Tydzien urlopu minał bardzo szybko. Rozleniwiona ekipa snuła po wszystkich mozliwych kątach domu, wieczorami grali zaciekłe mecze siatkówki lub koszykówki, lub po prostu spacerowali.Między Kasią i Markiem było spokojnie. Widocznie kłótnia oczysciła atmosferę.
Adam lezał na leżaku gdy podeszła Basia.
- Adam- zwróciła sie Basia do Zawady
- mmm??- wymruczał Adam
- czy ja mam ładne nogi?- Basia
- coo?- Adam az zdjął okulary przeciwsłoneczne i spojrzał na Basie http://img364.imageshack.us/my.php?image=usmiech5vw.jpg
- no bo urzadziłysmy z dziewczynami konkurs która ma najładniejsze nogi- Kasia
- i ty masz byc sędzią- Iza
- to żart?- Adam
- nie Adam, one mówią poważnie- Marek
- Paweł czy górskie powietrze moze szkodzić?- Adam
- nie stwierdzono takiego przypadku- Paweł
- no to co? Mam ładne nogi?- Basia
- musze sprawdzic- Adam
http://img364.imageshack.us/my.php?image=sprawdza5cw.jpg
http://img244.imageshack.us/my.php?image=nogi9co.jpg
- no i jaki werdykt?- Kasia
- chłopaki i co ja mam zrobic?- Adam
- nas juz tez pytały- Marek
- wszystkie jestescie sliczne – Adam
- masz szczeście że tak powiedziałeś- Iza
- chyba mamy gosci – Paweł
- witamy – zawołała Aneta
- czeeść – Adam – znalazłaś Andrzeja ?
- gdzies tam człapie z tyłu – Aneta
- siadaj – Adam- Andrzej człowieku !
- to przeciez pan sie nam przyglądał wtedy na Salmopolu- Marek- Adam i nie poznałes go?
- jakos nie- Adam
- Adaś złosliwcu kope lat – Andrzej
- fajnie ze druzyna ” A” znowu razem- Aneta
- co??- Basia
- a tak- Adam- w szkole oficerskiej nazwano nas drużyną „A” z powodu imion i tego ze zawsze trzymalismy sie razem
http://img244.imageshack.us/my.php?image=druzynaa1hz.jpg
- albo ekipa ” AZ” zamiast AT – Aneta
- no własnie Aneta Zając , Adam Zawada i Andrzej Ziemiec ( nie mogłam
sie powstrzymac)- Andrzej
- ahaa- Basia- to moze nie bedziemy wam przeszkadzac i sobie pojdziemy
- własnie – Iza- to papa !!
- papa- Adam- no to co porabiacie teraz?
- Aneta sie tajniaczy i nie chce nic mówic- Andrzej
-a ty mi tez duzo powiedziałes- Aneta- Adaś lepiej mów co u ciebie
- gdzie zgubiłeś Krysię i co to za banda dzieciaków?- Andrzej
- Krysia nie zyje od 6 lat a to moi współpracownicy i narzeczona- Adam
- o kurde stary nie wiedziałem- Andrzej- ale tak to jest jak sie mieszka w Szwecji
- daj spokój – Adam- mówisz ze w Szwecji żyjesz?
- a Anetka w Stanach sie tajniaczy- Andrzej
- o rany wcale sie nie tajniacze tylko pracuje jako prywatny detektyw- Aneta- depcze po piętach pewnemu facetowi
- jakiemu facetowi?- Adam
- płatny morderca- Aneta- aktualnie jest w Polsce
Tymczasem Basia i Iza spacerowały po lesie
- nie podoaba mi sie ten cały Andrzej- Iza
- tobie tez?- Basia- ta Aneta tez jakas dziwna jest
- opowiadał mi kiedys o niej- Iza- podobno byli parą
ciag dalszy nastapi ! Wien znów notka nudna ale moj len nadal króluje !
Moze jutro cos ciekawszego wymysle. Pozdrawiam!!!!!
5 czerwca 2006
2 czerwca 2006
2/17
Następnego dnia towarzystwo sie rozleniwiło. Iza leżała w hamaku i czytała ksiązkę, Basia pływała na materacu w basenie i sie opalała. Kasia, Marek i dzieci poszli na wspólny spacer. Pawel postanowił pozwiedzac stare kąty i ruszył w sobie znane miejsca. Po chwili dołaczył do niego Adam.Panowie szli w milczeniu szosą. Obok nich z cichym szumem płyneła rzeka i drzewa poruszały sie pod wpływem lekkiego wiatru.
- zanim wybudowali ten dom to ciocia i wujek mieszkali za tym lasem. Czesto z kuzynem bieglismy przez las nad zapore sie wykąpac- zaczał wspominac Paweł
- widzę ze czesto tu przyjeżdzałes – stwierdził Adam
- kazdego roku na wakacje. Moja mama i wujek to rodzenstwo- Paweł – brakowało mi tego miejsca
- wcale ci sie nie dziwię- Adam
- szkoda ze zapora zniszczona. Wystarczyłoby wyczyscic zbiornik i troche cementu do sciany zza której woda leci- Paweł
- widocznie nikomu nie zalezy- Adam
- no a ten facet co tu wybudował dom koło tego to moze miec kłopoty przy wiekszej ulewie- Paweł- w kazdej chwili moze go zalac
- zalało tu kogos?- Adam
- kiedys przez pare dni padało i rzeka sie podniosła i zmyło mostek- Paweł- wprawdzie taki zwykły drewniany ale był jednak solidny. Idziemy na piwo?
- no jasne- Adam
W barze
- tak naprawde to nigdy nie mielismy okazji spokojnie pogadac- Paweł- co ci strzeliło do głowy z tymi lizakami dla nas na dzien dziecka?- Paweł
- bo czasem tak sie czuje jakbym miał gromadke dzieci a nie współpracowników- Adam
- Basia kiedys stwierdziła ze jestes jak jej ojciec- Paweł
- o co wam poszło pare dni temu?- Adam
- spotkalismy Monike na miescie. Musiałem na chwile je zostawic i w tym czasie Monika nagadał Basce ze ja nie kocham Basi , tylko ją i inne bzdury- Paweł- ze ona mnie zawsze kochała i nie pozwoli mi odejsc
- nie lekcewaz tego- Adam- dziewczyna moze byc niebezpieczna
- poradzę sobie- Paweł- wiesz ze na poczatku myslałem ze mnie nie lubisz
- dlaczego?- Adam- bo byłem nieufny?
- no cos w tym było- Paweł- ale moje imie i nazwisko mogło sie tez do tego przyczynic
Adam wybuchnał smiechem
- przyznaje ze na poczatku bylismy troche zszokowani jak cie Grodzki przedstawił – Adam- wracamy co?
- ok- Paweł
Z domu dało sie słyszec podniesione głosy Marka i Kasi
- a co to za wojna?- Adam
- nie wiemy- Iza- wrocili nagle ze spaceru i cały czas sie kłócili
- nawet sie do nas nie odezwali- Basia- a wy gdzie byliscie?
- odwiedzałem stare kąty- Paweł- jutro tez leniuchujemy?
- no jasne- Iza
Dwa dni pozniej pojechali na zakupy do Centrum Wisły. Iza, Marek , Paweł ruszyli na zakupy do centrum handlowego , Kasia poszła z dziecmi do parku a Basia i Adam spacerowali po rynku gdy nagle uslyszeli
- Adam?? Nie wierze !! To ty??
- Aneta co ty tu robisz??- Adam- Basia poznaj Anetę moją kolezankę ze szkoły oficerskiej . CZESC !!
- to twoja córka? Całkiem do Ciebie podobna- Aneta
Baska lekko prychneła ale ukryła usmiech
- moja współpracownica Basia Storosz- wyjasnił Adam- a to reszta mojej załogi
- czesc kochanie- Iza- nie uwierzysz co znalazłam
- Iza poznaj moją kolezanke Anete, a to jest Marek i Paweł. Aneta poznaj moja narzeczoną Izę- przedstawił wszystkich Adam
- czesc – Iza
- co ty tu robisz?- Aneta
- przyjechalismy na urlop- Basia
- mieszkamy u mojego kuzyna- Paweł- zapraszamy serdecznie w odwiedziny
- no to druzyna w komplecie- Aneta- spotkałes juz Andrzeja?
- on tu tez jest?- Adam- jeszcze go nie widziałem
- jest jest. Zadzwonie do niego to wpadniemy do was. Ale na mnie juz czas. Paa- Aneta
ciag dalszy nastapi !!
Macie jakies propozycje do dalszej czesc ?? Piszcie w komentarzach !! BUZIAKi !!
- zanim wybudowali ten dom to ciocia i wujek mieszkali za tym lasem. Czesto z kuzynem bieglismy przez las nad zapore sie wykąpac- zaczał wspominac Paweł
- widzę ze czesto tu przyjeżdzałes – stwierdził Adam
- kazdego roku na wakacje. Moja mama i wujek to rodzenstwo- Paweł – brakowało mi tego miejsca
- wcale ci sie nie dziwię- Adam
- szkoda ze zapora zniszczona. Wystarczyłoby wyczyscic zbiornik i troche cementu do sciany zza której woda leci- Paweł
- widocznie nikomu nie zalezy- Adam
- no a ten facet co tu wybudował dom koło tego to moze miec kłopoty przy wiekszej ulewie- Paweł- w kazdej chwili moze go zalac
- zalało tu kogos?- Adam
- kiedys przez pare dni padało i rzeka sie podniosła i zmyło mostek- Paweł- wprawdzie taki zwykły drewniany ale był jednak solidny. Idziemy na piwo?
- no jasne- Adam
W barze
- tak naprawde to nigdy nie mielismy okazji spokojnie pogadac- Paweł- co ci strzeliło do głowy z tymi lizakami dla nas na dzien dziecka?- Paweł
- bo czasem tak sie czuje jakbym miał gromadke dzieci a nie współpracowników- Adam
- Basia kiedys stwierdziła ze jestes jak jej ojciec- Paweł
- o co wam poszło pare dni temu?- Adam
- spotkalismy Monike na miescie. Musiałem na chwile je zostawic i w tym czasie Monika nagadał Basce ze ja nie kocham Basi , tylko ją i inne bzdury- Paweł- ze ona mnie zawsze kochała i nie pozwoli mi odejsc
- nie lekcewaz tego- Adam- dziewczyna moze byc niebezpieczna
- poradzę sobie- Paweł- wiesz ze na poczatku myslałem ze mnie nie lubisz
- dlaczego?- Adam- bo byłem nieufny?
- no cos w tym było- Paweł- ale moje imie i nazwisko mogło sie tez do tego przyczynic
Adam wybuchnał smiechem
- przyznaje ze na poczatku bylismy troche zszokowani jak cie Grodzki przedstawił – Adam- wracamy co?
- ok- Paweł
Z domu dało sie słyszec podniesione głosy Marka i Kasi
- a co to za wojna?- Adam
- nie wiemy- Iza- wrocili nagle ze spaceru i cały czas sie kłócili
- nawet sie do nas nie odezwali- Basia- a wy gdzie byliscie?
- odwiedzałem stare kąty- Paweł- jutro tez leniuchujemy?
- no jasne- Iza
Dwa dni pozniej pojechali na zakupy do Centrum Wisły. Iza, Marek , Paweł ruszyli na zakupy do centrum handlowego , Kasia poszła z dziecmi do parku a Basia i Adam spacerowali po rynku gdy nagle uslyszeli
- Adam?? Nie wierze !! To ty??
- Aneta co ty tu robisz??- Adam- Basia poznaj Anetę moją kolezankę ze szkoły oficerskiej . CZESC !!
- to twoja córka? Całkiem do Ciebie podobna- Aneta
Baska lekko prychneła ale ukryła usmiech
- moja współpracownica Basia Storosz- wyjasnił Adam- a to reszta mojej załogi
- czesc kochanie- Iza- nie uwierzysz co znalazłam
- Iza poznaj moją kolezanke Anete, a to jest Marek i Paweł. Aneta poznaj moja narzeczoną Izę- przedstawił wszystkich Adam
- czesc – Iza
- co ty tu robisz?- Aneta
- przyjechalismy na urlop- Basia
- mieszkamy u mojego kuzyna- Paweł- zapraszamy serdecznie w odwiedziny
- no to druzyna w komplecie- Aneta- spotkałes juz Andrzeja?
- on tu tez jest?- Adam- jeszcze go nie widziałem
- jest jest. Zadzwonie do niego to wpadniemy do was. Ale na mnie juz czas. Paa- Aneta
ciag dalszy nastapi !!
Macie jakies propozycje do dalszej czesc ?? Piszcie w komentarzach !! BUZIAKi !!
1 czerwca 2006
Kłopoty kryminalnych cz.17 czyli urlop !
KOchani moi !
Własnie uswiadomiłam sobie ze po powrocie z Kryminalnych z Wisły nadejdą długo wyczekiwane przeze mnie opowiadania. Az sie boje wspominac a co dopiero pisac co sie bedzie działo. Oprócz tego co juz wiecie moge wam zdradzic ze Iza zacznie podejrzewac ze jest w ciąży i ze wykorzysta tajne informacje ze sledztwa do artukułu. Postanowiłam równiez posunac sie do tragicznych rozwiązań i niestety Zuzia zginie z reki zabójcy profesjonalisty ( nie Jarka Nowackiego ).Wiecej nie moge wam zdradzic bo nie bedzie niespodzianki i emocji.
A teraz czas urlopu naszych bohaterów sie zaczał. Na poczatek fotka domu gdzie zamieszkają http://img324.imageshack.us/my.php?image=dom3fu.jpg
Jest to prawdziwe gospodarstwo agroturystyczne ” Kadłubek” w Wiśle Malince. Bede wam podawała prawdziwe miejsca bo Wisłe znam jak własną kieszeń a pomoze mi w tym Paweł.
Adam i Iza pakowali przed domem ostatnie bagaże gdy podjechali Basia z Pawłem i drugim samochodem Kasia z Markiem oraz dziecmi.
- no hej- Basia- gotowi?
- prawie- Iza
- Iza jestes pewna ze zabrałas tylko pół szafy ubrań a nie całą ?- Adam
- nie marudz tylko pakuj- Iza- moje sa dwie torby a twoja duza waliza, na to samo wychodzi- Iza
- gotowe- Adam- Paweł jedziesz pierwszy jako przewodnik
- no prosze nawet na urlopie wydaje rozkazy- Kasia- jedziemy?
- jedziemy- Iza
Wyruszli w drogę. Po drodze zatrzymali sie na kawe w dosc dziwnej kawiarni.
- kawiarnia w samolocie?- Kasia
- stoi tu juz pare lat- Paweł- na poczatku był tylko atrakcją ale przerobili go na kawiarnie
- tu jest naprawde jak w samolocie- Basia
-fajnie tu- Adam- Iza co ci jest?
- nic tylko troche mi niedobrze. Chyba za długo jechalismy- Iza
- nie mowiłas ze masz problemy- Marek
- bo nie mam ale chyba sie czyms strułam na tym spotkaniu absolwentów- Iza
Pojechali dalej. Przejezdzając przez Ochaby znów musieli sie zatrzymac aby podziwiac piekne konie w stadninie. W Ustroniu smiali sie z trójkątnych domów wypoczynkowych
http://img324.imageshack.us/my.php?image=osrodek7ox.jpg aby w koncu dojechac na miejsce.
- ale tu slicznie- Basia
- witam serdecznie, jestem kzuynem Pawla, Michał
- czesc Michał, to jest Iza, Kasia , Basie znasz, Adam i Marek- Paweł
- tu macie klucze do pokojów- Michał- wybierzcie sobie które chcecie. Ja jutro z Aską wyjezdzamy. Obiady mozecie zjesc w knajpie niedaleko albo mozecie skorzystac z kuchni
- dzieki- Adam- panie wybierają pokoje
- panowie noszą bagaze- Marek
- a dzieci spią- Kasia
- ja chce ten ! – krzykneła Basia wchodząc do pierwszego pokoju. Otwarła drzwi balkonowe i wyszła od razu do ogrodu.
- Adam chodz tutaj- Iza- mamy tez wyjcie do ogrodu
- a my mamy piętrowe łóżka!- Marek
- patrzcie mozna zrobic ognisko- Kasia- i pograc w ping-ponga
- samochody mozna zaparkowac tam dalej- Michał- miłego pobytu
- Michal a kiedy wracacie?- Paweł
- mysle ze za tydzień. Ile tu bedziecie?- Michał
- około 10 dni- Basia- ja tu zostaje na zawsze!!!
Rozpakowali bagaze i zdecydowali sie na spacer.
- wezcie jakies swetry bo zaraz bedzie zimno – Paweł
- mi juz jest zimno- Iza
- i jestem głodna jak wilk- Basia
- czyli wszystko w normie- Paweł- idziemy!!!!
http://img273.imageshack.us/my.php?image=spacer0qg.jpg
http://img177.imageshack.us/my.php?image=krajobraz5tw.jpg
Następnego dnia
- Basia spiochu wstawaj juz 10:00- Paweł
- no to co- wymruczała Storosz
- mamy jechac do na Salmopol i troche tam pozwiedzac- Paweł- przeciez umawialismy sie na 11:00
- no dobra juz wstaje- Basia- reszta juz wstała?
- Marek z Kasią tak a Adam nie wiem- Paweł
No wiec Adam i Iza postanowili miło rozpocząc dzień wiec teoretycznie jeszcze nie wstali.
Pare minut po godzinie 11:00 zebrali sie wszyscy.
- ale piekny dzien- Iza- Paweł tu jest cudownie
- to co jedziemy na Salmopol? – Paweł- moze bedzie wyciag czynny
- wyciag krzesełkowy jest tez na Czantorii w Ustroniu – Marek- Krzysiu nie wchodz do rzeki
- czesc wszystkim- Kasia- nie wiem jak wam ale mnie spało wspaniale
- no to jedziemy- Basia- Paweł pojedziemy z Adamem i z Izą co?
- no jasne- Paweł- tylko uwaga na zakretach !!
Kilkanascie minut pozniej jechali slalomem drogą na Salmopol.
- jezu kto tą droge budował- Adam- mozna dostac zawrotu głowy
- jeee ale akrągły zakret – Basia
- mowiłem- Paweł- juz jestesmy
Wysiedli z samochodu, podeszli do płotu i podziwiali widok
http://img453.imageshack.us/my.php?image=wisa4ee.jpg
- to co teraz?- Marek
- idziemy na kawe- Adam
Weszli do małego baru i zamowili napoje.
- słuchajcie nie musimy przeciez łazic wszedzie wszyscy- Paweł- do Centrum droge znacie, koło nas jest wyporzyczalnia rowerów, rózne szlaki tyrustyczne
- spokojnie na razie jest super a potem zobaczymy- Basia-
- głodna jestem- Kasia- zamawiamy cos na obiad tutaj czy wracamy
- tutaj !!- krzykneły razem Basia i Iza
- Adam mozemy pogadac?- Marek
- jasne- Adam- chodz troche dalej
- a panowie na randke?- Kasia
- tak jakby- Adam
- Adam ja nie wiem czy dobrze robie przenosząc sie do Gdańska- Marek – czuje ze cos jest nie tak
- niby co?- Adam
- Kasia zrobiła sie jakas inna- Marek- moze nie zauwazyłes ale bardziej zajmuje sie Anią niz Krzysiem
- nie zwróciłem uwagi- Adam- a ty czasem nie przesadzasz ?
- sam juz nie wiem- Marek- aha sprawdziłem tego Roberta
- no i co?- Adam
- nic. Czysty jak łza- Marek- ty co to za facet sie nam przyglada?
- gdzie?- Adam
- tam w czarnym Volvo- Marek
Facet wysiadł z samochodu i wszedł do baru. Zawada i Brodecki wrócili do reszty a tymczasem tajemniczy mężczyzna odjechał. Marek spojrzał na Adama, który pokrecił głową i wzruszył ramionami.
- wracamy?- Iza- chciałabym sie troche poopalac
- no dobra- Adam
- ja z Basia zostajemy- Paweł- wrocimy autobusem
- ok. Ja i Kasia pospacerujemu troche – Marek- moze jakies grzyby znajdziemy
Adam z Izą wrócili.
Poznym popłudniem cała grupa postanowiła rozegrac mecz siatkówki.Na duzej łace za domem roswiesili siatke.
- dajemy im fory?- Marek
- no co ty!- Paweł – jazda!!
Posród wesołych okrzyków, pisków oraz sprzeczek kto zdobył punkt a kto popełnił bład rozegrali mecz. Panie wygrały 3:1
- jejku padam- Iza
- ale swietnie dzis było- Basia- jutro co robimy?
- jutro mozemy sie wybrac do Centrum, zwykle w srode jest duzy targ- Paweł- mozna kupic wszystko: oscypki, buty góralskie, obrazy, pamiątki i jeszcze inne rzeczy
- no to super- Adam
- ale ten dzisiejszy dzien przeleciał- Kasia- juz 22:15. Marek czemu Krzys jest taki marudny?
- nie zauwazyłem- Marek- dzieci juz spią
- panowie nie uwierzycie – Paweł- Basia spi jak suseł w ubraniu
- Iza tez- powiedział po chwili Adam- i ja tez ide tylko zadzwonie do ojca.
I tak zakoczył sie drugi dzien urlopu. Ciag dalszy nastapi. Skomentujecie? Mam nadzieje ze sie podobało?????
Własnie uswiadomiłam sobie ze po powrocie z Kryminalnych z Wisły nadejdą długo wyczekiwane przeze mnie opowiadania. Az sie boje wspominac a co dopiero pisac co sie bedzie działo. Oprócz tego co juz wiecie moge wam zdradzic ze Iza zacznie podejrzewac ze jest w ciąży i ze wykorzysta tajne informacje ze sledztwa do artukułu. Postanowiłam równiez posunac sie do tragicznych rozwiązań i niestety Zuzia zginie z reki zabójcy profesjonalisty ( nie Jarka Nowackiego ).Wiecej nie moge wam zdradzic bo nie bedzie niespodzianki i emocji.
A teraz czas urlopu naszych bohaterów sie zaczał. Na poczatek fotka domu gdzie zamieszkają http://img324.imageshack.us/my.php?image=dom3fu.jpg
Jest to prawdziwe gospodarstwo agroturystyczne ” Kadłubek” w Wiśle Malince. Bede wam podawała prawdziwe miejsca bo Wisłe znam jak własną kieszeń a pomoze mi w tym Paweł.
Adam i Iza pakowali przed domem ostatnie bagaże gdy podjechali Basia z Pawłem i drugim samochodem Kasia z Markiem oraz dziecmi.
- no hej- Basia- gotowi?
- prawie- Iza
- Iza jestes pewna ze zabrałas tylko pół szafy ubrań a nie całą ?- Adam
- nie marudz tylko pakuj- Iza- moje sa dwie torby a twoja duza waliza, na to samo wychodzi- Iza
- gotowe- Adam- Paweł jedziesz pierwszy jako przewodnik
- no prosze nawet na urlopie wydaje rozkazy- Kasia- jedziemy?
- jedziemy- Iza
Wyruszli w drogę. Po drodze zatrzymali sie na kawe w dosc dziwnej kawiarni.
- kawiarnia w samolocie?- Kasia
- stoi tu juz pare lat- Paweł- na poczatku był tylko atrakcją ale przerobili go na kawiarnie
- tu jest naprawde jak w samolocie- Basia
-fajnie tu- Adam- Iza co ci jest?
- nic tylko troche mi niedobrze. Chyba za długo jechalismy- Iza
- nie mowiłas ze masz problemy- Marek
- bo nie mam ale chyba sie czyms strułam na tym spotkaniu absolwentów- Iza
Pojechali dalej. Przejezdzając przez Ochaby znów musieli sie zatrzymac aby podziwiac piekne konie w stadninie. W Ustroniu smiali sie z trójkątnych domów wypoczynkowych
http://img324.imageshack.us/my.php?image=osrodek7ox.jpg aby w koncu dojechac na miejsce.
- ale tu slicznie- Basia
- witam serdecznie, jestem kzuynem Pawla, Michał
- czesc Michał, to jest Iza, Kasia , Basie znasz, Adam i Marek- Paweł
- tu macie klucze do pokojów- Michał- wybierzcie sobie które chcecie. Ja jutro z Aską wyjezdzamy. Obiady mozecie zjesc w knajpie niedaleko albo mozecie skorzystac z kuchni
- dzieki- Adam- panie wybierają pokoje
- panowie noszą bagaze- Marek
- a dzieci spią- Kasia
- ja chce ten ! – krzykneła Basia wchodząc do pierwszego pokoju. Otwarła drzwi balkonowe i wyszła od razu do ogrodu.
- Adam chodz tutaj- Iza- mamy tez wyjcie do ogrodu
- a my mamy piętrowe łóżka!- Marek
- patrzcie mozna zrobic ognisko- Kasia- i pograc w ping-ponga
- samochody mozna zaparkowac tam dalej- Michał- miłego pobytu
- Michal a kiedy wracacie?- Paweł
- mysle ze za tydzień. Ile tu bedziecie?- Michał
- około 10 dni- Basia- ja tu zostaje na zawsze!!!
Rozpakowali bagaze i zdecydowali sie na spacer.
- wezcie jakies swetry bo zaraz bedzie zimno – Paweł
- mi juz jest zimno- Iza
- i jestem głodna jak wilk- Basia
- czyli wszystko w normie- Paweł- idziemy!!!!
http://img273.imageshack.us/my.php?image=spacer0qg.jpg
http://img177.imageshack.us/my.php?image=krajobraz5tw.jpg
Następnego dnia
- Basia spiochu wstawaj juz 10:00- Paweł
- no to co- wymruczała Storosz
- mamy jechac do na Salmopol i troche tam pozwiedzac- Paweł- przeciez umawialismy sie na 11:00
- no dobra juz wstaje- Basia- reszta juz wstała?
- Marek z Kasią tak a Adam nie wiem- Paweł
No wiec Adam i Iza postanowili miło rozpocząc dzień wiec teoretycznie jeszcze nie wstali.
Pare minut po godzinie 11:00 zebrali sie wszyscy.
- ale piekny dzien- Iza- Paweł tu jest cudownie
- to co jedziemy na Salmopol? – Paweł- moze bedzie wyciag czynny
- wyciag krzesełkowy jest tez na Czantorii w Ustroniu – Marek- Krzysiu nie wchodz do rzeki
- czesc wszystkim- Kasia- nie wiem jak wam ale mnie spało wspaniale
- no to jedziemy- Basia- Paweł pojedziemy z Adamem i z Izą co?
- no jasne- Paweł- tylko uwaga na zakretach !!
Kilkanascie minut pozniej jechali slalomem drogą na Salmopol.
- jezu kto tą droge budował- Adam- mozna dostac zawrotu głowy
- jeee ale akrągły zakret – Basia
- mowiłem- Paweł- juz jestesmy
Wysiedli z samochodu, podeszli do płotu i podziwiali widok
http://img453.imageshack.us/my.php?image=wisa4ee.jpg
- to co teraz?- Marek
- idziemy na kawe- Adam
Weszli do małego baru i zamowili napoje.
- słuchajcie nie musimy przeciez łazic wszedzie wszyscy- Paweł- do Centrum droge znacie, koło nas jest wyporzyczalnia rowerów, rózne szlaki tyrustyczne
- spokojnie na razie jest super a potem zobaczymy- Basia-
- głodna jestem- Kasia- zamawiamy cos na obiad tutaj czy wracamy
- tutaj !!- krzykneły razem Basia i Iza
- Adam mozemy pogadac?- Marek
- jasne- Adam- chodz troche dalej
- a panowie na randke?- Kasia
- tak jakby- Adam
- Adam ja nie wiem czy dobrze robie przenosząc sie do Gdańska- Marek – czuje ze cos jest nie tak
- niby co?- Adam
- Kasia zrobiła sie jakas inna- Marek- moze nie zauwazyłes ale bardziej zajmuje sie Anią niz Krzysiem
- nie zwróciłem uwagi- Adam- a ty czasem nie przesadzasz ?
- sam juz nie wiem- Marek- aha sprawdziłem tego Roberta
- no i co?- Adam
- nic. Czysty jak łza- Marek- ty co to za facet sie nam przyglada?
- gdzie?- Adam
- tam w czarnym Volvo- Marek
Facet wysiadł z samochodu i wszedł do baru. Zawada i Brodecki wrócili do reszty a tymczasem tajemniczy mężczyzna odjechał. Marek spojrzał na Adama, który pokrecił głową i wzruszył ramionami.
- wracamy?- Iza- chciałabym sie troche poopalac
- no dobra- Adam
- ja z Basia zostajemy- Paweł- wrocimy autobusem
- ok. Ja i Kasia pospacerujemu troche – Marek- moze jakies grzyby znajdziemy
Adam z Izą wrócili.
Poznym popłudniem cała grupa postanowiła rozegrac mecz siatkówki.Na duzej łace za domem roswiesili siatke.
- dajemy im fory?- Marek
- no co ty!- Paweł – jazda!!
Posród wesołych okrzyków, pisków oraz sprzeczek kto zdobył punkt a kto popełnił bład rozegrali mecz. Panie wygrały 3:1
- jejku padam- Iza
- ale swietnie dzis było- Basia- jutro co robimy?
- jutro mozemy sie wybrac do Centrum, zwykle w srode jest duzy targ- Paweł- mozna kupic wszystko: oscypki, buty góralskie, obrazy, pamiątki i jeszcze inne rzeczy
- no to super- Adam
- ale ten dzisiejszy dzien przeleciał- Kasia- juz 22:15. Marek czemu Krzys jest taki marudny?
- nie zauwazyłem- Marek- dzieci juz spią
- panowie nie uwierzycie – Paweł- Basia spi jak suseł w ubraniu
- Iza tez- powiedział po chwili Adam- i ja tez ide tylko zadzwonie do ojca.
I tak zakoczył sie drugi dzien urlopu. Ciag dalszy nastapi. Skomentujecie? Mam nadzieje ze sie podobało?????
30 maja 2006
4/16
Informację o ostatnim odcinki przeczytałam wczoraj na ifilmie ale to samo jest w Imperium TV.
Wyglada na to ze Krzysia odzyskają dopiero po wakacjach. Podejrzewam równiez ze w tym przypadku pojadą do Sopotu( taka informacja pojawiła sie w jakies gazecie tv ale nie pamietam jakiej. Kolejna sprawą która bedzie kontynuowana w 5 serii bedzie sprawa zony Adama. Przypuszczam ze komisarz Zawada odnajdzie Jarka Nowackiego odpowiedzialnego za smierc zony i matki. Chciałabym równiez zeby Iza i Adam wrócili do siebie. Echhhhh.
Przepraszam wszystkich ze zaniedbuję wasze opowiadania i nie komentuje wszystkich notek. Chce wszystkich zapewnic ze jestem na bierząco a nie pisze komentarzy z braku czasu. Dotyczy to zwłaszcza osób które zostawiają adresy blogów w komentarzach. Obiecuję ze wkrótce nadrobie zaległosci.
A teraz troche zapowiedzi na przyszłosc czyli co bedzie w opowiadaniach.
1. Zakonczenie sprawy i wyjazd na urlop do Wisły Malinki ( mojej ukochanej zresztą)
- Adam spotyka przyjaciół ze szkoły oficerskiej
- morderstwo
- kłotnie
2. Powrót do Warszawy i wyjazd Marka do Gdańska z Kasią.
3. Basia i Paweł na granicy rozstania i tragedia.
4. Siostra Izy bedzie próbowała rozbic zwiazek Adama i Izy.
No dobra to tylko mała cześc tego co mam zaplanowane na przyszłosc.Jakos ostatnio wpadają mi watki prywatne a ze sprawami mam kłopot.Ale jakos sobie z tym poradze. Czeka mnie wyzwanie czyli napisanie o urlopie. Zobaczymu jak mi to wyjdzie.
Następnego dnia na komendzie
- czesc Adam- Marek
- czesc. Paweł a gdzie Basia?- Adam
- wzieła wolne dzisiaj- Paweł
- znowu sie pokłóciliscie?- Marek
- mozna to raczej nazwac dalszym ciągiem poprzedniej kłótni- Paweł- Adam słuchaj namierzamy Kiziora. Wzielismy pod obserwacje dom rodziców i jego mieszkania
- ok- Adam- Marek wez mi sprawdz Roberta Wojtaszka
- co to za jeden?- Marek
- potem ci powiem- Adam
- w pokoju Wojtka znaleziono krew denata i jeszcze jakąs inna- Paweł- mamy równiez narzedzie zbrodni ale bez odcisków palców
- no to jeszcze tylko musimy znalezc zabójce- Adam- podejrzewam ze ten kto zabił Mariole jest mordercą Wojtka
- no to musimy sie sprężyc bo za 3 dni mamy byc w Wiśle- Paweł
- co nagle to po diable- Marek
Adam zabrał sie za raporty, Paweł usiłował sie dodzwonic prawdopofobnie do Basi a Marek sprawdził Roberta. Nagle zadzwonił telefon
- Zawada, no co jest Szczepan? Co? Dobra zaraz tam bedziemy. Zaczekaj na nas!- Adam- chłopaki zbieramy sie. Ktos łazi pod domem Kiziora a on własnie wrócił! Gazem !!
Ruszyli z piskiem opon pod dom Kiziora. Po kilkunastu minutach dotarli na miejsce.
- szefie Kizior jest w domu- zameldował Szczepan- a ten co sie krecił to go sprawdziłem
- wiesz kim jest?- Marek
- Radek Olszewski- Szczepan
- to chłopak Marioli- Paweł
- wchodzimy tam, Marek i Szczepan od tyłu a ja z Pawłem frontem. Szczepan tam jest winda?- Adam
- jest- Szczepan
- Paweł obstawiasz schody ja winde- Adam
Marek i Szczepan tylnymi schodami dotarli do mieszkania Kiziora. Drzwi były otwarte. Weszli ostroznie znajdując trupa brata Marioli. Dołaczył do nich Adam.
Tymczasem Paweł wspinał sie piętro za piętrem gdy nagle usłyszał ostrozne kroki. Nie miał czasu na telefon do kolegów. Nagle z góry skoczyła na niego jakas postac. Paweł i napastnik spadli z kilku schodów na półpiętro. Podkomisarz szybko stanał na nogi i wycelował bron w napastnika.
- nie ruszaj sie! Policja- Nowacki
W tej samej chwili z góry zbiegli Adam , Marek i Szczepan
- no kolego dobra robota- Adam
Na komendzie
- to Radek zabił Wojtka i brata Marioli- Paweł wyszedł z pokoju przesłuchań
- a Mariola?- Marek
- Mariole zabił jeden z jej klientów, któremu sprzedawała prochy na polecenie brata-Marek- przed chwila znalezli jego zwłoki. Przedawkowal
- no to koniec sprawy- Grodzk- od jutra macie juz urlop. Na zastępstwo za was przyjdzie dwóch policjantów z innego komisariatu.
- a ty Rysiu nie jedziesz z nami?- Adam
- ktos ich musi pilmowac – Grodzki- macie wrócic wypoczeci i to jest rozkaz !
- tak jest!- Paweł
Paweł wrócił do domu. Basia siedziała na kanapie. Na jej twarzy widac było zaschniete slady łez.
- Basiu ja nie wiem co Monika co powiedziała -zaczał Paweł
- powiedziała ze Ona cie kocha i nie zrezygnuje tak łatwo- Basia
- ale Basiu ja kocham Ciebie i tylkoCiebie. Ona mnie nie obchodzi – Paweł
- na pewno?- Basia
- na pewno- Paweł
- przepraszam- Basia
- nie płacz juz- Paweł
KONIEC cz.16.
Sprawa rozwiązna , Basia i Paweł pogodzeni. I co wy na to? W 17 czesci kłopotów przeniose was do Wisły Malinki i okolic a tym czasem chciałabym poczytac wasze komentarze !!
BUZIAKI !!
Wyglada na to ze Krzysia odzyskają dopiero po wakacjach. Podejrzewam równiez ze w tym przypadku pojadą do Sopotu( taka informacja pojawiła sie w jakies gazecie tv ale nie pamietam jakiej. Kolejna sprawą która bedzie kontynuowana w 5 serii bedzie sprawa zony Adama. Przypuszczam ze komisarz Zawada odnajdzie Jarka Nowackiego odpowiedzialnego za smierc zony i matki. Chciałabym równiez zeby Iza i Adam wrócili do siebie. Echhhhh.
Przepraszam wszystkich ze zaniedbuję wasze opowiadania i nie komentuje wszystkich notek. Chce wszystkich zapewnic ze jestem na bierząco a nie pisze komentarzy z braku czasu. Dotyczy to zwłaszcza osób które zostawiają adresy blogów w komentarzach. Obiecuję ze wkrótce nadrobie zaległosci.
A teraz troche zapowiedzi na przyszłosc czyli co bedzie w opowiadaniach.
1. Zakonczenie sprawy i wyjazd na urlop do Wisły Malinki ( mojej ukochanej zresztą)
- Adam spotyka przyjaciół ze szkoły oficerskiej
- morderstwo
- kłotnie
2. Powrót do Warszawy i wyjazd Marka do Gdańska z Kasią.
3. Basia i Paweł na granicy rozstania i tragedia.
4. Siostra Izy bedzie próbowała rozbic zwiazek Adama i Izy.
No dobra to tylko mała cześc tego co mam zaplanowane na przyszłosc.Jakos ostatnio wpadają mi watki prywatne a ze sprawami mam kłopot.Ale jakos sobie z tym poradze. Czeka mnie wyzwanie czyli napisanie o urlopie. Zobaczymu jak mi to wyjdzie.
Następnego dnia na komendzie
- czesc Adam- Marek
- czesc. Paweł a gdzie Basia?- Adam
- wzieła wolne dzisiaj- Paweł
- znowu sie pokłóciliscie?- Marek
- mozna to raczej nazwac dalszym ciągiem poprzedniej kłótni- Paweł- Adam słuchaj namierzamy Kiziora. Wzielismy pod obserwacje dom rodziców i jego mieszkania
- ok- Adam- Marek wez mi sprawdz Roberta Wojtaszka
- co to za jeden?- Marek
- potem ci powiem- Adam
- w pokoju Wojtka znaleziono krew denata i jeszcze jakąs inna- Paweł- mamy równiez narzedzie zbrodni ale bez odcisków palców
- no to jeszcze tylko musimy znalezc zabójce- Adam- podejrzewam ze ten kto zabił Mariole jest mordercą Wojtka
- no to musimy sie sprężyc bo za 3 dni mamy byc w Wiśle- Paweł
- co nagle to po diable- Marek
Adam zabrał sie za raporty, Paweł usiłował sie dodzwonic prawdopofobnie do Basi a Marek sprawdził Roberta. Nagle zadzwonił telefon
- Zawada, no co jest Szczepan? Co? Dobra zaraz tam bedziemy. Zaczekaj na nas!- Adam- chłopaki zbieramy sie. Ktos łazi pod domem Kiziora a on własnie wrócił! Gazem !!
Ruszyli z piskiem opon pod dom Kiziora. Po kilkunastu minutach dotarli na miejsce.
- szefie Kizior jest w domu- zameldował Szczepan- a ten co sie krecił to go sprawdziłem
- wiesz kim jest?- Marek
- Radek Olszewski- Szczepan
- to chłopak Marioli- Paweł
- wchodzimy tam, Marek i Szczepan od tyłu a ja z Pawłem frontem. Szczepan tam jest winda?- Adam
- jest- Szczepan
- Paweł obstawiasz schody ja winde- Adam
Marek i Szczepan tylnymi schodami dotarli do mieszkania Kiziora. Drzwi były otwarte. Weszli ostroznie znajdując trupa brata Marioli. Dołaczył do nich Adam.
Tymczasem Paweł wspinał sie piętro za piętrem gdy nagle usłyszał ostrozne kroki. Nie miał czasu na telefon do kolegów. Nagle z góry skoczyła na niego jakas postac. Paweł i napastnik spadli z kilku schodów na półpiętro. Podkomisarz szybko stanał na nogi i wycelował bron w napastnika.
- nie ruszaj sie! Policja- Nowacki
W tej samej chwili z góry zbiegli Adam , Marek i Szczepan
- no kolego dobra robota- Adam
Na komendzie
- to Radek zabił Wojtka i brata Marioli- Paweł wyszedł z pokoju przesłuchań
- a Mariola?- Marek
- Mariole zabił jeden z jej klientów, któremu sprzedawała prochy na polecenie brata-Marek- przed chwila znalezli jego zwłoki. Przedawkowal
- no to koniec sprawy- Grodzk- od jutra macie juz urlop. Na zastępstwo za was przyjdzie dwóch policjantów z innego komisariatu.
- a ty Rysiu nie jedziesz z nami?- Adam
- ktos ich musi pilmowac – Grodzki- macie wrócic wypoczeci i to jest rozkaz !
- tak jest!- Paweł
Paweł wrócił do domu. Basia siedziała na kanapie. Na jej twarzy widac było zaschniete slady łez.
- Basiu ja nie wiem co Monika co powiedziała -zaczał Paweł
- powiedziała ze Ona cie kocha i nie zrezygnuje tak łatwo- Basia
- ale Basiu ja kocham Ciebie i tylkoCiebie. Ona mnie nie obchodzi – Paweł
- na pewno?- Basia
- na pewno- Paweł
- przepraszam- Basia
- nie płacz juz- Paweł
KONIEC cz.16.
Sprawa rozwiązna , Basia i Paweł pogodzeni. I co wy na to? W 17 czesci kłopotów przeniose was do Wisły Malinki i okolic a tym czasem chciałabym poczytac wasze komentarze !!
BUZIAKI !!
29 maja 2006
brak mi słów ...
Podkomisarz Brodecki przesłuchuje podejrzanego. Nagle dzwoni jego komórka. Na wyświetlaczu: Patrycja.
- Kiedy? Jak to się stało? Zaraz tam będę! Nie ruszaj się stamtąd! Marek, blady ze zdenerwowania, wyłącza telefon. Przerażony patrzy na kolegów. – Krzyś… Porwali mi syna!
Taką scenę zobaczymy już w najbliższą sobotę – w ostatnim odcinku „Kryminalnych” przed wakacjami. Ucieczka groźnego bandyty. Gang, który organizuje porwanie małego chłopca. Niebezpieczna akcja, która kończy się postrzałem jednego z policjantów… Kolejny odcinek „Kryminalnych” – jak zwykle – będzie trzymał w napięciu od pierwszej do ostatniej sekundy. Tym bardziej, że uprowadzonym dzieckiem będzie… syn komisarza Brodeckiego! Bandyci pochwycą go i siłą wciągną do samochodu, gdy chłopiec będzie razem z mamą na spacerze. Wystarczy chwila nieuwagi: Patrycja odwróci się, by porozmawiać ze sprzedawcą i… Krzyś po prostu zniknie! Wkrótce Marek odbierze telefon z żądaniami porywaczy… Czy grupa Zawady odnajdzie chłopca, nim dojdzie do tragedii? Czy Marek ugnie się i wypełni polecenia szantażystów? Czy Krzysia uda się uratować? Odpowiedź – niestety – dopiero po wakacjach…
Rany boskie…. wiedziałam ze bedzie ostro ale nie spodziewałam sie czegos takiego!!
Kto zostanie ranny?? Mam nadzieje ze to nikt z naszych bohaterów tylko jakis inny policjant!!!
- Kiedy? Jak to się stało? Zaraz tam będę! Nie ruszaj się stamtąd! Marek, blady ze zdenerwowania, wyłącza telefon. Przerażony patrzy na kolegów. – Krzyś… Porwali mi syna!
Taką scenę zobaczymy już w najbliższą sobotę – w ostatnim odcinku „Kryminalnych” przed wakacjami. Ucieczka groźnego bandyty. Gang, który organizuje porwanie małego chłopca. Niebezpieczna akcja, która kończy się postrzałem jednego z policjantów… Kolejny odcinek „Kryminalnych” – jak zwykle – będzie trzymał w napięciu od pierwszej do ostatniej sekundy. Tym bardziej, że uprowadzonym dzieckiem będzie… syn komisarza Brodeckiego! Bandyci pochwycą go i siłą wciągną do samochodu, gdy chłopiec będzie razem z mamą na spacerze. Wystarczy chwila nieuwagi: Patrycja odwróci się, by porozmawiać ze sprzedawcą i… Krzyś po prostu zniknie! Wkrótce Marek odbierze telefon z żądaniami porywaczy… Czy grupa Zawady odnajdzie chłopca, nim dojdzie do tragedii? Czy Marek ugnie się i wypełni polecenia szantażystów? Czy Krzysia uda się uratować? Odpowiedź – niestety – dopiero po wakacjach…
Rany boskie…. wiedziałam ze bedzie ostro ale nie spodziewałam sie czegos takiego!!
Kto zostanie ranny?? Mam nadzieje ze to nikt z naszych bohaterów tylko jakis inny policjant!!!
26 maja 2006
3/16
W samochodzie Zawady
- Basia co jest ?- Adam- moze mógłym jakos pomóc?
- pokłócilismy sie- Basia
- zauwazyłem- Adam- jak nie chcesz to nie mów
- jak sam zauwazyłes jestesmy w pracy a problemy osobiste zostawiac w domu- Basia- jest Rocki
Rocky wsiadł do samochodu
- czesc- Adam- mozesz gadac ?
- moge ale krótko- Rocki- czesc Basia
- czesc, Mariola Ochojska mówi ci to coś?- Basia
- Ochojska? – Rocki- siostra Kiziora, najwiekszego dilera w miescie
- co jeszcze o niej wiesz?- Adam
- pare razy złapana za posiadanie niewielkiej ilosci – Rocki
- no i co? wypuszczaliscie ją?- Basia
- zwalniana za kaucją po paru godzinach. Tatus załatwiał najlepszego adwokata, zmyslali bajeczke i koniec sprawy- Rocki
- a Kizior to kto?- Adam
- Krzysztof Ochojski- Rocki- musze juz leciec
- dzieki,czesc- Adam
Wrócili na komende
- Basiu zrobic ci kawy?- Adam
- herbatki. Sprawdze tego Kiziora- Basia- jak twój Tata?
- a w porzadku, bierze lekarstwa i jest ok- Adam- hej Paweł, masz cos?
- mam i to sporo- Paweł- a wy czego sie dowiedzieliscie?
- dziewczyna była pare zgarniana i szybko zwalniana, zarzuty oddalane- Basia- Kizior to jest jej brat
- macie cos o nim?- Paweł
- własnie sprawdzam- Basia
- a ty co masz?- Adam
- pogadałem z jej przyjaciółkami- Paweł- rozprowadzała prochy na uczelni. Podobno brat ją zmuszał
- podobno?- Adam
- ale to nie wszystko. Kilka miesiecy temu była winna sporą kasę jakiemus kolesiowi- Paweł- nazywa sie Wojtek Lipczak.
- rozmawiałes z nim?- Basia
- tak, oddała mu juz czesc długu ale jeszcze miała oddac ostatnią rate- Paweł- około 400 zł
- wyglada na to ze zaczeła sprzedawac prochy zeby oddac dług- Adam- i brat i Wojtek mają motyw
- chodzi ci o to ze wiecej nie chciała sprzedawac albo brat sie dowiedział ?- Basia
- a jezeli brat ją zmuszał ?- Paweł- tak mowiła kolezankom ale mogł nie wiedziec
- myslisz ze podprowadzała towar bratu i sprzedawała na lewo zeby oddac kase Wojtkowi?- Basia a brat sie dowiedział i cos poszło nie tak?
- nic nie wywnioskujemy dopoki nie przesłuchamy Kiziora- Adam- Szczepan wez namierz tego faceta a my jedziemy pogadac jeszcze raz z Wojtkiem. Masz jego adres?
- mieszka w akademiku- Paweł
- Adam moge sie dzis isc wczesniej do domu?- Basia – troche zle sie czuje
- no dobra, poradzimy sobie jakos bez Ciebie- Adam- odwieźć Cię do domu?
- nie, pojade autobusem, musze jeszcze cos załatwic – Basia- czesc i dzieki!
Tymczasem Iza juz zakonczyła wywiad i pracowała w redakcji
- Anka wyskoczymy na obiad?- Iza
- nie bardzo teraz moge- Ania- moze zamowiny cos na wynos?
- mam numer z fajnej chinskiej knajpki. Swietne jedzienie tam mają- Iza – dzwonic?
- no jasne- Ania- jak było na tym spotkaniu absolwentów?
- super , były wszystkie moje przyjaciółki- Iza
- a Robert?- Ania
- Robert? Umowiłam sie z nim na rozmowe- Iza
- no co ty? – Ania
- Anka , ja kocham Adama i tylko on sie liczy. Robert wymusił to spotkanie- Iza
- to kiedy sie z nim spotykasz?- Ania
- dzisiaj o 18:00 – Iza
- no to juz za 2 godziny- Ania
Zawada i Paweł weszli do akademika.
- a panowie tu czego?- woźny
- jestesmy z Policji- Paweł
- no chociaz raz sie pospieszyliscie- wozny
- a co sie stało?- Adam
- a stało sie prosze pana! Trupa mamy- wozny
- gdzie?- Paweł
- pokoj 109- wozny
Adam i Paweł ruszyli biegiem po schodach i wpadli do pokoju.
- jasna cholera- Paweł- to Wojtek
Godzina 18:00 Restaracja „Kos”
Iza siedziała przy stoliku i rozmawiała z Adamem przez komórke
- no to sie wam skomplikowało- Iza- za chwile pewnie przyjdzie, o juz jest, Adam kocham Cię pa. Dziennikarka rozłaczyła sie bo do stolika podszedł Robert.
- witaj Królewno- Robert- zamowie wino
- chcesz mnie upic?- Iza- tak jak wtedy?
- Iza własnie to chciałem ci wyjasnic- Robert
- ach tak- Iza- wydaje mi sie ze nie ma co wyjasniac
- chodzmy sie przejść- Robert
- wole zostac tutaj- Iza
- boisz sie mnie?- Robert
- nie, ale jestem zmeczona- Iza
- no dobrze- Robert- masz do mnie żal za tamto?
- Robert ja zapomniałas co sie wtedy wydarzyło, nie chce tego pamietac ani wracac do tego. Rozumiesz?- Iza- musze juz iść
- zaczekaj!- Robert
Mężczyzna złapał Izę za rekę i nie pozwolił odejść.
- zostaw mnie! Puść bo zaczne krzyczec- Iza- PUSC MNIE !
- Iza uspokój się- Robert- nic Ci nie zrobie
- PUSC MNIE- Iza
- a ty co głuchy jestes?- w restaracji pojawił sie nagle Adam- nie słyszysz co mowi?
- a ty sie nie wtrącaj- RObert
Zawada podszedł do Roberta i chwycił mocno za koszule
- co powiedziałes? Iza wyraznie powiedziała zebys ją zostawił- Adam
- Adam zostaw go, nie warto- Iza- proszę chodzmy juz
Zawada zmierzył Roberta pogardliwym spojrzeniem, puscił koszule, objął Ize i wyszli z restaracji.
- dziekuję ci ze przyjechałes- Iza
- co on Ci zrobił- Adam
- osobiscie nic ale…- Iza- jego kolega…..
- jezeli nie chcesz to nie mów- Adam
- Adas ja juz dawno o tym zapomniałam- Iza- to było w wakacje juz po maturze. Pojechalismy na małą wycieczke. Pojechał z nami jego kolega. Wypilismy troche za duzo i jego kolega chciał mnie zgwałcic a Robert tylko stał i patrzył. Smiał się i nawet nie próbował mi pomóc. Uciekłam, nic mi nie zrobił .
Adam czule objął ukochaną i delikatnie pocałował. Iza zasneła wtulona w Adama.
ciag dalszy nastapi.
No to sie troche wytuacja wyjasniła ale jeszcze pozostało zakonczenie sprawy a to w nastepnej czesc opowiadania.
Licze na was z komentarzami ! BUZIAKI !!
- Basia co jest ?- Adam- moze mógłym jakos pomóc?
- pokłócilismy sie- Basia
- zauwazyłem- Adam- jak nie chcesz to nie mów
- jak sam zauwazyłes jestesmy w pracy a problemy osobiste zostawiac w domu- Basia- jest Rocki
Rocky wsiadł do samochodu
- czesc- Adam- mozesz gadac ?
- moge ale krótko- Rocki- czesc Basia
- czesc, Mariola Ochojska mówi ci to coś?- Basia
- Ochojska? – Rocki- siostra Kiziora, najwiekszego dilera w miescie
- co jeszcze o niej wiesz?- Adam
- pare razy złapana za posiadanie niewielkiej ilosci – Rocki
- no i co? wypuszczaliscie ją?- Basia
- zwalniana za kaucją po paru godzinach. Tatus załatwiał najlepszego adwokata, zmyslali bajeczke i koniec sprawy- Rocki
- a Kizior to kto?- Adam
- Krzysztof Ochojski- Rocki- musze juz leciec
- dzieki,czesc- Adam
Wrócili na komende
- Basiu zrobic ci kawy?- Adam
- herbatki. Sprawdze tego Kiziora- Basia- jak twój Tata?
- a w porzadku, bierze lekarstwa i jest ok- Adam- hej Paweł, masz cos?
- mam i to sporo- Paweł- a wy czego sie dowiedzieliscie?
- dziewczyna była pare zgarniana i szybko zwalniana, zarzuty oddalane- Basia- Kizior to jest jej brat
- macie cos o nim?- Paweł
- własnie sprawdzam- Basia
- a ty co masz?- Adam
- pogadałem z jej przyjaciółkami- Paweł- rozprowadzała prochy na uczelni. Podobno brat ją zmuszał
- podobno?- Adam
- ale to nie wszystko. Kilka miesiecy temu była winna sporą kasę jakiemus kolesiowi- Paweł- nazywa sie Wojtek Lipczak.
- rozmawiałes z nim?- Basia
- tak, oddała mu juz czesc długu ale jeszcze miała oddac ostatnią rate- Paweł- około 400 zł
- wyglada na to ze zaczeła sprzedawac prochy zeby oddac dług- Adam- i brat i Wojtek mają motyw
- chodzi ci o to ze wiecej nie chciała sprzedawac albo brat sie dowiedział ?- Basia
- a jezeli brat ją zmuszał ?- Paweł- tak mowiła kolezankom ale mogł nie wiedziec
- myslisz ze podprowadzała towar bratu i sprzedawała na lewo zeby oddac kase Wojtkowi?- Basia a brat sie dowiedział i cos poszło nie tak?
- nic nie wywnioskujemy dopoki nie przesłuchamy Kiziora- Adam- Szczepan wez namierz tego faceta a my jedziemy pogadac jeszcze raz z Wojtkiem. Masz jego adres?
- mieszka w akademiku- Paweł
- Adam moge sie dzis isc wczesniej do domu?- Basia – troche zle sie czuje
- no dobra, poradzimy sobie jakos bez Ciebie- Adam- odwieźć Cię do domu?
- nie, pojade autobusem, musze jeszcze cos załatwic – Basia- czesc i dzieki!
Tymczasem Iza juz zakonczyła wywiad i pracowała w redakcji
- Anka wyskoczymy na obiad?- Iza
- nie bardzo teraz moge- Ania- moze zamowiny cos na wynos?
- mam numer z fajnej chinskiej knajpki. Swietne jedzienie tam mają- Iza – dzwonic?
- no jasne- Ania- jak było na tym spotkaniu absolwentów?
- super , były wszystkie moje przyjaciółki- Iza
- a Robert?- Ania
- Robert? Umowiłam sie z nim na rozmowe- Iza
- no co ty? – Ania
- Anka , ja kocham Adama i tylko on sie liczy. Robert wymusił to spotkanie- Iza
- to kiedy sie z nim spotykasz?- Ania
- dzisiaj o 18:00 – Iza
- no to juz za 2 godziny- Ania
Zawada i Paweł weszli do akademika.
- a panowie tu czego?- woźny
- jestesmy z Policji- Paweł
- no chociaz raz sie pospieszyliscie- wozny
- a co sie stało?- Adam
- a stało sie prosze pana! Trupa mamy- wozny
- gdzie?- Paweł
- pokoj 109- wozny
Adam i Paweł ruszyli biegiem po schodach i wpadli do pokoju.
- jasna cholera- Paweł- to Wojtek
Godzina 18:00 Restaracja „Kos”
Iza siedziała przy stoliku i rozmawiała z Adamem przez komórke
- no to sie wam skomplikowało- Iza- za chwile pewnie przyjdzie, o juz jest, Adam kocham Cię pa. Dziennikarka rozłaczyła sie bo do stolika podszedł Robert.
- witaj Królewno- Robert- zamowie wino
- chcesz mnie upic?- Iza- tak jak wtedy?
- Iza własnie to chciałem ci wyjasnic- Robert
- ach tak- Iza- wydaje mi sie ze nie ma co wyjasniac
- chodzmy sie przejść- Robert
- wole zostac tutaj- Iza
- boisz sie mnie?- Robert
- nie, ale jestem zmeczona- Iza
- no dobrze- Robert- masz do mnie żal za tamto?
- Robert ja zapomniałas co sie wtedy wydarzyło, nie chce tego pamietac ani wracac do tego. Rozumiesz?- Iza- musze juz iść
- zaczekaj!- Robert
Mężczyzna złapał Izę za rekę i nie pozwolił odejść.
- zostaw mnie! Puść bo zaczne krzyczec- Iza- PUSC MNIE !
- Iza uspokój się- Robert- nic Ci nie zrobie
- PUSC MNIE- Iza
- a ty co głuchy jestes?- w restaracji pojawił sie nagle Adam- nie słyszysz co mowi?
- a ty sie nie wtrącaj- RObert
Zawada podszedł do Roberta i chwycił mocno za koszule
- co powiedziałes? Iza wyraznie powiedziała zebys ją zostawił- Adam
- Adam zostaw go, nie warto- Iza- proszę chodzmy juz
Zawada zmierzył Roberta pogardliwym spojrzeniem, puscił koszule, objął Ize i wyszli z restaracji.
- dziekuję ci ze przyjechałes- Iza
- co on Ci zrobił- Adam
- osobiscie nic ale…- Iza- jego kolega…..
- jezeli nie chcesz to nie mów- Adam
- Adas ja juz dawno o tym zapomniałam- Iza- to było w wakacje juz po maturze. Pojechalismy na małą wycieczke. Pojechał z nami jego kolega. Wypilismy troche za duzo i jego kolega chciał mnie zgwałcic a Robert tylko stał i patrzył. Smiał się i nawet nie próbował mi pomóc. Uciekłam, nic mi nie zrobił .
Adam czule objął ukochaną i delikatnie pocałował. Iza zasneła wtulona w Adama.
ciag dalszy nastapi.
No to sie troche wytuacja wyjasniła ale jeszcze pozostało zakonczenie sprawy a to w nastepnej czesc opowiadania.
Licze na was z komentarzami ! BUZIAKI !!
24 maja 2006
2/16
Gdy Iza po północy wychodziła z klubu Robert jeszcze ją zaczepił
- spotkamy sie?- Robert
- Robert jestem zmeczona, ide do domu- powiedziała wymijająco Iza
- prosze Cię- Robert- bardzo mi zalezy na rozmowie. Chce wyjasnic niektóre sprawy
- no dobrze. Jutro to znaczy dzis o 18:00 w restaracji „Kos”- Iza- czesc
- dziekuje- Robert
Robert chciał pocałowac dziennikarkę jednak Iza zrobiła unik i wyszła szybko do taksówki. Po 30 minutach przytulała sie do spiącego Adama.
- jestes?- wymruczał Zawada
- jestem. Myslałam ze spisz- Iza
- spie, jak było?- Adam
- cudnie- Iza- opowiem ci rano. Spij- Iza
Rano godzina 8:15 dzwoni komórka Adama’
- Zawada, mhm, dobra Paweł bede na komendzie za godzine. Czesc- Adam
- macie sprawe?- Iza
- mhm- Adam- obudziłem Cię?
- nie, uda sie wam zakonczyc sprawe przed wyjazdem?- Iza
- mam nadzieje , a jak nie to przekazemy śledztwo komu innemu- Adam- to opowiadaj jak było
- obgadałysmy wszystkich , musiałam umowic sie z Robertem na spotkanie bo chce pogadac- Iza
- musiałas?- Adam
- musiałam- Iza- czesc Tato, wziąłes lekarstwa ?
- wziałem. Sklerozy jeszcze nie mam- Stanisław
- dobra to ja lece. Iza podrzucic Cie do redakcji?- Adam
- nie, mam wywiad umówiony na 11:30 wiec mam czas- Iza- nie gniewasz sie?
- nie- Adam- czesc
Na komendzie
- czesc , i co ? Macie cos?- Adam
- Marek nie moze przyjechac bo Kasia znowu wyjechała i został z dziecmi- Basia
- wiem bo dzwonił do mnie po drodze- Adam- a co ze sprawą?
- udało sie nam zidentyfikowac zwłoki- Paweł- to Mariola Ochojska, lat 25 studentka psychologii
- notowana, mielismy jej odciski palców- Basia
- za co?- Adam
- posiadanie narkotyków- Basia
- no to trzeba pogadac z Rockim- Adam
- no widzisz? Mowiłam ci ale ty musiałes poczekac na Adama- Basia
- przeciez sie zgodziłas!- Paweł
- moze nie jestem w twoim typie co?- Basia
- Baska daj spokój, juz ci to wyjasniałem- Paweł
- o co wam chodzi?- Adam- mamy sprawe i tym sie zajmujemy. Basia idziemy do Rockiego. Paweł pojedziesz na uczelnie i dowiesz sie wszystkiego o tej dziewczynie
http://img233.imageshack.us/my.php?image=kryminalni02x0216500017ku0ik.jpg
- tylko uwazaj zeby cie nie poderwała któras- Basia
- Basia przestan- Paweł
- co przestan?? Chyba mam prawo wiedziec co sie dzieje prawda?- Basia
- dzieciaki uspokojcie sie! Jestescie teraz w pracy a prywatne problemy zostawcie w domu- Adam- jasne?
- jasne- Paweł
- no to do roboty- Adam- Basia idziemy
cdn !!
- spotkamy sie?- Robert
- Robert jestem zmeczona, ide do domu- powiedziała wymijająco Iza
- prosze Cię- Robert- bardzo mi zalezy na rozmowie. Chce wyjasnic niektóre sprawy
- no dobrze. Jutro to znaczy dzis o 18:00 w restaracji „Kos”- Iza- czesc
- dziekuje- Robert
Robert chciał pocałowac dziennikarkę jednak Iza zrobiła unik i wyszła szybko do taksówki. Po 30 minutach przytulała sie do spiącego Adama.
- jestes?- wymruczał Zawada
- jestem. Myslałam ze spisz- Iza
- spie, jak było?- Adam
- cudnie- Iza- opowiem ci rano. Spij- Iza
Rano godzina 8:15 dzwoni komórka Adama’
- Zawada, mhm, dobra Paweł bede na komendzie za godzine. Czesc- Adam
- macie sprawe?- Iza
- mhm- Adam- obudziłem Cię?
- nie, uda sie wam zakonczyc sprawe przed wyjazdem?- Iza
- mam nadzieje , a jak nie to przekazemy śledztwo komu innemu- Adam- to opowiadaj jak było
- obgadałysmy wszystkich , musiałam umowic sie z Robertem na spotkanie bo chce pogadac- Iza
- musiałas?- Adam
- musiałam- Iza- czesc Tato, wziąłes lekarstwa ?
- wziałem. Sklerozy jeszcze nie mam- Stanisław
- dobra to ja lece. Iza podrzucic Cie do redakcji?- Adam
- nie, mam wywiad umówiony na 11:30 wiec mam czas- Iza- nie gniewasz sie?
- nie- Adam- czesc
Na komendzie
- czesc , i co ? Macie cos?- Adam
- Marek nie moze przyjechac bo Kasia znowu wyjechała i został z dziecmi- Basia
- wiem bo dzwonił do mnie po drodze- Adam- a co ze sprawą?
- udało sie nam zidentyfikowac zwłoki- Paweł- to Mariola Ochojska, lat 25 studentka psychologii
- notowana, mielismy jej odciski palców- Basia
- za co?- Adam
- posiadanie narkotyków- Basia
- no to trzeba pogadac z Rockim- Adam
- no widzisz? Mowiłam ci ale ty musiałes poczekac na Adama- Basia
- przeciez sie zgodziłas!- Paweł
- moze nie jestem w twoim typie co?- Basia
- Baska daj spokój, juz ci to wyjasniałem- Paweł
- o co wam chodzi?- Adam- mamy sprawe i tym sie zajmujemy. Basia idziemy do Rockiego. Paweł pojedziesz na uczelnie i dowiesz sie wszystkiego o tej dziewczynie
http://img233.imageshack.us/my.php?image=kryminalni02x0216500017ku0ik.jpg
- tylko uwazaj zeby cie nie poderwała któras- Basia
- Basia przestan- Paweł
- co przestan?? Chyba mam prawo wiedziec co sie dzieje prawda?- Basia
- dzieciaki uspokojcie sie! Jestescie teraz w pracy a prywatne problemy zostawcie w domu- Adam- jasne?
- jasne- Paweł
- no to do roboty- Adam- Basia idziemy
cdn !!
19 maja 2006
Przepraszam !
Chciałam was przeprosic za wczorajszą decyzję. Ogłaszam ze jest ona niekatualna. Jednak na nową notke z opowiadaniem troche poczekacie. Musze odpoczac i dostac kopa po jakims fajnym odcinku Kryminalnych.
Dziekuje mojej kuzynce oraz Karoli za podtrzymanie na duchu a Kryminalnej 90 nie dam sie wiecej sprowokowac.
Myslałam naswet nad całkiem nowym blogiem ale zal mi zostawiac stare smiecie -tak dobrze juz znane. Bedzie tylko mały remoncik bloga – znowu!!
Pozdrawiam wszsystkich i obiecuje ze niedługo powróce!!!!!!
Share on facebook
Dziekuje mojej kuzynce oraz Karoli za podtrzymanie na duchu a Kryminalnej 90 nie dam sie wiecej sprowokowac.
Myslałam naswet nad całkiem nowym blogiem ale zal mi zostawiac stare smiecie -tak dobrze juz znane. Bedzie tylko mały remoncik bloga – znowu!!
Pozdrawiam wszsystkich i obiecuje ze niedługo powróce!!!!!!
Share on facebook
18 maja 2006
Decyzja
Kochani!
Jak ostatnio zauwazyliscie notki pojawiaja sie coraz rzadziej. Wiec dzis podjełam decyzje o zakonczeniu lub zawieszeniu bloga. W przypadku tej drugiej możliwosci to nie wiem na jak długo.
Kryminalna90 wygrałas !
Mozesz sobie pogratulowac bo udało ci sie zabic we mnie chęć pisania i w ogole zamiłowanie do prowadzenia bloga. Osiagnełas to co chciałas !!
Mozecie jej za to podziekowac!
Pozdrawiam!!
Jak ostatnio zauwazyliscie notki pojawiaja sie coraz rzadziej. Wiec dzis podjełam decyzje o zakonczeniu lub zawieszeniu bloga. W przypadku tej drugiej możliwosci to nie wiem na jak długo.
Kryminalna90 wygrałas !
Mozesz sobie pogratulowac bo udało ci sie zabic we mnie chęć pisania i w ogole zamiłowanie do prowadzenia bloga. Osiagnełas to co chciałas !!
Mozecie jej za to podziekowac!
Pozdrawiam!!
17 maja 2006
Witam
Witam wszystkich!
Nocia bedzie prawdopodobnie jutro. Przyczyną braku wczorajszej i dziesiejszej jest brak pomysłu i LEŃ !!
Troche zasmuciłam mnie wiadomosc o tym ze w sobotnim odcinku Kryminalnych Iza zerwie z Adamem. Powód? Brak czasu i odwoływane randki przez Adama oraz kłótnia podobna jak w odcinku „Hip Hop” – czy sprawa morderstwa jest dobrym tematem do artykułu?
Nie martwcie sie. U mnie bedą nadal razem i nie bede sie w tej sytuacji wzorowac na serialu.
Chce równiez zapewnić Kryminalną 90 ze nie zamierzam pisac Tryptyku Śląskiego bo nie jestem plagiatorką tak jak TY.
Pozdrawiam wszystkich!!
Nocia bedzie prawdopodobnie jutro. Przyczyną braku wczorajszej i dziesiejszej jest brak pomysłu i LEŃ !!
Troche zasmuciłam mnie wiadomosc o tym ze w sobotnim odcinku Kryminalnych Iza zerwie z Adamem. Powód? Brak czasu i odwoływane randki przez Adama oraz kłótnia podobna jak w odcinku „Hip Hop” – czy sprawa morderstwa jest dobrym tematem do artykułu?
Nie martwcie sie. U mnie bedą nadal razem i nie bede sie w tej sytuacji wzorowac na serialu.
Chce równiez zapewnić Kryminalną 90 ze nie zamierzam pisac Tryptyku Śląskiego bo nie jestem plagiatorką tak jak TY.
Pozdrawiam wszystkich!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)