
- no i co?- Adam
- Kasia dostała propozycje pracy w Gdańsku- Basia- Marek mysli zeby z nią pojechać
- chce odejsc z policji?- Adam
- nie, prawdopodobnie przeniesie sie na komende w Gdańsku- Basia- zalezy im zeby byc razem
- nie dziwie mu sie- Adam- na jego miejscu zrobiłbym to samo- Adam- przeprowadzaja sie na stałe?
- nie wiem. Kasia ma tam zorganizowac filie domu aukcyjnego i pierwszą wystawe wiec to potrwa kilka miesiecy a potem niewiadomo- Basia- a jak twój tata?
- w porzadku. Dzis mu robią jakies specjalne badania- Adam- dzwonił zeby mu przyniesc cos do czytania
- to moze podjedziemy?- Basia
- Iza w drodze do redakcji mu podrzuciła- Adam- ale skoro Marek nas opuszcza to trzeba bedzie pomyslec nad nową osobą. Jak tam Paweł?
- jutro wraca do pracy- Basia- rehabilitacja zakonczona, złamania nie były takie skomplikowane i wszystko sie dobrze skonczyło
- o wilku mowa- Adam- czesc Paweł
- drugi wilk równiez sie zjawił- Basia- czesc Marek
- słuchajcie mam sprawe- Paweł- dzwoniłem do mojego kuzyna do Wisły i powiedział ze cały wrzesien ma juz zajety.Jak chcemy to mozemy jechac koniec czerwca lub poczatek lipca
- czekaj, poczatek lipca tez nie jest zły- Adam- mysle ze damy rade załatwic urlop na 10 dni
- no to swietnie bo ja z Kasią 20 lipca mamy juz byc w Gdańsku- Marek- gadałem juz z Grodzkim i załatwi mi przeniesienie
- z jednej strony dobrze robisz ale ta druga strona podoba mi sie mniej- Adam
- mam nadzieje ze znajdziecie kogos na moje miejsce do tego czasu- Marek- to ja spadam do domu. W poniedziałek wracam. Czesc
- czesc- Basia- Paweł a jak ty z pracą?
- wiesz byłem u Zbyszka ale stwierdził ze daje sobie rade sam wiec nie wiem- Paweł- moze poszukam czegos w firmie komputerowych?
- a moze zostaniez u nas?- Adam- to by było dobre rozwiazanie
- pracowalismy juz razem- Basia
- Adam jestes wielki!!- Paweł- dzieki. To co? Od jutra?
- od jutra- Adam- idz sie zgłos Grodzkiemu.
Kilka minut pozniej dzwoni komorka nadkomisarza
- Zawada, co? Gdzie, dzieki zaraz tam jedziemy- Adam- Baśka mamy robote.
- a co sie dzieje?- Basia
- pod szkołą znalezli trupa- Adam
Na miejscu
- czesc Leszek, i co tam masz dla nas?- Adam
- męzczyzna lat około 40, wyrażne ślady pobicia, rany kłute ale zmarł w wyniku uduszenia. Ktos mu załozył foliową torbe na głowe- Leszek- nie miał szans bez szybkiej pomocy lekarza
- kto go znalazał?- Basia
- dzieciaki wyszły na boisko – Szczepan- grały kurka w piłke i znalazły go
- ma jakies dokumenty?- Adam
- nie, ale wiemy kto to jest- Szczepan- wsród tych dzieciakiów był jego syn
- o cholera- Basia- gdzie on jest teraz?
- u dyrektora razem z narzeczoną denata- Szczepan
- Basia zrobimy tak. Ty pogadasz z tym chłopcem a ja z narzeczoną. Szczepan ustal mi czy facet miał zone i gdzie ona jest- Adam
Na komendzie
- no i czego sie dowiedzieliscie?- Grodzki powitał wchodzacych policjantów
- zaraz, tylko moze najpierw zrobie kawy co?- Adam
- chetnie- Basia
- no i macie cos?- Dorota
- kawe. Chcesz?- Adam
- kawy sie chetnie napije ale pytałam o sprawe- Dorota- a jak sie czuje twój ojciec?
- swietnie, Iza mowiła ze chciał sie wypisac ze szpitala- Adam- ale wytłumaczyła mu ze ma zostac. A dowiedzielismy sie róznych ciekawych rzeczy
- ja mam zaczac czy ty?- Basia
- moze Szczepan- Adam
- o kurka. Denat to Stefan Karcz,wdowiec. Pierwsza żona odeszła do innego a druga zmarła kilka lat temu- Żałoda- z tą drugą mieli syna. Facet jakies 1,5 roku temu poznał jedną babke i chyba zaczeli cos kombinowac bo remontowali mieszkanie
- wiemy kim jest ta nowa narzeczona?- Dorota
- tak, to Jolanta Olewska. Lat 39 ma córke z pierwszego małżenstwa- Basia- mąz siedział w wiezieniu za znecanie sie i pobicie zony i córki. Rozwiedli sie 5 lat temu
- macie jakies podejrzenia?- Grodzki
- na razie jeszcze nie- Adam- rozmawiałem z Olewską. Mowi ze chcieli stworzyc rodzine. Było jej trudno zaufac Stefanowi ale udało sie. Mieli sie dzis spotkac ale nie zjawił sie a komorka była wyłaczona
- no a na przerwie dzieciaki znalazły go- Basia- trzeba porozmawiac z córka Olewskiej i przesłuchac byłego meża
- dobra to tym zajmiemy sie my z Basią a ty idz dotrzymac towarzystwa Stasiowi- Grodzki- to rozkaz
- tego nie musiales mowic- Adam- to ja spadam. Wpadne do szpitala a potem z Izą idziemy do kina
- jaki film?- Dorota
- ” Różowa pantera” w najnowszej wersji- Adam
- oo super, ale te stare były najlepsze- Basia- zwłaszcza jak Drejfus był w wariatkowie przez Clouse albo jak wszyscy mysleli ze on nie zyje a Drejfus myslał ze mu sie duch pokazuje. Albo jak Kato miał go atakowac i demolowali całe mieszkanie
- nie wiedziałem ze ogladałas te filmy- Adam
- jak byłam mała to przebierałam sie za Clousee- Basia- miłego ogladania. Moze ja tez z Pawłem sie wybierzemy
- to ja lece. Czesc- Adam
ciag dalszy nastapi. Co byscie powiedzieli na nową tapetę??
Musze sie wam przyznac ze przekazałam Basi moje upodobanie do inspektora Clouse. Uwielbiam stare odcinki Rózowej pantery. Ile razy ogladam zawsze jestem spłakana ze smiechu.
Przepraszam ze notka taka krótka ale dzis Kryminalni i juz sie nie moge doczekac a poza tym taka piekna pogoda…
gratuluje Biedroneczce zdobycia pracy ( mnie czekaja podobne wrazenia w poniedziałek) a Kryminalnej Asi napisania 800-setnego komentarza na blogu!!!!
A tymczasem 41 opowiadanie jest w toku.Ciekawe czy dociagne do 100 opowiadan??
19 kwietnia 2006
Kłopoty kryminalnych cz.14
Basia, Adam i Grodzki wyszli z komendy.
- ja prowadze!- krzykneła Basia-Adam ty nie powinienes.
- Basia ma racje. Jestes zdenerwowany- Grodzki
- no dobra- Adam podał Basi kluczyki od samochodu i chwile pozniej ruszyli do szpitala. 20 minut pozniej zatrzymali sie przed budynkiem.
Adam prawie ze wbiegł do środka.Na korytarzu zobaczył Izę.
- co sie stało?- Adam
- robią mu badania. Jak juz przyjechalismy wszystkie objawy ustąpily- Iza- a w domu wygladało ze to cos powaznego
- dzieki- Adam
Kilkanascie minut pozniej do towarzystwa dołaczył nadal przebywajacy w szpitalu Marek.
- ładna piżamka- Basia
- czesc. I co?- Marek
- na razie czekamy- Grodzki- robią badania
- a ciebie kiedy wypisują?- Iza
- pojutrze- Marek- Adam mozesz usiasc?
- nie moge- Zawada
Chwile pózniej na korytarzu pojawił sie lekarz
- pan Zawada? Mozemy porozmawiac?- lekarz
- co z ojcem?- Adam
- badania niczego nie wykazały. Musimy go zatrzymac na kilka dni zeby zrobic dokładniejsze- lekarz- ale tu sie pojawia problem
- jaki problem?- Adam
- pana ojciec twierdzi ze nic mu nie jest i chce isc do domu- lekarz
- to juz ja załatwie- Adam
- no i co?- Basia
- musi zostac w szpitalu na kilka dni zeby mu zrobili dokładniejsze badania bo te nic nie wykazały- Adam
- no to chyba dobrze?- Iza
- mhm tylko ze on nie chce- Adam- nie dziwie mu sie
- ja tez- Marek
- ide z nim pogadac- Adam
- ja tez- Iza- moze przyda ci sie wsparcie
Weszli do małego pokoju gdzie siedział ojciec.
- no nareszcie- Stanisław
- a ty gdzie sie wybierasz ? – Adam
- do domu- ojciec
- moze jednak powinienes zostac na te badania? – Iza
- ale po co kochanie?- ojciec
- tato nie dyskutuj tylko wskakuj do łózka i masz zrobic te badania- Adam
- ja nie dyskutuje tylko oswiadczam ze nic mi nie jest i chce isc do domu- Zawada
- rany boskie- jękneła Iza- ale jestescie uparci
- martwie sie o ciebie- Adam
- nie ma powodu- ojciec-idziemy !!
- mam cie przykuc do łózka czy zostaniesz dobrowolnie?- Adam wyciągnął juz kajdanki
Iza i cała reszta podsłuchujaca przez szpare w dzwiach parskneła smiechem. Zawada senior w koncu skapitulował
- no dobrze, niech wam będzie- Stanisław
- no to na sale marsz !!- Grodzki
- ok. Przypilnujcie go tu a ja pojade do domu po pare rzeczy- Adam
- jade z toba- Iza
- no dobra to my idziemy pogadac do Marka – Basia- Adam!! Kluczyki !
- dzieki- Adam
ciag dalszy nastapi!!
Pozdrawiam wszystkich i przepraszam ze tak troche smętnie napisałam ale cos sie ostatnio ze mną dzieje. Wymysliłam fajne opowiadania a nie moge pisac o nich teraz bo pasuje do tego sceneria zimowa. I chyba to jest przyczyną. Chyba ze cos pozmieniam i przyspiesze pewne wydarzenia.
BUZIAKI !!
- ja prowadze!- krzykneła Basia-Adam ty nie powinienes.
- Basia ma racje. Jestes zdenerwowany- Grodzki
- no dobra- Adam podał Basi kluczyki od samochodu i chwile pozniej ruszyli do szpitala. 20 minut pozniej zatrzymali sie przed budynkiem.
Adam prawie ze wbiegł do środka.Na korytarzu zobaczył Izę.
- co sie stało?- Adam
- robią mu badania. Jak juz przyjechalismy wszystkie objawy ustąpily- Iza- a w domu wygladało ze to cos powaznego
- dzieki- Adam
Kilkanascie minut pozniej do towarzystwa dołaczył nadal przebywajacy w szpitalu Marek.
- ładna piżamka- Basia
- czesc. I co?- Marek
- na razie czekamy- Grodzki- robią badania
- a ciebie kiedy wypisują?- Iza
- pojutrze- Marek- Adam mozesz usiasc?
- nie moge- Zawada
Chwile pózniej na korytarzu pojawił sie lekarz
- pan Zawada? Mozemy porozmawiac?- lekarz
- co z ojcem?- Adam
- badania niczego nie wykazały. Musimy go zatrzymac na kilka dni zeby zrobic dokładniejsze- lekarz- ale tu sie pojawia problem
- jaki problem?- Adam
- pana ojciec twierdzi ze nic mu nie jest i chce isc do domu- lekarz
- to juz ja załatwie- Adam
- no i co?- Basia
- musi zostac w szpitalu na kilka dni zeby mu zrobili dokładniejsze badania bo te nic nie wykazały- Adam
- no to chyba dobrze?- Iza
- mhm tylko ze on nie chce- Adam- nie dziwie mu sie
- ja tez- Marek
- ide z nim pogadac- Adam
- ja tez- Iza- moze przyda ci sie wsparcie
Weszli do małego pokoju gdzie siedział ojciec.
- no nareszcie- Stanisław
- a ty gdzie sie wybierasz ? – Adam
- do domu- ojciec
- moze jednak powinienes zostac na te badania? – Iza
- ale po co kochanie?- ojciec
- tato nie dyskutuj tylko wskakuj do łózka i masz zrobic te badania- Adam
- ja nie dyskutuje tylko oswiadczam ze nic mi nie jest i chce isc do domu- Zawada
- rany boskie- jękneła Iza- ale jestescie uparci
- martwie sie o ciebie- Adam
- nie ma powodu- ojciec-idziemy !!
- mam cie przykuc do łózka czy zostaniesz dobrowolnie?- Adam wyciągnął juz kajdanki
Iza i cała reszta podsłuchujaca przez szpare w dzwiach parskneła smiechem. Zawada senior w koncu skapitulował
- no dobrze, niech wam będzie- Stanisław
- no to na sale marsz !!- Grodzki
- ok. Przypilnujcie go tu a ja pojade do domu po pare rzeczy- Adam
- jade z toba- Iza
- no dobra to my idziemy pogadac do Marka – Basia- Adam!! Kluczyki !
- dzieki- Adam
ciag dalszy nastapi!!
Pozdrawiam wszystkich i przepraszam ze tak troche smętnie napisałam ale cos sie ostatnio ze mną dzieje. Wymysliłam fajne opowiadania a nie moge pisac o nich teraz bo pasuje do tego sceneria zimowa. I chyba to jest przyczyną. Chyba ze cos pozmieniam i przyspiesze pewne wydarzenia.
BUZIAKI !!
14 kwietnia 2006
2/13
Dzis odcinek „Zemsta” a w roli głównej gangster Adam Zawada.Widziałam zapowiedz odcinka i musze powiedziec ze Adasiowi to pasuje nawet.No a teraz juz notka. Mam nadzieje ze sie wam sposoba bo za bardzo nie mam koncepcji a poza tym jestem padnieta po całym dniu.
Adam i Zuzia pojechali na miejce morderstwa.Ekipy juz nie było wiec tylko porozgladali sie wokoło.Zadzwonił telefon Adama
- no hej Adam, słuchaj okazało sie ze Zuzia była z tym samym i mamy juz wydruk tego numeru i zaznaczone miejsce skad ostatnio mniej wiecej dzwonił- Basia
- dobra Basiu, zapomniałem ci o tym powiedziec. Spotkamy sie u Tereski to omówimy sprawe- Adam- Zuzia podrzucisz mnie do baru a ty pojedziesz po raport patologa.
- ok- Zuzia- a co z inspektorem?
- słuszne pytanie. Trzeba by go miec na oku. Zuzia wez Szczepana i delikatnie go pilnujcie. W razie czego …
- Adaś nie musisz mi mowic co mamy robic – Zuzia- no to hej!
U Tereski czekała juz Basia
- no nareszcie- Basia- zamawiasz cos?
- jasne- Adam- a ty?
- ja juz zjadłam- Basia
30 minut pozniej przy kawie
- trzeba posprawdzac te numery- Adam – moze nas to do czegos doprowadzi
- mam tu jeszcze cos- Basia
- co to jest?- Adam
- zgłoszenie kradziezy komórki z tym numerem- Basia- sprzed miesiaca
- czyli ten co ukradł sprzedał komórke i w tej chwili ma ja zupełnie kto inny- Adam
-albo ta infomacja jest tylko przykrywką.Moze komórka jest nadal u tej samej osoby- Basia
- a my bedziemy sie czepiac kogos innego- Adam- sprytnie. Wracamy na komende.
- dobra- Basia
Na komendzie
- o Adas mam juz raport patologa i z daktyloskopii- Zuzia- Szczepan działa dyskretnie
- super- Adam- Basienko zajmiesz sie odciskami palców?
- a mam inne wyjscie?- Basia
- masz.Mozesz mi zrobic kawy- Adam
Po kilkunastu minutach czytania
- odciski należa do Marcina Kolskiego lat 38, znalazłam conieco o nim- Basia
- no to mów- Adam
- w wieku 17 lat złapany na drobnych kradziezach, potem w wieku lat 21 bierze udział w napadzie na kantor siedzi 5 lat, potem kradzieze samochodów i rozboje. Od 2 lat ma własny warsztat samochodowy- Basia
- no ja tez cos mam- Adam- denat został uderzony jakims tępym narzedziem. Jezeli to Kolski to by pasowało- Adam
- jedziemy?- Basia
- oczywiscie pani komisarz- Adam
Przed warsztatem
- panie Kolski Policja, prosze otworzyc- Basia- nie ma go?
- o tej godzinie powienien byc- Adam- o cholera otwarte. Ostroznie Basia
Weszli do warsztatu i po chwili znalezli zwłoki Kolskiego.
- o co tu do cholery chodzi?- Basia
- dobre pytanie Basiu- Adam
Basia i Adam wrócili na komende w ponurych nastrojach.Czekała na nich Zuzia.
- ide do Rysia- Adam
- nie ma go – Zuzia
- co to znaczy?- Adam
- wyjechał do Komendy Głównej chwile po was- Zuzia- Szczepan pojechał za nim ale utknał w korku
- jasna cholera- Adam- Baska dzwon do Głownej i sprawdz czy tam jest.Zuzia sprawdz jeszcze raz ten numer komórki
- Grodzkiego w ogole nie było w Komendzie- Basia- zadzwon do niego
Zawada wybrał numer inspektora jednak zgłosiła sie poczta głosowa. I tak było za kazdym razem.Nagle do biura wszedł Szczepan.
- Szczepan a gdzie szef?- Basia
- nie wiem, kurka jakis wypadek po drodze, szef odbil gdzies po drodze i nawet kurka nie wiem kiedy zniknał kurka- Szczepan- korek sie zrobił na pół Warszawy
- pojechał swoim samochodem?- Basia
- mhm- mruknał Żałoda
- spokojnie bez paniki własnie przyjechał- Adam- do cholery jasnej mozesz nam wyjasnic co sie działo z tobą?
- a co sie miało stac? Komórka sie rozładowała, do Głównej nie dotarłem bo droga zamknieta z powodu wypadku i musiałem jechac okrężna droga. Szczepan a ty co tak za mną jezdzisz ?- Grodzki
- na moją prosbę- Adam- wydzwaniałem do ciebie chyba z 15 razy
- cos sie stalo?- Grodzki
- szefie odkrylismy ze pare innych osób do których przychodziły takie smsy z tego numeru zostały zamordowane- Basia
- a własciciel numeru równiez nie zyje- Adam
- no to macie problem- Grodzki- a ja wiem kto to jest
- coo?- Adam
- jak to?- Basia
- przy okazji byłem u operatora i sprawdziłem ten numer- Grodzki
- no i co?- Adam
- włascicielem tego numeru był do niedawna własnie Kolski ale jakies dwa miesiece temu zrezygnował z tego i numer dostał niepełnosprawny chłopak- Grodzki
- i to on wysyłał te smsy?- Basia
- przez przypadek. Były wpisane w skrzynce telefonu a on uczac sie obsługi aparatu przez przypadek wysłał kilka wiadomosci na rózne numery- Grodzki
- w tym twój?- Adam
- dokładnie- Grodzki- a Kolski zmarł na wylew.Gdybyscie przeczytali raport patologa nie mielibyscie takich min
- raport? Nie widze go nigdzie- Basia
- no bo jest u mnie na biurku- inspektor
- moze nam jeszcze powiesz co z tym drugin trupem?- Adam
- sprawa przekazana do dzielnicy- Zuzia- samobójstwo
- ale sie narobiło- Szczepan
- dobra to jak sie wszystko wyjasniło to idziemy do domu- Adam- o Iza juz po mnie dzwoni
- wiele hałasu o nic- Basia
- co sie stało? W którym? Zaraz tam jade- Adam- ojciec jest w szpitalu
- co sie dzieje?- Grodzki
- to chyba cos z sercem- Adam- Iza akurat była w domu gdy zasłabł. Jade tam
- zaczekaj pojedziemy z tobą- Basia
KONIEC cz.13.
Sprawa okazała sie dziecinna ale zakonczenie dramatyczne.
Czy Zawada senior jest powaznie chory dowiecie sie w 14 czesci Kłopotów.
************************************************
Zyczenia
Zdrowych i pogodnych Swiąt Wielkiej Nocy
spotkań w gronie rodziny i przyjaciół
radosnego, wiosennego nastroju.
oraz wesołego „Alleluja”
życzy wam
wasza alice_b
Adam i Zuzia pojechali na miejce morderstwa.Ekipy juz nie było wiec tylko porozgladali sie wokoło.Zadzwonił telefon Adama
- no hej Adam, słuchaj okazało sie ze Zuzia była z tym samym i mamy juz wydruk tego numeru i zaznaczone miejsce skad ostatnio mniej wiecej dzwonił- Basia
- dobra Basiu, zapomniałem ci o tym powiedziec. Spotkamy sie u Tereski to omówimy sprawe- Adam- Zuzia podrzucisz mnie do baru a ty pojedziesz po raport patologa.
- ok- Zuzia- a co z inspektorem?
- słuszne pytanie. Trzeba by go miec na oku. Zuzia wez Szczepana i delikatnie go pilnujcie. W razie czego …
- Adaś nie musisz mi mowic co mamy robic – Zuzia- no to hej!
U Tereski czekała juz Basia
- no nareszcie- Basia- zamawiasz cos?
- jasne- Adam- a ty?
- ja juz zjadłam- Basia
30 minut pozniej przy kawie
- trzeba posprawdzac te numery- Adam – moze nas to do czegos doprowadzi
- mam tu jeszcze cos- Basia
- co to jest?- Adam
- zgłoszenie kradziezy komórki z tym numerem- Basia- sprzed miesiaca
- czyli ten co ukradł sprzedał komórke i w tej chwili ma ja zupełnie kto inny- Adam
-albo ta infomacja jest tylko przykrywką.Moze komórka jest nadal u tej samej osoby- Basia
- a my bedziemy sie czepiac kogos innego- Adam- sprytnie. Wracamy na komende.
- dobra- Basia
Na komendzie
- o Adas mam juz raport patologa i z daktyloskopii- Zuzia- Szczepan działa dyskretnie
- super- Adam- Basienko zajmiesz sie odciskami palców?
- a mam inne wyjscie?- Basia
- masz.Mozesz mi zrobic kawy- Adam
Po kilkunastu minutach czytania
- odciski należa do Marcina Kolskiego lat 38, znalazłam conieco o nim- Basia
- no to mów- Adam
- w wieku 17 lat złapany na drobnych kradziezach, potem w wieku lat 21 bierze udział w napadzie na kantor siedzi 5 lat, potem kradzieze samochodów i rozboje. Od 2 lat ma własny warsztat samochodowy- Basia
- no ja tez cos mam- Adam- denat został uderzony jakims tępym narzedziem. Jezeli to Kolski to by pasowało- Adam
- jedziemy?- Basia
- oczywiscie pani komisarz- Adam
Przed warsztatem
- panie Kolski Policja, prosze otworzyc- Basia- nie ma go?
- o tej godzinie powienien byc- Adam- o cholera otwarte. Ostroznie Basia
Weszli do warsztatu i po chwili znalezli zwłoki Kolskiego.
- o co tu do cholery chodzi?- Basia
- dobre pytanie Basiu- Adam
Basia i Adam wrócili na komende w ponurych nastrojach.Czekała na nich Zuzia.
- ide do Rysia- Adam
- nie ma go – Zuzia
- co to znaczy?- Adam
- wyjechał do Komendy Głównej chwile po was- Zuzia- Szczepan pojechał za nim ale utknał w korku
- jasna cholera- Adam- Baska dzwon do Głownej i sprawdz czy tam jest.Zuzia sprawdz jeszcze raz ten numer komórki
- Grodzkiego w ogole nie było w Komendzie- Basia- zadzwon do niego
Zawada wybrał numer inspektora jednak zgłosiła sie poczta głosowa. I tak było za kazdym razem.Nagle do biura wszedł Szczepan.
- Szczepan a gdzie szef?- Basia
- nie wiem, kurka jakis wypadek po drodze, szef odbil gdzies po drodze i nawet kurka nie wiem kiedy zniknał kurka- Szczepan- korek sie zrobił na pół Warszawy
- pojechał swoim samochodem?- Basia
- mhm- mruknał Żałoda
- spokojnie bez paniki własnie przyjechał- Adam- do cholery jasnej mozesz nam wyjasnic co sie działo z tobą?
- a co sie miało stac? Komórka sie rozładowała, do Głównej nie dotarłem bo droga zamknieta z powodu wypadku i musiałem jechac okrężna droga. Szczepan a ty co tak za mną jezdzisz ?- Grodzki
- na moją prosbę- Adam- wydzwaniałem do ciebie chyba z 15 razy
- cos sie stalo?- Grodzki
- szefie odkrylismy ze pare innych osób do których przychodziły takie smsy z tego numeru zostały zamordowane- Basia
- a własciciel numeru równiez nie zyje- Adam
- no to macie problem- Grodzki- a ja wiem kto to jest
- coo?- Adam
- jak to?- Basia
- przy okazji byłem u operatora i sprawdziłem ten numer- Grodzki
- no i co?- Adam
- włascicielem tego numeru był do niedawna własnie Kolski ale jakies dwa miesiece temu zrezygnował z tego i numer dostał niepełnosprawny chłopak- Grodzki
- i to on wysyłał te smsy?- Basia
- przez przypadek. Były wpisane w skrzynce telefonu a on uczac sie obsługi aparatu przez przypadek wysłał kilka wiadomosci na rózne numery- Grodzki
- w tym twój?- Adam
- dokładnie- Grodzki- a Kolski zmarł na wylew.Gdybyscie przeczytali raport patologa nie mielibyscie takich min
- raport? Nie widze go nigdzie- Basia
- no bo jest u mnie na biurku- inspektor
- moze nam jeszcze powiesz co z tym drugin trupem?- Adam
- sprawa przekazana do dzielnicy- Zuzia- samobójstwo
- ale sie narobiło- Szczepan
- dobra to jak sie wszystko wyjasniło to idziemy do domu- Adam- o Iza juz po mnie dzwoni
- wiele hałasu o nic- Basia
- co sie stało? W którym? Zaraz tam jade- Adam- ojciec jest w szpitalu
- co sie dzieje?- Grodzki
- to chyba cos z sercem- Adam- Iza akurat była w domu gdy zasłabł. Jade tam
- zaczekaj pojedziemy z tobą- Basia
KONIEC cz.13.
Sprawa okazała sie dziecinna ale zakonczenie dramatyczne.
Czy Zawada senior jest powaznie chory dowiecie sie w 14 czesci Kłopotów.
************************************************
Zyczenia
Zdrowych i pogodnych Swiąt Wielkiej Nocy
spotkań w gronie rodziny i przyjaciół
radosnego, wiosennego nastroju.
oraz wesołego „Alleluja”
życzy wam
wasza alice_b
6 kwietnia 2006
Kłopoty kryminalnych cz.13
Nie lubie liczby 13!!
I małe wyjasnienie. Owszem zapowiadaja sie 3 sluby ale nie jednoczesnie. Druga sprawa to jest pytanie czy do nich dojdzie?
Mineło kilka dni.
- Adam mam prosbe. Mógłbys podjechac po nas? Jestesmy na rehabilitacji i samochód sie nam zepsuł- Basia zadzwoniła do Adama
- dobra , bede za 20 minut- Adam
- nie mów mi ze masz sprawe- Iza
- nie mowie. Basce i Pawłowi zepsuł sie samochód.Jade po nich- Adam
- wracaj szybko- Iza
Iza weszła do kuchni zrobic kawe.
- panu tez zrobic?- zapytała Zawade seniora
- owszem ale herbate- Stanisław- i moze skoncz z tym panem co?
- no to jak mam sie zwracac?- Iza
- moze „tato”?- nagle odezwał sie Adam- zapomniałem kluczyków.Czesc!
- Adam ma racje- Stanisław
Zawada podjechał pod budynek i zastał tam juz czekajacych Basie i Pawła.
- co tak długo??- Basia
- zapomniałem kluczyków i korek – Adam
- to sie teraz korek nazywa?- Paweł
- wskakujcie- Adam- widze ze juz całkiem niezle
- ten facet potrafi robic cuda- Paweł
- wiem cos o tym- Adam
Nastepnego dnia na komendzie.
- szefie- szepnał Szczepan do Adama- ja nie chce kurka nic mowic ale nasz pan inspektor jest jakis zdenerwowany
- tak? Nie zauwazyłem- Adam
- no bo kurka co chwile jakies dziwne telefony odbiera – Szczepan
- jakie dziwne?- Basia
- nie wiem. Ktos kurka dzwoni i zaraz sie rozłacza- Szczepan- kiedy wraca Marek?
- za tydzien- Adam- ide do niego.
Adam wszedł do gabinetu Grodzkiego.
- cos sie stało Adasiu?- Grodzki
- moze ty mi powiesz? Szczepan juz mi powiedział o tych dziwnych telefonach
- a to pewnie jakis małolat robi sobie dowcipy- Grodzki
- jestes pewny? Moze lepiej sprawdzic?- Adam
- juz sprawdzałem.To numer na karte- Grodzki
- Rysiu podaj mi ten numer.Zobaczymy co sie dzieje- Adam
- przesadzasz- Grodzki
- moze i tak – Adam- lepiej sprawdzic co sie dzieje.
- Basia , Szczepan, sprawdzcie dokładnie ten numer- Adam
- tak jest szefuniu- Basia- Szczepan jedziemy do operatora. Czesc Zuzia!!
- czesc Adas!- Zuzia- słuchaj chyba mamy sprawe
- no to mow- Adam
- na Klonowej mamy trupa.Sasiedzi twierdza ze kilka dni wczesniej miał dziwne telefony- Zuzia- spawdzilismy jego komórke i czekam na wykaz od operatora. O to ten numer! Skad go masz?
- od Grodzkiego. Do niego tez ktos wydzwawania- Adam
ciag dalszy nastapi. Powiało grozą co?? KOMENTUJCIE !!!
I małe wyjasnienie. Owszem zapowiadaja sie 3 sluby ale nie jednoczesnie. Druga sprawa to jest pytanie czy do nich dojdzie?
Mineło kilka dni.
- Adam mam prosbe. Mógłbys podjechac po nas? Jestesmy na rehabilitacji i samochód sie nam zepsuł- Basia zadzwoniła do Adama
- dobra , bede za 20 minut- Adam
- nie mów mi ze masz sprawe- Iza
- nie mowie. Basce i Pawłowi zepsuł sie samochód.Jade po nich- Adam
- wracaj szybko- Iza
Iza weszła do kuchni zrobic kawe.
- panu tez zrobic?- zapytała Zawade seniora
- owszem ale herbate- Stanisław- i moze skoncz z tym panem co?
- no to jak mam sie zwracac?- Iza
- moze „tato”?- nagle odezwał sie Adam- zapomniałem kluczyków.Czesc!
- Adam ma racje- Stanisław
Zawada podjechał pod budynek i zastał tam juz czekajacych Basie i Pawła.
- co tak długo??- Basia
- zapomniałem kluczyków i korek – Adam
- to sie teraz korek nazywa?- Paweł
- wskakujcie- Adam- widze ze juz całkiem niezle
- ten facet potrafi robic cuda- Paweł
- wiem cos o tym- Adam
Nastepnego dnia na komendzie.
- szefie- szepnał Szczepan do Adama- ja nie chce kurka nic mowic ale nasz pan inspektor jest jakis zdenerwowany
- tak? Nie zauwazyłem- Adam
- no bo kurka co chwile jakies dziwne telefony odbiera – Szczepan
- jakie dziwne?- Basia
- nie wiem. Ktos kurka dzwoni i zaraz sie rozłacza- Szczepan- kiedy wraca Marek?
- za tydzien- Adam- ide do niego.
Adam wszedł do gabinetu Grodzkiego.
- cos sie stało Adasiu?- Grodzki
- moze ty mi powiesz? Szczepan juz mi powiedział o tych dziwnych telefonach
- a to pewnie jakis małolat robi sobie dowcipy- Grodzki
- jestes pewny? Moze lepiej sprawdzic?- Adam
- juz sprawdzałem.To numer na karte- Grodzki
- Rysiu podaj mi ten numer.Zobaczymy co sie dzieje- Adam
- przesadzasz- Grodzki
- moze i tak – Adam- lepiej sprawdzic co sie dzieje.
- Basia , Szczepan, sprawdzcie dokładnie ten numer- Adam
- tak jest szefuniu- Basia- Szczepan jedziemy do operatora. Czesc Zuzia!!
- czesc Adas!- Zuzia- słuchaj chyba mamy sprawe
- no to mow- Adam
- na Klonowej mamy trupa.Sasiedzi twierdza ze kilka dni wczesniej miał dziwne telefony- Zuzia- spawdzilismy jego komórke i czekam na wykaz od operatora. O to ten numer! Skad go masz?
- od Grodzkiego. Do niego tez ktos wydzwawania- Adam
ciag dalszy nastapi. Powiało grozą co?? KOMENTUJCIE !!!
5 kwietnia 2006
4/12
- Adam słyszałam ze chca wyjsc tylnym wyjsciem- Basia zwróciła sie do Zawady
- ja tez słyszałem. NIe mart sie. Jest juz obstawione- Zawada
- wypuszczaja ludzi- Basia- a co ze snajperem?
W banku przy wyjsciu
- powoli, po kolei- szef
W tym momencie jeden z zamaskowanych został postrzelony przez snajpera. Wszyscy zakładnicy oprócz Marka i Kasi juz wyszli.
- do cholery! Spowrotem!! Wy zostajecie!- ryknał szef
- co teraz?- facet
- tylne wyjscie. Bierzemy ich- szef
- wypusc ją- Marek – zamknij sie i rób co ci każe!!- szef
POszli na tyly.Pierwszy wyszedł mężczyzna w masce jednak zaraz został zatrzymany.Adam szedł juz za nimi. Basia otwierała magazyn i szykowała sie do wyjscia na sale banku.
- ku***- szef
- mowiłem ze nie masz szans- Marek
- a ja ci mowiłem ze jak bedziesz sie wymadrzał to porzałujesz!!- wrzasnał szef i chciał strzelic do Kasi lecz Marek kopnął go w rekę. Mężczyzna upuscił broń równoczesnie wyciagajac mały pistolet i wystrzelił w strone Brodeckiego. Marek stracił przytomnoc, szef trzymajac osłupiała Kasie pod reke ruszył z powrotem do głównej sali. W połowie drogi natknał sie na Adama.
- zostaw ją i odłóz bron- warknał nadkomisarz
- to ty odłóz bo tak mała zginie jak jej ukochany obronca- szef
W tym momencie Basia która stała za nim strzeliła mu w rekę. Kasia zemdlała, szef klnąc został wyprowadzony.
- Adam!!!!!!!- krzykneła Basia równoczesnie dzowniac po pogotowie
- co jest?? Marek!!- Adam
Kilkanascie minut pozniej karetka z nieprzytomnym Markiem oraz Kasia jechała do szpitala. Za nia podazał Adam z Basią. Musieli poczekac 1,5 godziny na jakies wiadomosci.Przez ten czas do szpitala dotarła Iza i mama Marka oraz inspektor Grodzki.
-panie doktorze i co z nim?- Basia
- w porzadku. Jego zyciu nic nie zagraza. Stracił sporo krwi ale jest dobrze- lekarz
- a Kasia?- Adam
- pani Kasia równiez doszła juz do siebie. Jest w pokoju zabiegowym- lekarz
Nastepnego dnia w szpitalu byli juz Kasia, Basia i Grodzki
- czesc Marek- przywitali sie Iza i Adam- jak sie czujesz?
- całkiem niezle- Marek
- dzieciaki wczoraj sie dopytywały gdzie jest tata- Kasia- Krzys powiedział ze nie pojdzie spac dopóki tata nie wróci
- i co?- Iza
- zasnał 15 minut pozniej- Kasia
- mam cos dla ciebie- Adam – Iza w lewej kieszeni kurtki jest książka.Wyciagniesz?
- ok- Iza. Dziennikarka wyciagneła książke ale z kieszeni wypadło małe pudełeczko. Iza podniosła to i zanim Zawada zrobił cokolwiek otworzyła je.
- Adam … co to.. ja… no co ty…- Iza
- no i masz babo placek- Adam
- Adam czy ty…- Iza- ale ja…, Adaś
- Iza przestan sie juz jąkac i powiedz mu ” tak”- Basia
- słuszna rada pani komisarz- Adam- czy pani redaktor chce wyjsc za mnie za mąż ?
- tak- powiedziała Iza i sie rozpłakała ze szczescia
- no to szykuja sie trzy śluby – podsumował Grodzki
KONIEC cz.12.
No cóz powiem szczerze ze nie napracowałam sie zbytnio ale wydaje mi sie ze notka jest dosc dobra. A wy co sadzicie na ten temat?
Pozdrawiam!!
- ja tez słyszałem. NIe mart sie. Jest juz obstawione- Zawada
- wypuszczaja ludzi- Basia- a co ze snajperem?
W banku przy wyjsciu
- powoli, po kolei- szef
W tym momencie jeden z zamaskowanych został postrzelony przez snajpera. Wszyscy zakładnicy oprócz Marka i Kasi juz wyszli.
- do cholery! Spowrotem!! Wy zostajecie!- ryknał szef
- co teraz?- facet
- tylne wyjscie. Bierzemy ich- szef
- wypusc ją- Marek – zamknij sie i rób co ci każe!!- szef
POszli na tyly.Pierwszy wyszedł mężczyzna w masce jednak zaraz został zatrzymany.Adam szedł juz za nimi. Basia otwierała magazyn i szykowała sie do wyjscia na sale banku.
- ku***- szef
- mowiłem ze nie masz szans- Marek
- a ja ci mowiłem ze jak bedziesz sie wymadrzał to porzałujesz!!- wrzasnał szef i chciał strzelic do Kasi lecz Marek kopnął go w rekę. Mężczyzna upuscił broń równoczesnie wyciagajac mały pistolet i wystrzelił w strone Brodeckiego. Marek stracił przytomnoc, szef trzymajac osłupiała Kasie pod reke ruszył z powrotem do głównej sali. W połowie drogi natknał sie na Adama.
- zostaw ją i odłóz bron- warknał nadkomisarz
- to ty odłóz bo tak mała zginie jak jej ukochany obronca- szef
W tym momencie Basia która stała za nim strzeliła mu w rekę. Kasia zemdlała, szef klnąc został wyprowadzony.
- Adam!!!!!!!- krzykneła Basia równoczesnie dzowniac po pogotowie
- co jest?? Marek!!- Adam
Kilkanascie minut pozniej karetka z nieprzytomnym Markiem oraz Kasia jechała do szpitala. Za nia podazał Adam z Basią. Musieli poczekac 1,5 godziny na jakies wiadomosci.Przez ten czas do szpitala dotarła Iza i mama Marka oraz inspektor Grodzki.
-panie doktorze i co z nim?- Basia
- w porzadku. Jego zyciu nic nie zagraza. Stracił sporo krwi ale jest dobrze- lekarz
- a Kasia?- Adam
- pani Kasia równiez doszła juz do siebie. Jest w pokoju zabiegowym- lekarz
Nastepnego dnia w szpitalu byli juz Kasia, Basia i Grodzki
- czesc Marek- przywitali sie Iza i Adam- jak sie czujesz?
- całkiem niezle- Marek
- dzieciaki wczoraj sie dopytywały gdzie jest tata- Kasia- Krzys powiedział ze nie pojdzie spac dopóki tata nie wróci
- i co?- Iza
- zasnał 15 minut pozniej- Kasia
- mam cos dla ciebie- Adam – Iza w lewej kieszeni kurtki jest książka.Wyciagniesz?
- ok- Iza. Dziennikarka wyciagneła książke ale z kieszeni wypadło małe pudełeczko. Iza podniosła to i zanim Zawada zrobił cokolwiek otworzyła je.
- Adam … co to.. ja… no co ty…- Iza
- no i masz babo placek- Adam
- Adam czy ty…- Iza- ale ja…, Adaś
- Iza przestan sie juz jąkac i powiedz mu ” tak”- Basia
- słuszna rada pani komisarz- Adam- czy pani redaktor chce wyjsc za mnie za mąż ?
- tak- powiedziała Iza i sie rozpłakała ze szczescia
- no to szykuja sie trzy śluby – podsumował Grodzki
KONIEC cz.12.
No cóz powiem szczerze ze nie napracowałam sie zbytnio ale wydaje mi sie ze notka jest dosc dobra. A wy co sadzicie na ten temat?
Pozdrawiam!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)